Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Niestety u mnie jest refundowane tylko na depresję bez chorób wspolistniejacych. I to w programie, że można dostać placebo.
  3. Dlatego ja używam określeń pokrewnych. Analfabeta, który jakimś cudem opanował matematykę, ale nie potrafi się wypowiedzieć w ojczystym języku, to dla mnie umysł nie ścisły, a ściśnięty. Pomijając przypadki, gdy mózg to uniemożliwia (dysleksja, błędnie nazywana dyslekcją). Ktoś, kto zna się na literaturze, ale przerasta go policzenie „2 + 2 × 2”, to dla mnie nie humanista, a tumanista. Pomijając przypadki, gdy mózg to uniemożliwia (dyskalkulia). Człowiek inteligentny ma różne zainteresowania, ale każdą dziedzinę opanuje w jakimś, choćby podstawowym, zakresie. Ja zdecydowanie nie jestem humanistą ale dbam o język, bo to moja wizytówka. Ale czy jest powodem do wstydu? Dla mnie powodem do wstydu jest krzywdzenie kogoś. Jak ktoś się uczciwie k*rwi, to niech się k*rwi. Jego sprawa, i jego potencjalnych (i przyszłych) partnerów. Miałem dwie takie koleżanki (jedna striptizerka, jedna prostytutka) i były to po prostu normalne, sympatyczne, uczciwe (i wbrew pozorom inteligentne) osoby (choć obie zaburzone, ale chyba trzeba być zaburzonym, żeby wybrać taki zawód nie będąc np. finansowo przypartym do muru).
  4. Kawa z miodem? A świetnie
  5. Slavic

    Hej wszystkim

    O to baranek! Ja 25 kwietnia, więc byczek Wszystko jest ważne. Od położenia planet personalnych, społecznych czy pokoleniowych, przez ascendent, MC, wierzchołki domów aż po aspekty między obiektami. Zapraszam kiedyś do siebie na sesje
  6. Tak. Przy czym trzeba zaznaczyć – są sytuacje, gdy brak rodzica jest lepszy od sytuacji, gdy ten rodzic jest (np. gdy pije i bije). Są sytuacje, gdy odejście od męża i wychowywanie dziecka samemu (bo jednak zwykle dziecko zostaje przy matce, choć to samo można powiedzieć w tych nielicznych przypadkach, gdy to ojciec zabiera dzieci od patusiary a sfeminizowane, antymęskie sądy jakimś cudem to przyklepują), jest mniejszym złem (ale nadal złem). Ale ogólnie, będąc dorosłym, widzę, jak prawdziwe to jest. Dzieci są skrzywdzone na całe życie, wyrastają z nich skrzywdzeni dorośli. Czasem mogą być po prostu skrzywdzone mniej niż by były, gdyby np. matka nie odeszła od przemocowca. Ale skrzywdzone będą zawsze. Dlatego „samotna matka z wyboru” to dla mnie patologia. Takie kobiety powinny być wręcz sterylizowane zanim zrobią swojemu dziecku krzywdę (a przynajmniej jakieś zapłodnienie się przez dawcę nasienia, gdy jest się samotną matką, czyli celowe doprowadzenie do tego, żeby dziecko wychowywało się bez jednego rodzica, powinno być surowo karane). Zaryzykowałbym stwierdzenie, że gdybym wychowywał się w pełnej rodzinie, a nie w takiej, w jakiej się wychowywałem (z ojcem alkoholikiem i przemocowcem, a potem nieobecnym), to nie miałbym 90% problemów z psychiką, które mam teraz (lub nawet więcej). Jakieś pewnie by były, bo jakieś ma każdy, ale są ludzie, którzy są po prostu zdrowi i radzą sobie z problemami w zdrowy, dorosły sposób. Patrząc na ich domy rodzinne, to są najczęściej normalne, ciepłe, stabilne domy z rodzicami, którzy się kochają i spełniają swoje role. Widziałeś ją, bo ciągle spamuje swoimi zdjęciami, to opinię możesz wyrobić sobie sam Mi jest się ciężko wypowiedzieć, bo mam inny typ kobiet i z wyglądu, i z charakteru (ubieram to w takie słowa, żeby nie było niemiło, choć i tak tego nie przeczyta – obojętne). I zanim ktoś powie „ty się sam pokaż albo popatrz na siebie jaki ty piękny jesteś” – ja nie muszę, bo to nie ja piszę, jaki to piękny nie jestem i jak to nie mógłbym mieć każdej. Bo nie mógłbym. I uważam że nie ma osoby, która mogłaby mieć każdego / każdą chociażby z tego powodu, że jeden lubi szczupłe, drobne dziewczyny, a inny ulane kluseczki. Nie da się być w typie każdego. Natomiast urojenia na swój temat można oczywiście mieć, jeśli na tym ma się opierać czyjaś samoocena, nikt tego nie zabroni.
  7. Ok, to wg tej definicji, która przytoczyłes jest już to dla mnie zrozumiałe. Wcześniej myślałem że wygląd jest zupełnie nie ważny. I tego mój ograniczony mózg nie był w stanie pojąć
  8. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    2 kawy z miodem ,i spokojnie przy radiu czas płynie. I słońce za oknem .
  9. Zaskoczę Cię, ale w internecie w słowie pisanym by ktoś rozpoznał ironię, żart używa się emotikonek, więc po tym mogłeś:)
  10. Cóż za mniemanie o sobie, jakby tak mężczyzna napisał to stado bab by się rzuciło i zaczęło go obrażać i stwierdzać, że jest narcyzem. Poza tym ludzie piszący tak najczęściej nie mogą mieć każdego czy każdej. Bardzo rzadko, ale jednak chcesz, nie zależy Ci na wyglądzie kogoś, ale jednak trochę zależy i chcesz trochę wiedzieć znaczy akurat nawet to rozumiem. A ja uwielbiam osoby odważne, opanowane wewnętrzne, konsekwentne, zdeterminowane, mające wręcz zdrową obsesję na jakiejś dziedzinie życia sport, nauka itp. ludzie ekscentryczni, niebanalni, nietuzinkowi, osoby silne wewnętrznie, która przeżyły bardzo ciężkie rzeczy, a dają radę i jeszcze niezwykłe jak się w czymś realizują i są szczęśliwe. Jak Ci się może to nie kleić jeśli sapioseksualizm zakłada, że bardziej pociągający jest intelekt, ale to nie oznacza, że ignoruje się przy tym atrakcyjność fizyczną? Sapioseksualizm nie oznacza, że wygląd jest nieważny. Oznacza, że inteligencja jest głównym „zapalnikiem” pociągu, ale nie jedynym. Z resztą dbanie o swój wygląd to też oznacza zdrowie psychiczne i jest powiązane z intelektem.
  11. TMS jest już refundowane. Można zrobić w ramach NFZ.
  12. Dzisiaj
  13. Politycy znaja sie na polityce, a przynajmniej powinni. Ministerstwa za to maja do dyspozycji wiedze fachowcow i liczne raporty. Oczywiscie czesto powody ideologiczno-polityczne biora gore nad wiedza merytoryczna, nie wiem niestety czy da sie to w pelni wyeliminowac.
  14. Nie uważam bycia prawiczkiem do śmierci za coś wstydliwego. Nie każdy ma powołanie do małżeństwa. Natomiast uprawianie nierządu (bez względu na płeć) nie jest powodem do dumy. Przygodny kontakt seksualny też nie jest powodem do dumy. Seks to bardzo odpowiedzialna rzecz.
  15. Że się czuje dobrze "na wyjściu", bo ostatnio bywało różnie
  16. Zacytuję ten fragment żeby wybrzmiał głośno. Bo to najzdrowsza I jedyna słuszna opinia jaką można mieć w tym temacie
  17. Xd. Ogólnie ludzie używają tego słowa w znaczeniu "idiota z matematyki", a przecież to słowo znaczy zupełnie co innego. Nie każdy matematyczny dureń staje się odrazu humanistą Mam dokładnie to samo. Z tą nieufnością. Tylko że niestety nie wszystko da się zrobić samemu, szczególnie jak nie się dobrych warunków. Najgorzej automatyczne skrzynie.
  18. Oto niepopularna opinia: Dziecko potrzebuje i ojca, i matki. Dwie matki nie zastąpią ojca, dwóch ojców nie zastąpi matki. Samotna matka nie zastąpi ojca, samotny ojciec nie zastąpi matki. Dziecko wychowywane przez pary jednopłciowe zawsze będzie miało jakieś deficyty, tak samo jak dziecko wychowywane przez samotnego rodzica. I oczywiście pewnie lepiej wychowywać się w takiej rodzinie niż zdychać w domu dziecka, więc adopcja adopcją, ale żeby sprowadzać na ten świat dziecko wiedząc, że już na starcie będzie miało trudniej? Słabe. No i „one zachciały mieć dziecko”, to też, o ile biologia się nie zmieniła od kiedy miałem ją w podstawówce (może się zmieniła, może da się jakoś wymieszać geny dwóch jajeczek), nie da się mieć dziecka w dwie osoby jednopłciowe. Dziecko będzie jednej z nich, druga będzie adopcyjna, a prawdziwy rodzic będzie kimś obcym (jakiś dawca albo inna surogatka surykatka).
  19. Ja mam wrażenie, że to jest czasem kwestia ojca. Dziewczyna ma ojca, który mechanicznie wszystko zrobi, ale np. jeśli chodzi o jedzenie to może sobie wodę na herbatę zagotuje i kuchni nie spali. I ja jestem taki sam. Dwie lewe ręce do gotowania (tylko że mi się raz udało spalić kuchnię), dwie prawe ręce do różnych technicznych rzeczy. I możliwe, że to m.in. dlatego właśnie we mnie zobaczyła faceta, z którym chce być. Autentyczny dialog, przechodzi matka z dzieckiem. – Mamo, a co ten pan robi? – Naprawia samochód? – A dlaczego nasz tatuś nie naprawia? – Nasz tatuś jest humanistą Ja robię sam bo nikomu nie ufam. Dwa ostatnie razy, gdy postanowiłem zapłacić fachowcowi, bo nie chciałem się dotykać, skończyły się tak, że i tak musiałem poprawiać (a jedna z tych rzeczy – wygięty drążek kierowniczy przez parcha, który miał wymienić końcówkę – realnie mogła mnie zabić). Żeby jeszcze się przyznał, powiedział – no wygięło nam się, nie chcieliśmy ale tak wyszło, no to spoko – zamawiacie nowy, zakładacie, i nie ma problemu. A nie wypuścić klienta z pogiętym drążkiem. I jakbym nie zajrzał to bym nie zauważył i jeździłbym tak… do czasu. I może przesadzam, ale uważam, że jeśli projektant obliczył wytrzymałość tego drążka na ściskanie i rozciąganie, to znaczy, że ma być ściskany i rozciągany, a nie zginany. A jak jest wygięty, to już będzie pracował na zginanie, a nie na ściskanie. Z lag to się fajnie strzela wysprzęglikami Z kumplem tak kiedyś robiliśmy, trochę benzyny, jakiś mały ładunek (ja używałem elektrospłonek), wysprzęglik w lagę… wiesz jak wysoko latały?
  20. Sprawiło mi radość to, że mam termin na dzisiaj 13:!5 na paznokcie przedłuzaniem żelowym. CHyba zrobię krwistą czerwień, lub w kolorze wina. Panzokcie w szpic oby się udały, bo mam swoje bardzo krótkie paznokcie. Oby coś z tego wyszło
  21. Ja mam te 'męskie' niby umiejętności, a też jakoś nie zauważyłem, żeby mi kobiety same do łóżka wskakiwały. To już nie są te czasy, gdy to było tak istotne. Teraz wszystko możesz mieć za kasę. Oczywiście zależy od Twojej bańki, w której się obracasz, może bardziej na prowincji te umiejętności cieszą się jeszcze poważaniem. W warszawce jak coś próbujesz zrobić np. przy aucie na osiedlu, to ludzie się dziwnie patrzą. Nikt się tym nie zajmuje, nie naprawia się przedmiotów tylko wyrzuca i kupuje nowe. Nawet rowery ludzie oddają na przygotowanie przed sezonem, bo nie są w stanie sami, albo im się nie chce. Jak coś robisz sam, to jest to nawet trochę traktowane pogardliwie, że jesteś skanerą, dziadem i Cie nie stać. Pamietam jak sprzedawalem poprzedni motocykl, to się jeden klient spruł, że sam wymieniałem lagi i oddawałem do prostowania. Że jak to kurwa, przecież nowe kosztują tylko 1000pln. Jebany chuj gówno się znał, a z synkiem przyjechał pokazać co to nie on. Także jak nie masz takich umiejętności, to zapraszam do wawki, może wybijesz się na czymś innym.
  22. Mężczyzna nie musi mieć samochodu, by wejść w relację romantyczną z kobietą. Skąd w ogóle sugestia, że to konieczny warunek do spełnienia? Ja nawet nie mam prawa jazdy. A jakaś wiedza, zainteresowania, pasje? Muzyka, filmy, zwierzęta, przyroda itd. "Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach" - więc skoro nie masz w nogach, to miej w głowie. Poza tym, zwykle jest tak, że osoby neuroatypowe wiążą się z neuroatypowymi. Tak jak neurotypowe z neurotypowymi. Więc szukaj partnerki wśród kobiet z ADHD i/lub z autyzmem. Tam najłatwiej znajdziesz. Najmniejsze ryzyko, że zostaniesz odtrącony z powodu odmienności. Moja była już terapeutka ma ADHD, a jej narzeczony jest autystą tzw. wysokofunkcjonującym. No chyba że prawdziwą przyczyną jest to, że się nie starasz i nie potrafisz wykazać, że ci zależy na kobiecie - bo takie przypadki też się zdarzają.
  23. To tak jak politycy. Też nie znają się na tym, o czym decydują. Ale ok, z tego można by zrobić rozwlekły offtop, więc może na tym skończę.
  24. A ja napiszę że mojej siostry koleżanka jeszcze z liceum to ma siostrę.... która ślubu nie ma z dziewczyna, dopiero zmienili ustawę że to legalne u nas rejestrować. Zawierać dalej nie można. Ale jest z kobietą, i one zachciały sobie mieć dziecko i za granicą zrobiła jedna sobie in vitro. Albo adopcja? Ale to by chyba było kontrolowane u nas w kraju jako samotna matka, więc chyba chodzilo o in vitro. No i teraz będą sobie wychowywać dziecko razem, i to dziecko pójdzie do szkoły, i co będzie musiało kłamać wszystkich? To samo sąsiedzi a jak to ktoś zgłosi? To wtedy powie że zmieniła orientację i co jej zrobią odbiorą to dziecko, na pewno nic. Okropna sprawa;/ takie to egoistyczne no bo u nas w kraju takie dziecko spotka się na pewno od rówieśników z wysmiewaniem. Biedne dziecko, już nie mówię że to jednak wpływa na psychikę takiego dziecka, jakoś wolę żeby się wychowywały w normalnych normalnych rodzinach.......
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×