Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Miałam mnóstwo badań, w tym kilka badań cukru, także badania cukru w domu glukometrem. Cukier był wysoki, ale nie aż taki, by stwierdzić cukrzycę no po glukozie był względnie w normie. POtem znowu wyższy wynik. Spójrz na pachy, czy mają ciemne plamy. -
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
Pawel.770 odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Mogę zapytać na jakiej podstawie Co stwierdzono IO ? Ja ważę 86 kg a moja pierwotna waga to 71 kg... Homoglonina glukowana, insulina i cukier mam w normie. Tylko krzywa glukozowa wskazuje na hipoglikemię reaktywna... Czy to oznacza że już mam IO ? -
Bać się można. Każdego to może spotkać. Dlatego należy być ostrożnym.
-
No i by były wyświetlenia na Sadisticu. Chryste.... sadisctic już nie istnieje Jak do tego doszło... Się przy okazji dowiedziałam
-
bo trochę też był to żart, bo ja mam niestety też takie poczucie humoru, ale nie wiem czy tu nie przyjdzie jakaś rodzina ofiary. Nigdy nie wiadomo zważywszy na charakter miejsca.
-
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Mylisz się. NIe stosuję żadnej diety. Mam insulinooporność, sotsuję leki zastrzyk MOunjaro. nie odczuwam apetytu na większość rzeczy, które mi kiedyś bardzo smakowały. Szybciej się najadam -
Ja się nie boję, ja się przyglądam. Żyję naiwnością, że jednak mnie takie sytuacje ominą.
-
MOKLOBEMID (Aurorix,Mobemid,Moklar)
Pawel.770 odpowiedział(a) na mała_ja temat w Leki przeciwdepresyjne
Niektórzy zaczynają od 300 mg. Nie kombinuj z powolny wchodzeniem tylko powiedz lekarzowi żeby Ci dał od razu 300 mg albo 450 mg. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Jeśli chodzi o Bogsa, to myślę, że jest to taki stwórca, pierwszy poruszyciel. Nie wiem, czy ingeruje, czy nie. Z pewnością (wg mnie) to co jest mówione w kościele, czy w jakichś innych świątyniach nie jest totalnie logiczne. Nic tam nie ma sensu dla mnie, a uwierz mi rozkminiałam to wiele lat. I nadal nie znam odpowiedzi. Zmieniło się jedynie to, że żyję z tym spokojnie. Nie wchodzę w to, bo jakoś przestało mi to zajmować mózg. -
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
Kama_9393 odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
To pewnie stosujesz głodówkę lub max 1000 kcal? Oby nie odbiło się to na twoim zdrowiu Witaj w klubie. Też uwielbiam jeść. Ale endokrynolog pogroził palcem i cóż... Trzeba się wziąć za siebie. Staram się dużo spacerować. Powodzenia! -
Noładne ma oczy
-
Jeden miał to nagrać bo miał hełm z kamera ten udaremniony chyba
-
Ale w zasadzie teraz czego się boicie? Że spotka to Wasze dzieci, czyjeś dzieci, czy Was i Wasze rodziny?
-
To ostatnie to prawda. Niby w szkołach wszyscy się znają. Może nawet nie ma powodów do niepokoju. A tu cyk i nóż pod żebro. Wszystkich szkoda, ale ta woźna... Jakoś tak mi jej szczególnie szkoda.
-
NIe wydaje mi się, żeby to było głównym powodem takich akcji. Ale mogę się mylić. Po prostu nie wiem i też staram się zrozumieć.
-
Czemu edytowales? Masz rację że to przyszło z Ameryki w sensie no tam jest to samo tylko z bronią palną bo łatwy dostęp
-
Pani CHrista Pike skazana na dożywocie, po 30 latach skazana na śmierć.,(nieudaną jak wiemy) miała podczas morderstwa 18 lat, jej chłopak 17. Jak dla mnie to jeszcze dzieci, choć już dorosłe można powiedzieć. Christa miała traumatyczne dzieciństwo, przemoc seksualna, ChAD i ogólnie problemy. Czy to była wina jej bezduszności? Czy też manipulacjia faceta, który ponoć mocno nakłaniał do tego. W zasadzie, to on wyrył nożem pentagram do piersiach ofiary.. Dwie osoby, chłopak dożywocie, Christa dożywocie, egzekucja. Teraz zapewne zmienią na same dożywocie bez śmierci. Matka ofiary domaga się jej śmierci. Nic dziwnego. Jej młodziutka córka zmarłą w torturach bez powodu. To był 95r. więc takie rzeczy działy się i się dzieją niezależnie od tego jakie czasy są. Tak myślę na ten moment.
-
Ci trzej ostatni się znali albo byli z jednej grupy czy strony w internecie. Tak słyszałam. I też że będą nasladowcy. Zawsze po jakimś ataku największe prawdopodobieństwo nasladowcy w ciągu kilkunastu dni jest
-
Niektóre dzieci naprawdę fajnie się angażują i widać, że coś wynoszą z tych rozmów. Zwłaszcza jak kontakt z wychowawcą jest poprawny a może nawet i dobry. Czy mają lepiej. Ciężko stwierdzić właśnie. Dzieci nie są przygotowywane na porażkę. Nie potrafią poradzić sobie z niepowodzeniem. Ciągle muszą być stymulowane. Są rozproszone. Niestety to robimy im my. Chociaż wystarczy zobaczyć na obecne bajki czy filmy w kinie... Tego nie da się oglądać. Jest tyle akcji, szybki język. Te dzieci mają w głowie chaos. Ja nie mam jeszcze 30 lat a widzę tą potężna przepaść pomiędzy pokoleniami. I współczuję wyzwaniom, które stanęły przed obecnymi rodzicami. Moi rodzice nie interesowali się tym co robię w internecie, ale nie było tyle zła te 15 lat temu co jest obecnie. I może inaczej. Zło było nazywane złem, a dzisiaj wiele rzeczy wybielamy, na zbyt wiele pozwalamy.
-
Czołem witamy ugosc się u nas i miło że wpadasz
-
Mlody Tomasz Schurchardt mi się podobał jak grał sebixa Mam chyba słabość do sebixow
-
Mielcarz Magdalena kadr z Quo vadis
-
O właśnie mi się przypomniało. To było dwa lata jakoś. Ja byłam w szpitalu. Moi rodzice wynajmują ludziom mieszkania. Moja ciocia też. I wiesz. Obok mnie, właśnie do mieszkania wprowadził się nowy lokator. Widziałam go, jego twarz, jak się wprowadzał. Bo mieszkałam obok niego. I wydawał się taki spokkojny, wręcz nieśmiał, chudziutki. Pomyślałam - będę chyba mieć fajnego sąsiada z którym poromzaiwam przy wynoszeniu śmieci lub w windzie - luźna myśl. Pomyślałam o nim przyjaźnie, ale poszłam do sowjego mieszkania. NIestety, albo stety postanowiłam zgłosić się do lekarza, bo miałam szybkie zmiany nastroju. No i przesiedziałam tam trochę. A gdy siedziałam, to dowiaduje się od mamy i z neta w sumie najpierw, że właśnie ten gość/sąsiad napadł na sklep niedaleko, żeby zdobyć kasę z nożem, ale jakoś właścicielka, czy tam sprzedawczyni zamknęła go jakoś sprytem i zadzwoniła na policję. Zamknęli go i tyle wiem. A chciał tę kasę, żeby opłacić mojej cioci za czyns, no bo musiał - dopiero się wprowadzał. Z tego co kojarzę miał za sobą kilka włamań i wykroczeń. I pomyśleć, że takie miłe wrażenie sprawiał. I był ścianę za mna. Dlatego nawet nie otwieram zbytnio drzwi, bo raz inni sąsiedzi, którzy byli chyba pod wpływe mocnych rzeczy (darli się strasznie, jakaś impreza). BYłam w szlafroku, mokre włosy, do spania się syzkowałąm. NIe otworzyłam oczywiście. Nie ufam obcym, nie miałąm ochoty iść na imprezę z niewiadomo kim. Dobijali się trochę. Potem poszli do siebie i te krzyki, jakieś dziwne gadki, darcie ryyyyyja. Aż zaczęłam się drzeć w łązience ( bo było najbliżej ich) żeby się uciszyli. Nie hcciałam tam iść osobiście. Koło 3 chyba jakaś pani poszła tam z dołu i chyba się dzięki temu zaknęli i rozeszli. Trzeba być ostrożnym, bo potencjalny nożownik może wydawać się najbardziej czarującą mlub niepozorną osobą jaką widziałeś.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane