Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Pamietam jak za dzieciaka zulo sie te sama gume na spolke
  3. Tak czy tak obowiązuje pewna kultura, bo ja nikomu osobiście nie ubliżam. Tak byłem wychowywany. Ludzie mają różne tragedie i różne problemy. Czy dopuściłem się przesady? - być może, gdyż nikt nie jest idealny. Wychodzę jednak z założenia, że normalny dialog to nie jest próba hejtu. Wierzę, że są jeszcze osoby, które umią polemizować, ale zachowują się przyzwoicie. Pisanie złośliwych komentarzy nie powinno mieć miejsca, to do niczego nie prowadzi i chyba się ze mną zgadzasz? Lepiej napisać: "współczuję Ci, ale nieco przesadziłeś".
  4. Prince of darkness

    Zęby

    Jeszcze magnesy z miejsc, w których byłem
  5. Krejzi1

    czego aktualnie słuchasz?

    Ma ktos YouTube premium?:) czy mając to można zapetlac 1 utwór ?
  6. Ja myslalam ze nikomu to nie przeszkadza tylko mnie haha To inna sytuacja:p ale nawet w takiej wole swoje sztućce mimo ze w innym pomieszczeniu wymieniam sie z ta osoba hpvem
  7. Ja tez proboje z gara w domu, ale jest nas tylko 2 i i tak dzielimy bakterie Gdy mamy gosci to gdy probuje to uzywam czystych lyzeczek, zeby nie rozsiewac bakterii. Choc w sumie pociesz sie, ze przy gotowaniu to bakterie raczej i tak zgina w wysokiej temperaturze. W restauracji tez mozna czegos sprobowac czystym sztuccem.
  8. Dalila_

    Zęby

    Hyhy tak nie dają rady jesteś wyjątkowy naprawdę! A naklejki rozumiem na lodówkę zostaje tylko serduszki z wospu do naklejenia xd ;/ Powinni dawać naklejki albo chociaż te fajne malutkie cukiereczki wiecie które W aptekach kiedyś te takie dawali xd
  9. Niestety masz rację. I zawsze mam takie wtf? Przecież w buszu nie żyjemy.
  10. Prince of darkness

    Zęby

    Tak masz rację faceci raczej nie zachodzą, bo by nie dali rady wybacz musiałem Najbardziej jest mi przykro, bo nie dostaję naklejki: " Dzielny pacjent".
  11. Dalila_

    Pożegnanie

    Jego wypowiedzi zawsze w punkt stonowane i przede wszystkim mądre uwielbiam czytać jak sie Dryagan wypowiada:3 No że tak się posłużyłeś tym przykładem exodusa Ale ja z niczym nie polemizuję Po prostu potraktuj to jak uśmieszek misiu duzy
  12. MiśDuży

    Pożegnanie

    Dlaczego taka emotka?
  13. Nie wiem to jest masowe. Ja swoim psiapsi odważyłam sie powiedziec, ze mnie to nie jara ale one i tak zapominają i zawsze w knajpie wjeżdża chcesz / a dasz spróbować itd. Do tego jeszcze chcą pożyczać szminkę / tusz do rzęs / kredkę. Naprawdę słabo sie tłumaczy to ludziom ze stara kocham cie ale ja nie chce wymieniać sie z tobą ślina i jęczmieniem. To jest niezręczne Naprawdę takie zachowanie obserwuje u zdecydowanej większości ludzi czy to moi znajomi czy nie i zazwyczaj myslalam ze to ja jestm jakaś kosmitka No bo takie ryzyko tez z pozoru jest z HIV-em ale nie chcualam już nawet mówić ale to musi być chyba rana u kogos i rana u ciebie wiec niby małe prawdopodobieństwo ale … osoby z nerwica natrectw już wiedza co zrobić z ta informacja No jak ktos gotuje dla całej rodziny to tez próbuje z gara ale staram sie o tym nie myśleć
  14. Przyjmuje do wiadomości że macie takie zdanie. @Krejzi1a masz rację coś mi się pojebalo z tą śliną chyba z pocałunkiem kiedy np masz te krew w jamie ustnej bo np z dziąsła albo ugryzłaś policzek od wewnątrz i ci krwawi. Ale może teraz też mi się coś pierdoli. No hiv drogą płciową głównie ale też ludzie z aidsem plują krwią
  15. Moze ich nikt nie nauczyl, ja tez wielu rzeczy dopiero nauczylam sie w doroslym zyciu a nie w domu. W dziecinstwie nie chodzilismy za bardzo do restauracji, a nawet jesli, to raczej do jakichs barow, gdzie nikt i tak za bardzo nie znal manier, wlacznie z obsluga.
  16. A to klasyczek. Jeszcze paluchem dotykanie z tym samym pytaniem co to jest czym to sie rozni od bab macających bułki w lidlu to nie mam pojęcia
  17. To się z domu wynosi. Jak rodzic nie nauczy, to tak potem jest. Ja swoim dzieciom od małego tłumaczę takie rzeczy przy okazji spotkań rodzinnych przy stole.
  18. Dokładnie, jakies ryzyko istnieje i po co sie narażać jaki jest tu profit? Ze nie musiałam wziac swojej szklanki? Ja rozumiem ze czasem atmosfera jest taka ze sie pije z 1 itd.no ale to ze coś sie robi nie znaczy ze to jest na pewno bezpieczne i żadnego ryzyka nie ma. Co nie oznacza ze zawsze jest ono ultra wysokie należy od razu bać sie śmierci z tego pwoodu codziennie. Co innego oczywiscie jak sie tez kogos zna ale random to po co? Jak ma jakaś opryszczkę itd. Nawet jak od tego nie umre to na chuj mi ten kaktus ? co do maski - to samo, jakby teraz była jakaś epidemia grypy, ja jeździła zbiorkomem to tez bym zalozyla. Albo w samolocie jak ktos oblesnie kaszle nie wiadomo z jakiego powodu tez bym zalozyla (a najlepiej zeby on). Nie wszystkiego da sie uniknąć i nie ma co popadac w paranoje ale jesli widze ze ktos jest chory a ja niespecjalnie chce kolekcjonować jakaś infekcje na wakacjach w imie zasady yolo wszyscy jesteśmy ludzmi i braćmi hipi i dej mi swego wirusa z tego tytułu no to nie, podziękuje
  19. Ja osobiście nie cierpię gdy ktoś pakuje swoje sztućce do wspólnego półmiska nawet jeśli ostatecznie zabiera na swój talerz to po co sięga i nie zostawia naznaczonego kotleta, to sam gest jest dla mnie nie do przyjęcia, to po porostu zero ogłady. Jak ci ludzie w domu jedzą prosto z gara? Przecież na każdej imprezie są osobne sztućce do nakładania.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×