Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Przespałam sobote.
-
Depresja...nikt nie wie jaka jest,kto sam jej nie doświadczył. Życie bez niej bylo fajniejsze. Pełne i soczyste. Tęsknię za tamtym czasem zawsze.Wspolczuje bardzo młodym ludziom,ktorzy zmagają się z tym gównem już od startu.Czesto nie skończą szkół,i żadnych planów nie zrealizują.A życie im musi się niemilosiernie dłużyc.Bo nawet nie mogą przezyc normalnie swojej mlodosci. I czeka ich nieustanna walka.
-
Też miałam skazę białkową, to dosyć popularna reakcja u noworodków na krowie mleko. Niestety ja potem długo męczyłam się z jakimiś egzemami, nie wiem co to było, ale to już raczej nie od mleka. Też mi tego nigdy nie zdiagnozowano choć byłam u wielu dermatologów i próbowałam różnych rzeczy. Przeszło mi dopiero całkiem gdy miałam ok 30 lat i mam nadzieję, że już nie wróci.
-
@Raccoontroche się zgadzam z tobą.Dziekuje za twoja wypowiedź.Ale to zależy trochę z jakim towarzystwem jedziesz.Ja bylam ze swoimi i nikt nie ćpał.A bylismy specjalnie w 2012 roku na koncert Sabaton.Ludzie sa weseli,sympatyczni.A ćpunow omijalismy.I bylo naprawde fajnie.ogolnie to bylismy dwa razy gdy odbywaly się jeszcze w Kostrzynie.Fajnie tez wystapil zespół Mazowsze.
-
Kanapki z szynką, papryką, ogórkiem kiszonym i szczypiorkiem.
-
Uważam że to patologia i ćpanie, nie byłem i nie zamierzam kiedykolwiek
- Dzisiaj
-
Nadrabiam kurs, bo w przyszłym tygodniu rusza kontynuacja, to wypadałoby być na bieżąco
-
Odważyłam się założyć taki wątek,z myślą o wymianie waszych/naszych doświadczeń,lub zdania na temat tej wielkiej imprezy. Czy byliscie ? co myślicie o niej ? jak wam się podoba organizacja , muzyka i sama atmosfera tej imprezy?Czy też w ogóle was nie interesuje?
-
Nieźle, mimo krótkiego snu
-
Chvjowato. Bez grama radości i tak jest już bardzo długo.
-
Co sądzicie o związkach w dzisiejszych czasach?
domek odpowiedział(a) na Verinia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Bingo ... Odwrotność tego sprawia że relacja może być odnowiona, coraz głębsza, silniejsza niż kiedykolwiek, coraz silniejsza ... Tak skutkuje miłość agape Pierwszy list św. Pawła do Koryntian 13:4-8a BW1975 [4] Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się, [5] Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, [6] Nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy; [7] Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. [8] Miłość nigdy nie ustaje" Ewangelia według św. Łukasza 6:31 BW1975 [31] A jak chcecie, aby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo i wy. -
Co sądzicie o związkach w dzisiejszych czasach?
Miaina odpowiedział(a) na Verinia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Niestety muszę się z Tobą zgodzić. -
@Pokraka ma rację, mam pod tym względem fioła. Paznokcie u mnie muszą wyglądać lekko, zawsze zaznaczam mojej stylistce, że mają być cienkie i takie robi. Nigdy nie odpadły : )
-
Czasem dopasowujemy odpowiedzi do nas. Chcemy by nas tłumaczyły w najprostszy sposób. Nie jestem znawca tematu, ale moja inność mi nie przeszkadza, nie czuję się z nią samotna. Chociaż, gdy byłam młoda to czułam się wyobcowana. Próbowałam się dostosować i było mi z tym źle. Jednak nigdy nie sabotowałam zawiązujących się więzi, nawet gdy nie miałam pewności, że będzie z tego coś dobrego. Oberwało mi się kilka razy dosyć mocno, ale prawie z każdej opresji da się wyjść.
-
A ja dochodzę do siebie Dużo śpię
-
Jak patrzysz na paznokiec od przodu to powinnaś widzieć cienki półksiężyc. Dobrze zbudowany paznokieć się nie połamie i tak. Masz zrobione trochę grubsze, ale to standard raczej wykonania. Idealne to można na yt pooglądać czasem. Są naprawdę ładnie, nie ma co się czepiać dziewczyny.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Wieczna chwała dla Alexi Laiho, mojego dzikiego brata. Amen. -
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Żegnam się z Wami. Jesteście wszyscy zakłamani. Wielki Pan od 7 lat nie potrafi przyznać się do dziewczyny. Jebie, napie*dala spusty do moich koleżanek sióstr, braci, rodziny, znajomych jak czub. Nagle dzieci córki synowie, żony byłe obecne. Moje, nasze dziecko zabił dla patologicznej Justynki. Radzę nie usuwać tego postu. Wciągnął mnie w kalectwo, poniżał za miłość, choć jest do mnie podobny i podobno od zawsze mnie kochał. Tak mówił Waldek, policja, On sam. Stworzył mi piękny świat wszystko zniszczył dla smrodu Moniki. Różnica wieku nie ma nic do tego są większe różnice. Brat Nelyssy to śmieć najwiekszy w historii tego świata. Zniszczę Was i wszystko za służenie takim ku*wom. -
Epilepsja - objawy psychiatryczne.
HoshiYamazaki odpowiedział(a) na MiśMały temat w Pozostałe zaburzenia
Widzę że post sprzed roku, ale tak, ja dostałem ataku padaczkowego po blisko 15 latach leczenia się na schizofrenię prostą. W sumie nie wiem czy mam padaczkę bo po jednorazowym ataku to dziwne brzmi aby się na to leczyć, ale już tyle leków i prób pomocy sobie wypróbowałem, że chyba jednak będę brał leki p. padaczkowe. Biorę Kapprę. - Wczoraj
-
Dostałem diagnozę padaczki. Biorę teraz Veritę (znaną jako Kappra), nie jest jakoś tragicznie po tym więc mogę to brać. Dalej się zastanawiam czy jest sens z jednorazowym atakiem to brać, ale nie mam już pomysłów na to jak sobie pomóc, więc chyba będę to brał.
-
Czy to depresja czy użalanie się nad sobą?
mała_mi123 odpowiedział(a) na niebieska78 temat w Depresja i CHAD
Słabe to. Brak ludzkich odruchów i empatii - że tak powiem. To też słabe. Ale to typowe stadne zachowanie. Zawsze musi być jakiś kozioł ofiarny. Zastanawiam się czy nie są to zaburzenia dysocjacyjne w odpowiedzi na ekstremalny stres i traumatyczne/ ciężkie przeżycia (śmierć bliskiej osoby, mobbing).Ponoć normalny mechanizm obronny dla przeciążonego ciężkimi zdarzeniami układu nerwowego. A co ci da zmiana wydziału, jak dalej chodzisz do tego samego budynku z którym masz zle wspomnienia. To tak jakbyś chodziła codziennie do miejsca w którym cię zgwałcono. Tu tylko zmiana pracy, ale to też nie gwarantuje że problem zniknie. Ofiary mobbingu to zagadnienie związane z PTSD, niczym ofiary wojny. Bez terapii będzie ci ciężko. Nieufność do ludzi raczej do końca życia. Płacz jest zawsze oczyszczającym i pomocnym rozwiązaniem. Co do brata - można to tak za czyimiś plecami skręcać komuś leki? Może ci jeszcze je dosypywał? Ciekawe jaki lekarz coś takiego wypisuje.. szok i niedowierzanie... Ale śmierć mamy nie była raczej powodem wysunięcia dysków w kręgosłupie... Bywa że stres, infekcje oraz leki psychiatryczne osłabiają siłę mięśniową, zatem kręgosłup wtedy "kwiczy". Duża odwaga. Zazwyczaj po takich tekstach mobberzy jeszcze bardziej mobbinguja. Bo musiałabyś całkowicie zmienić miejsce pracy. Trauma to nie tylko wydarzenia i ludzie, to także miejsca z nimi związane. Nie umiem cię pocieszyć, bo można mieć i kilkanaście lat żałoby, albo i nawet przez całe życie - po pewnych wydarzeniach czy stratach. A jeśli zdarzenia dalej się powtarzają i trwają to już w ogóle sprawa beznadziejna. Po niektórych bliskich, którzy odchodzą z naszego życia, można mieć i żałobę do końca swego życia. Pewnych osób nie da się zastąpić. W tym przypadku odcięcie się od uczuć (wg mnie) jest najrozsądniejszym rozwiązaniem - mniej cierpisz. Wypady do galerii? Do świątyni sztuki czy do tych handlowych? Zakupy? Kiedyś zawsze się przejedzą. Często zakupy stanowią sposób na wypełnienie emocjonalnej pustki lub samotności. Zwierzaki, ogród.. No nic dziwnego - jeśli ludzie nie reagują na to co się wobec ciebie dzieje, to też bym wolała kontemplacje przyrody w otoczeniu futrzaków. Po takich przeżyciach raczej nikomu nigdy już nie zaufasz. Nawet jeśli będziesz zmieniać miejsce pracy czy zamieszkania co roku. Nieufność zostaje wdrukowana w twoje DNA. Zwierzaki wydają się być dobrym wyborem, bo mają moc odstresowania i obniżania kortyzolu. Ciężko jest usunąć rany/ rysy na psychice. Ciało goi się dużo łatwiej. Zwłaszcza ze nigdy nie wiadomo jak delikatna ktoś ma psychikę. Co dla jednego będzie uciążliwością, dla drugiego może być przyczynkiem do rozwiązań ostatecznych. Masz dzieci i faceta, którzy stanowiliby dla ciebie wsparcie w trudnych chwilach po stracie mamy czy podczas zmiany pracy, czy jesteś z tym wszystkim sama? Ja potrafię płakać i kilka lat po stracie ukochanego kota czy psa, także nie pomogę za wiele w tym temacie. Może ktoś ci tu pomoże, kto przerabiał temat PTSD albo cPTSD. Btw, płacz to tak intymna czynność, gdzie tylko płaczący zna prawdziwy powód swego płaczu. To też mi się podoba w tej czynności. -
Ogólnie do warzyw nic, bo w większości je lubię. Ale akurat ziemniak i kalafior są u mnie po tej drugiej stronie tabeli xd
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane