Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. To ja w domu właściwie nie tzn od męża, poza tym że jestem często jak zombie . Ale w pracy często…
  3. Kiepski. Pomimo 2 lat leczenia już nas jako systemu i tak jakby się dało to większość z nas najchętniej pozbyłaby się wszystkich innych, albo chociaż tych „trudnych”. Ale u nas generalnie występuje dużo nieporozumień w wręcz wewnętrznej przemocy. Poprzednia terapeutka nazywała nas mafią, obecna rodziną po trudnych przejściach (dyplomatycznie nie mówiąc że to patologiczna rodzina)…w każdym bądź razie nasza integracja póki co nie istnieje i właśnie nad tym najbardziej pracujemy na terapii.
  4. Ale miękki w stosunku do charakteru nie kojarzy się ludziom tak, jak pisze AI tylko jak napisał Grouchy. Zresztą to jest definicja ze słownika polskiego: miękki Hasło ma wiele znaczeń, wybierz to, które Cię interesuje 2.b charakter Definicja 2.b świadczący o tym, że ktoś jest mało stanowczy i niezdecydowany, ulega wpływom innych, nie traktuje innych surowo
  5. @Cynthia czasem dobrze mieć w szafce jakąś pomoc w postaci benzo. Pozdrawiam. Kiedyś chyba mówiłaś @Cynthia, że brałaś chlorprotiksen, i zapytam, czy on Ci pomagał na lęk?
  6. ale już nie podejrzewam tego u siebie, tzn. no myślę, że u mnie to coś innego, mimo dysocjacji.
  7. no, ja myślałam, że jest ósma, czy coś mi się przywidziało, a tu 11? xD To było bardzo mocne połączenie. Wiedziałam o tym, że może mnie ululać, ale te dwa leki naraz wzięłam pierwszy raz, bo się trochę "cykałam" I dziwnie się czułam jak już się położyłam, bo oczy nie dawały rady czytać laptopa itp. jakieś obrazy w głowie zaczęły mi się pjawiać, coś jak zdjęcia, i to chyba miał być "za szybki sen", ketrel sam w sobie jest mocny i na mnie często działa jak "narkotyk" gdy osiąga ten szczyt działania, co często mnie irytuje. A ketrel i chlor to już naprawdę jest hit i nie wiem, czy zrobię to ponownie
  8. A masz dobry kontakt/ związek ze swoim systemem? Czy raczej brak albo zly. Też pytam bardziej z ciekawości i nie insynuuje niczego. Zwłaszcza co do terapii. Mój host tez pare razy próbowała, za kazdym razem moj system ja uratował. Dla nas to bylo oczywiście chronienie siebie tez jak jej. Co do terapi to my mamy różne nastawienie mimo ze ona non stop próbuje. Ale to raczej na inne problemy niż my
  9. tzn. chodzi o zejście z pregabaliny? A ile brałaś i jak długo? Bo jak małą w miarę dawkę i przez krótki względnie okres, to możesz łagodnie przejść przy odstawce, ale oczywiście też masz inne problemy itd., więc rozumiem
  10. Sporo kawy i kręcenie się kolo domowych spraw ,w planie schabowy na obiad ,i śfinty spokój dla siebie i domowników
  11. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    Śpiąco ale ogólnie dobrze
  12. Jurecki

    Dzisiaj czuje się...

    Wspaniały sen, tylko pozazdrościć
  13. Mało znane pewnie nie bez przyczyny takie są. Jakiś konkretny gatunek? Może atomic heart?
  14. Stany depresyjne, lękowe i myśli samobójcze. Tzn nie leczę tym DID tylko to co z tym u mnie współwystępuje. Bez leków to raz, że bym już nie żyła a dwa, że nie mogłabym brać udziału w żadnej terapii.
  15. spałam 15 godzin, bez komentarza najpierw oczy zaczęły mi opadać przy laptopie i... bum
  16. Mam pytanie. Dlaczego bierzecie leki na DID? Który aspekt tego zaburzenia próbujecie leczyć farmakologicznie? Pytam z ciekawości
  17. Dzisiaj
  18. Znacie jakieś ciekawe mało znane gry , chętnie coś bym zagrał
  19. 4 lata terapii ,w której nie umiałam zachować żadnej ciągłości pomimo 3 sesji w tygodniu…to chyba najbardziej dało mi do zastanowienia…no i zawsze postrzegałam siebie w częściach nawet jak nie miałam pojęcia o diagnozie (ani jej nie podejrzewałam). Poza tym jakieś 2 lata przed pójściem na diagnozę moja lekarka rzuciła podejrzeniem widząc mnie na jakiejś wizycie…(chodzę do niej od 17 lat więc mnie zna). Tzn nie wprost ale zapytała czy inni nie mówią mi, że „nie jestem sobą” etc. Wtedy nie wiedziałam o co jej chodzi. Potem połączyły mi się kropki. Swoją diagnozę miałam stawianą na podstawie TADS-I ale też osoba diagnozująca przeprowadzała wywiad z moja terapeutką (ona nigdy nie sugerowała mi Did…tzn nic mi nie sugerowała w sumie…ale jak powiedziałam jej że to podejrzewam to od razu się z tym zgodziła). Generalnie więc ani lekarka ani terapeutka z którymi pracowałam dość długo nie powiedziały mi „to nie to, nie idź do tą stronę”, one już przed diagnozą uznały, że faktycznie raczej to to etc Co do samej amnezji to nawet w „pełnym” DID to nie wygląda jak w filmach. To nie tak że tracisz całkowicie wszystko i nic nie pamiętasz. To wygląda zdecydowanie inaczej, zresztą wiele kwestii nie wygląda w tym zaburzeniu tak jak w mediach czy na tik toku. Gdybym się tym sugerowała to stwierdziłabym, że na pewno nie mam tego zaburzenia. Natomiast to co znalazłam w książkach bardzo dokładnie opisywało większość z moich doświadczeń. Diagnozę otrzymałam w wieku 39 lat a leczę się psychiatrycznie od 20 roku życia…więc to też nie tak, że to była szybka i prosta droga. Wcześniejsze bpd może jeszcze jakoś pasowało jak byłam młoda ale teraz to już nawet nie spełniałam kryteriów a mój stan psychiczny się pogarszał. A taką najbardziej znaczącą kwestią dla której „chciałam” zrobić diagnozę były stany dysocjacyjne które potrafiły/ potrafią wyłączyć mi realny odbiór rzeczywistości- np za kółkiem…chociaż ostatnio spadałam przez dysocjację ze schodów np. Bo to jest coś co muszę wyleczyć a już wiem że dopóki bariery pomiędzy częściami będą szczelne to tego nie zrobię. Plus trauma z wczesnego dzieciństwa.
  20. Czuję się źle. Nic innego dodać nie mogę
  21. Jeszcze młoda sarenka jesteś Dobrze że wróciłac do naszego świata, nawet myslałem żeby założyć wątek co u ciebie?
  22. Odnajdziesz się. Czemu nie? Najwyżej będziesz rozmawiać ze "starymi". Na przykład ze mną
  23. A co do moich określeń i szorstkich czy miękkich, że ja nie piszę po polsku. Tak, zarówno miękkość, jak i szorstkość charakteru to metafory pojęciowe. Przenoszą one właściwości fizyczne materiałów i dotyku (to, co znamy zmysłowo) na abstrakcyjny świat ludzkich postaw, emocji i zachowań. Jak działają te metafory? Miękkość charakteru Fizycznie: Coś miękkiego poddaje się naciskowi, nie stawia oporu, jest przyjemne w dotyku, można to ukształtować lub się w to wtulić. Metaforycznie: Oznacza osobę ustępliwą, wrażliwą, elastyczną, przyjazną i podatną na emocje otoczenia. Szorstkość charakteru Fizycznie: Coś szorstkiego ma ostre krawędzie, stawia opór, może zadrapać, nie ulega łatwo wygładzeniu. Metaforycznie: Oznacza osobę bezpośrednią, oschłą, twardą w relacjach, budującą dystans i trudną w kontaktach emocjonalnych. Dlaczego używamy cech zmysłowych do opisu psychiki? Jest to zjawisko powszechne w języku (tzw. uosobienie fizyczne lub metafora dotykowa). Nasz umysł chętnie opisuje skomplikowane cechy psychiczne za pomocą konkretnych doświadczeń fizycznych. Warto zauważyć, że podobnych metafor dotykowych używamy bardzo często, mówiąc np. o: „twardym” lub „miękkim” sercu, „gładkim” stylu bycia, „ciepłym” lub „chłodnym” stosunku do kogoś.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×