Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Hotdog ze stacji, gotowa kanapka ze sklepu, 1 lizak, 2 kanapki i frytki z mcdnlds
  3. Ciągle są i często o nich myślę
  4. :E U mnie rozgrzebane na raz z 8 książek. Muszę chyba zacząć je "domykać" Sam mam z tym problem, że coś przeczytam a później zapominam co w niej było. Notatek robić mi się nie chce więc robię appke do porządkowania i łapania takiej wiedzy z książek. Dam znać tu niedługo jak będą testy :d może się przyda
  5. Jednak chyba cofam polecenie, bo poleciłem dwóm innym osobom i po czasie nie ma efektów w IBS
  6. no ja też jestem niemrawym pojazdem albo po prostu rozkminilysmy ten matrix jakby to babka boni powiedziala No i dziwić się że powstały religie itd skoro tak naprawdę jesteśmy tylko pojazdami dla genów brzmi bardzo smutno
  7. Wedlug Richarda Dawkinsa jestesmy tylko tymczasowymi pojazdami dla genow. OPisal to w ksiazce "The selfish gene". Jesli chodzi u mnie to slabo sobie wybraly ten pojazd, jestem slepa uliczka ewolucji.
  8. Ja widzę różnice czy biorę na noc/rano. Lepiej zdecydowanie na noc. Nie ma tego zjazdu koło południa. A on czasem był mega ciężki do przetrwania, żeby nie pójść spać. Heh też się podpisuje pod tym. Ale ja generalnie zawsze bruksizm. Ale na paro jakby mocniej
  9. Z biologii to chyba życie jednostki tak średnio ma sens tylko bardziej gatunek. Bo tak jednostkowo to faktycznie jest to dosyć bezsensowne (prócz oczywiście że w życiu piękne są tylko chwile i takie tam;D ) ale natura dała nam ten instynkt życia zeby nie uświadamiać sobie jego bezsensu po to żebyśmy się chcieli rozmnożyć i przedłużać gatunek bo głównie to wszystko wokół tego się kręci i po to mamy pędzić trochę to wszystko płytkie jednak Poza tym ten sam pęd maja inne organizmy jakieś wirusy itd i tylko walczymy między sobą ale kto powiedział że powinniśmy walczyć antybiotykami z bakteriami może one też chcą żyć
  10. Właśnie w takich bezsensownych śmierciach czy tym jak ten świat jest generalnie poukładany (absurdalnie, niesprawiedliwie) widać ze tego celu odgórnie raczej nie ma. I może właśnie dlatego ludzie usilnie próbują sobie go jakoś nadać / wymyślić bo może świadomość jak bez sensu to wszystko jest jest dobijająca i to taki mechanizm obronny xD Na pewno mózg jest mądry bo sporo rzeczy sprytnie wymyślił żeby dostosować się do debilnej rzeczywistości
  11. Wierzacym tez sie jakos nie spieszy do smierci. Ludzie mysla, ze we wszystkim musi byc jakis cel, a co jesli wcale nie musi? Gdy umrzemy to tez bedzie cos, tylko bez nas.
  12. Untermensch

    Psychopaci vs Socjopaci

    Jako socjopata, mam trochę żalu do psychopatów. Oni się tacy urodzili, a ja musiałem całe życie ciężko pracować, żeby zostać socjopatą.
  13. Ale świadomość bierze się z mózgu. Bez mózgu jej nie powinno być. A skąd się wzięło wszystko to są na to teorie naukowe/biologiczne/ ewolucja itd. Dla mnie to ma sens i brzmi legit
  14. W sumie to racjonalny jesli w kazdej chwili mozna umrzec, a czlowiek chce sobie jeszcze pozyc.
  15. To już zależy gdzie się urodziłaś i w jakiej wierze dorastałaś albo z jaką się zapoznałaś. Bo to zależy od... No właśnie. Od czego? Nasza inkarnacja w danym kraju i to czy mamy dostęp do wybranych książek determinuje czy trafimy w jedno albo drugie miejsce? Ja długo też myślałem, ze później jest nic. Ale jednak nie daje mi spokoju to, że teraz jest coś. No i skąd to coś się wzięło. No nawet jeśli później nie ma nic. To czemu powstało coś. I czy inne coś (w sensie inni ludzie) w taki sam sposób to coś odczuwają? Bo myślę, że naszych gatunków może być więcej i mimo, że podobnie jesteśmy zbudowani to jednak procesy świadomości są zajebiście różne od siebie. Myślę też, że część żyjących osób może nie mieć w sobie w ogóle tego czegoś
  16. Wiem właśnie chciałam napisać o tym bo natrafiłam na jakiś wywiad gdzie opowiada o nerwicy a pisał tu?;p Ja najbardziej lubię o tych wykonawcach / stolarzach itd. Samo żyćko
  17. Tak. Śmieszny jest często i się chichram. A on od nas jest (pod względem nerwicowym)
  18. Tak tylko te zasady kto trafia gdzie są trochę niejednoznaczne chyba nie wystarczy być po prostu ok. no tak, ale znowu - skoro nie ma nic to ich też nie - więc nie będą mieli tego świadomości. Ja chyba wolę nic niż jakieś miejsce które wcale nie wiem czy jest spoko a jeszcze jest dopowiedziane że to jest to wieczne
  19. No to gratuluje, że znalazłeś dobrą kombinacje pastylek. Dobrze jak czujesz, że coś bardziej pomaga niż tego brak. A jesteś w stanie stwierdzić po którym leku najbardziej masz taki pociąg do roboty? Bo ja muszę coś dorzucić bo mi za duża zamuła ostatnio wchodzi. A ostatnie czego bym chciał to zacząć zaniedbywać swoje projekty
  20. Nie znalam ale obejrzalam kilka shortsów. xD
  21. A nie jest im łatwiej, bo mogą też trafić do nieba? Jeśli wierzą w życie wieczne i że raczej tam jest dobrze to raczej pociesza nie smuci jeśli nie jest się jakimś złodupcem. Za to niewierzący mogliby się bardziej obawiać bo co jeśli nie ma nic a póki żyją to jest coś. Kurde trudne tematy ostatnio do rozkminy tu zapodajecie xd
  22. Dlatego podkreślę jeszcze co napisałem na początku wcześniejszej wypowiedzi, że to "trudny i bardzo indywidualny temat". Bo faktycznie znam zarówno osoby, które o tym mówiły i mógł być to krzyk i próba szukania pomocy ale i też bardziej wyrachwane zachowania. Temat rzeka Oj tu bym polemizował czy "najczęściej". Niektórzy robią to bardzo umiejętnie, świadomie i dla osiągnięcia własnych korzyści.
  23. Nikt nie próbował zgadnąć mojego znaku. Chamy ! Znacie Piotra latałe od śmiesznych filmików?
  24. Coś co w teorii miało ulżyc (życie wieczne nie umieramy you only live twice w sumie jest też źródłem lipy i strachu że się można smażyć w jakimś kotle bez powodu. a prawda jest taka że świat jest pełen dobrych ludzi i sqrwysynow i o ile prawo nie dopadnie tych drugich to wszyscy skończymy tak samo. Co jest właśnie częścią tego całego bezsensu
  25. No tylko to też do końca nie jest zbyt logiczne bo jak ich nie będzie to nie będą za tym tęsknić. Żyją to żyją na chuj drążyć temat;p odejdą to ich nie będzie więc emocje związane z faktem że zakończyli coś będą jakby nieistniejące Na pewno wierzącym ciężej bo dochodzi rozkmina czy byłam dobrym barankiem czy pójdę do piekła (na fajna dyskotekę;p). Czy będę się plątać po domostwach i kręcić żyrandolami
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×