Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
W temacie eutanazji jest niestety trochę trudnych punktów. Powiedzmy że osoba długo już permanentnie sparaliżona, zdolna do komunikacji chce się poddać eutanazji - sytuacja jest w pełni czarna, chyba każdy się zgodzi że powinna mieć możliwość wylogowania się z życia jeśli mnie chce tak dalej żyć. W przypadkach z realnego życia trudniej to określić, tutaj postawili na opinie lekarza - no okej pomysł słuszny, ale jestem na 100% pewien że istnieją lekarze którzy będą eutanazyjnym dreamteamem, praktycznie na życzenie pacjenta (teraźniejsze) identycznie jak to ma już miejsce z aborcją. W Danii był kiedyś przypadek lekarki prowadzącej która nie chciała zrobić eutanazji dziadkowi z demencją, bo naciskała go na to żona a on nie był w pełni władz umysłowycg, po czym później poszła na urlop a wtedy inny lekarz bez zastanowienia wydał inną opinie i dokonał eutanazji pod jej nieobecność. Druga kwestia to na ile to tylko możliwe, rola lekarza w faktycznym już procesie powinna polegać na odwróceniu się i nie zaglądaniu do pokoju pacjenta, a on sam powinien bezpośrednio wydać polecenie które wrzuci odpowiednią substancje w wenflon. Wiadomo trudniej będzie u sparaliżowanych, ale jeśli jakoś niby byliby w stanie wyrazić zgodę na eutanazje, to i to byliby w stanie zrobić. Nie powinno być możliwych do uniknięcia sytuacji, w których lekarz kogoś zabija, nawet jeśli chce to zrobić to jest to demoralizujące Trzecia to kruchość wyrażonej zgody w zmiennych chorobach. Na przykład dla skrajności, jak byście zakwalifikowali kogoś z lekoopornym chadem, kto jest właśnie w ostrej depresji i chce sie poddać eutanazji? Później będą okresy gdy będzie się czuł lepiej, ale jest nieuleczalnie chory i będzie się to powtarzało, on o tym wie. Co powiecie? Jeszcze dorzuce czwarty punkt, coraz mniej logiczne dla mnie staje się to że samobójców odwrotnie - ratujemy na siłe. Powinna być dla nich jakaś furtka, typu wydrukowanie i podpisanie dokumentu by pokazali że są w pełni władz umysłowych i wtedy nikt ich nie ratuje po czymś takim. Gorzej jeśli ktoś ich do tego jakoś przymusi ofc, nie mam na to pomysłu ale pewnie coś by się znalazło
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Malowany_ odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Przecież są takie wesela organizowane, więc widocznie jest to możliwe. -
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Wiesz ile zajmuje organizacja wesela więc o jakiej pewności mowa? Chyba że to obiekt oferujący salę i łączkę, gotowy do szybkiego przeniesienia imprezy. Ale to by były ekstra koszta. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Malowany_ odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
gdyby była pewność, że pogoda dopisze, a tak to można sobie tylko wyobrazić -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Nie wiem jak bardzo trzeba mieć stalowe nerwy, żeby zaplanować wesele pod chmurką w kraju z ulewami i trąbami powietrznymi. Bo najpierw je na obiad po rosole a potem do dzika po północy -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Malowany_ odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Śpij dobrze aniołku -
O tym samym pomyślałam he
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamElcie odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
OK Jutro jesteśmy na 12 umówieni, idziemy na hydry Hejka -
on nie straszy, nic mi nie powiedział bo go bloknęłam zaraz xd ale od wspólnej znajomej paru rzeczy się dowiedziałam, znam go i po prostu nie chcę, by sobie coś zrobił. Nie czuję do niego nic, no nie licząc złości, ale martwię się jak człowiek człowiekiem.
-
Oho..Noc poślubna Dobranoc
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamElcie odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Zosia mi pisze, żebym został w Polsce, ale ja nie mogę Dobranoc wszystkim życze i dobrej nocy. -
jak ktos straszy to se nic nie zrobi poza tym dorosli ludzie sami odpowiadaja za siebie
-
Dziękuję.
-
Ech, muszę w końcu przyznać to przed wami, ale chyba bardziej przed samą sobą. Dzisiaj pojawiły się głosy i praktycznie utrzymują przez cały dzień. Skurwysyny nieco ucichły, ale jestem jakaś apatyczna. Dodatkowo mam mętlik w głowie, bo dowiedziałam się paru rzeczy o ex, napisał do mnie. Zaraz go zablokowałam ale mam trochę w wyrzuty sumienia, bo boję się, że sobie coś zrobi. A jest w niefajnej sytuacji życiowej. Ale co ja mogę zrobić? Nie będę wierna jak pies, to on mnie zostawił w najgorszym momencie mojego życia. Teraz próbuje wrócić z podkulonym ogonem. Siostra ma rację, mówi mi, że mam sobie darować bycie Matką Teresą. Mam własne problemy i to takie, które mnie przerastają, a ja jeszcze próbuję brać na swoje barki cudze życie. Ale łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać.
-
Wiadomo, ze zależy od wieku dziecka bo 2 latkowi nie powiesz, ze umiera. Ale takiemu 4latkowi na prawde warto juz mówić prawde. Odpowiednimi słowami. Plus dzieci czują jak mówi sie co, w co sie samemu nie wierzy.
-
Piję herbatę i myślę.
-
jaki kryminalista ? krawaty sa straszne
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Malowany_ odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Może to byl guziec -
Oglądałam nawet. Jak ja się wtedy spłakałam...
-
No to odmawiaja kontrolowania choroby.
-
Widzę, że tę kapustę zasmażaną bardzo lubisz jak dwa razy wspomniałaś
-
W sumie ..czemu niebędzie znowu melanż ,Dalia dzika upiecze
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane