Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Hej Precelki, Ziemniki i wszyscy inni Któż by się spodziewał, że te karaluszyska przypełzna tutaj ze swoimi zagrywkami.
  3. Dzisiaj
  4. No to ludzie ci tym samym zapewne odpłacają. Logiczne. Co innego gdy jest się dobrym dla ludzi, a oni ci robią krzywdę. Ty się chyba z dziwnymi ludźmi zdawałeś. Trzeba tak żyć żeby nikt nie był w stanie ci zaszkodzić. No chyba że ktoś pod twą nieobecność włamie ci się na chatę albo cię otruje czy potrąci na pasach. Nie wszystko przewidzisz. Nie zaprząta ci głowy, ale to ty o nich piszesz o 1 w nocy na forum, a oni w tym czasie pewnie smacznie śpią. Także ten ... No ja na przykład życzę wszystkiego co najgorsze osobie która mi zapierdoliła ukochanego kota. Wychodzący, w sile wieku, z codzienną rutyna. Brak śladów potrącenia przez auto. Ktoś się nie bał i zajebał. Ale życzę piekła i ciężkich doznań. Nie wiem jaki ty tryb czuwania prowadzisz, ale dziwne że o tej godzinie nie leżysz ze swoją w łóżku. Takie odwrócone czuwanie to podwyższony poziom kortyzolu. To też ma wpływ na odchudzanie. No chyba że głód na diecie nie daje ci spać.
  5. To jest bardzo szkodliwe. Tzw. parentyfikacja (odwrócone rodzicielstwo).
  6. Ach przykro słyszeć no to też prawda na pozór same pozytywy dziecko zaradne odpowiedzialne a za dużo jej to też szkodzi. Nie wyksztalca się pewnie jakiś pozytywnych wzorców co przy zabawie nezteosce w pełnym zaufaniu do opiekuna
  7. Wczoraj
  8. Wiesz to, że zawsze musiałam sobie sama radzić doprowadziło mnie tutaj Nie nauczona jestem prosić o pomoc lub robię to nie tak jak powinnam do końca Bardziej sama pomagam nawet jak juz ledwo dycham czasem Inni nie zauważają więc często mnie.
  9. Nie, zupełnie co innego mam na myśli. No bo nie robił. Po prostu nie zawsze byłem dobry dla ludzi. Nic z tych rzeczy. Jedynie uszczerbki na zdrowiu, bo za dużo przy biurku siedziałem i mnie plecy bolą. Akurat tu nie było wątku łóżkowego. Umarła, bo była ciężko chora i o siebie nie dbała. Tzn. to nie jest tak, że ja życzyłem jej śmierci. Po prostu nie przejąłem się tą śmiercią w negatywny sposób, tak to ujmę. Pewnie ma. Na pewno ma. Wszystko ma. To też nie tak. Większość ludzi, którzy nie życzą mi dobrze, nie zaprząta mi głowy, o ile nie jest w stanie realnie mi zaszkodzić. Są to są, znikną to znikną, umrą to umrą.
  10. Nie wiem, nie czuje tego że wpłynął, to takie naturalne dla mnie niewiele przykrości miałam przez to. Tylko jak były dramy bo ojciec przegial np od czasu do czasu. No to każde dziecko się postresuje że rodzice się kloca Mama wiadomo zawsze insynuacje że zostawi w pizdu a ojciec to raz nawet tak płakał że mi powiedział że się chyba zabije. Nieco się wystraszyłam ale miałam już tak wiem starszej podstawówki 4 6 Max 10 lat No i dzięki temu sobie radzisz że wszystkim. Silną jesteś. W dodatku oparciem jesteś brata że sobie nie zdaje pewnie sprawy ile razy pomagałas byłaś dobra siostra tak jak moja hehe. Pewnie spora różnica wieku skoro Ty tyle obowiązków. Ale często jest schemat ze rodzice zajęci A drugie dziecko zajmuje się mlodszym
  11. A no to jak się obracałeś w półświatku albo prowadziłeś szemrane biznesy to niestety ale ludzie też nieciekawi. To się nie dziwię że jakieś mafijne porachunki. Taki elokwentny gość, no nie pomyślałabym że robił coś z pogranicza. Myślałam że kiedyś gąbek pokoju. Nie chcę się licytować kto miał gorzej w życiu. Czy dopadły cię wymuszenia, haracze, uszczerbki na zdrowiu ... Wyczuwam tu wątek łóżkowy, nie wiem czemu. Młodzi ludzie umierają, szok. Kurde, jak ja bym miała życzyć tak każdemu kto nie życzy mi dobrze. Ło matko. Ale ty to inna bajka, skoro byłeś dzieckiem w pomocowym domu to też pewnie ma wpływ na twoje podejście do życia.
  12. No to trochę jednak tej toksyczności zaznałaś. Pamiętam, że moja była bardzo długo się zastanawiała, czemu ma różne trudności psychiczne, smutki itp. Jak pytałem o dom rodzinny, to zawsze twierdziła, że było ok i to nie przez to. No, ale z czasem zaczęła widzieć pewne rzeczy, więcej czytać, rozmawiać z mądrymi ludźmi (patrz ze mną xd). No i teraz twierdzi, że jednak dom rodzinny mocno wpłynął na nią i jej skłonność do złości, lęku itp.
  13. Jako ta starsza siostra miałam wymagania i obowiązki. Młodszy brat dużo lzej i trzymał się spódnicy mamy. Od zawsze byłam samodzielna i radziłam sobie z wszystkim. Nigdy nie potrzebowałam pomocy rodziców czy to w szkole, problemach czy czymkolwiek. W zasadzie potrzebowałam ale wiedziałam, że mają inne problemy więc nie zwracałam głowy. Nauczona byłam sobie radzić sama. A brat no niestety wiecznie trzeba go było prowadzić przez życie do dorosłości. Nawet wypracowania mu pisałam do szkoły Tak więc samodzielność wyniosłam z domu i nie żałuję ale wkurzało mnie długo to, że taki z niego nie ogar a tym samym więcej miał luzu od rodziców i więcej mu pomagali. Nie jestem
  14. Ja myślę że może mocno tłumaczyć szok po stracie dziecka obwinienie drugiego bo żyje za śmierć pierwszego. Potrafię sobie wyobrazić bo w szoku ludzie zachowują się jakby postradali zmysły przecież. Ale nie kłóci się, to moje zdanie, a poza tym nie jestem nawet rodzicem więc lepiej mieć dystans do moich słów A Ty jesteś jedynaczką?
  15. Bo to źli ludzie są Ale chyba widzisz, jak się to tworzy. Poza tym kiedyś indorek nie był takim czystym, niewinnym ptaszkiem bez skazy, jak jest teraz. To nie tak. Tamta laska była z pogranicza internetu i reala. Trochę tu, trochę tu. Nikt, kto życzyłby mi dobrze, więc nie mam powodu, żeby specjalnie po niej płakać. Czemu miałbym? Po prostu jeden problem rozwiązał się sam. A te osoby, które mam nadzieję przeżyć, narobiły bardzo dużo złego. To nie są niegroźne internetowe trolle albo inne czuby.
  16. Żadna reakcja szokowa nie tłumaczy takie słowa. Powinni być wdzięczni losowi, że gorzej to się nie skończyło. To pisze z punktu widzenia rodzica.
  17. Haha, no ostro swawolisz. To już mnie nie dziwi twoja tutaj obecność skąd indorek ma tylu wrogów. Jak ty internetowym trollom życzysz kaplicy to przebijasz mnie jednak
  18. Hmmm, jak brałem 150 i 300 mg trazodonu z innymi lekami które zaburzały mi sen to spałem bardzo dobrze, wprawdzie krótko ale wstawałem wyspany, bez trazodonu miałem duży problem żeby w ogóle zasnąć.
  19. Buahaha coś ci nie wyszło Znowu sie trzeba wstydzic za te zenujace ogony
  20. Hah dopisuje do dziennika rzeczy które zrobiłam dzieki wyzwaniu nie karmie świń blokerskich - kąpanie Tucznik już nie wie jak na siebie uwagę zwrócić i wypisuje ze mu zdjecie wysłałam. Ja jeebie co ci ludzie maja we łbie.
  21. Hahaha. Pora spać. W dzień będziemy piec precle
  22. Z piórami gołębi, żeby być bliżej lokalnej natury
  23. Zakopana czy zabetonowana leży pod ziemią? Moje osoby niestety dalej żyją. Ale muszę być zdrowy, to je w końcu przeżyję. Jedna już zdech… umarła chciałem napisać. Ale to akurat nikt groźny, taki odpowiednik „forumowego wroga”, choć mieliśmy to nieszczęście, żeby poznać się na żywo i trochę na żywo próbowała bruździć. No nie powiem – wiadomość o jej śmierci wywołała jakiś uśmiech na mojej twarzy. Złym jestem indykiem? Ja zawsze staram się jednak nie przekraczać w swoich wypowiedziach prawa, a przede wszystkim zachować jakąś kulturę. Mam nadzieję, że mi się to zawsze udaje. Ale tak, mniej więcej tego typu nagonka, choć przynajmniej nikt do mnie nie strzelał.
  24. Wyzwanie sie rozpoczęło;p co tu tak cicho A co jesli zaba to sliwka?
  25. Croissant. Ryż z pieczonymi warzywami i z soczewicą (dużo). Plus: 3 kawy, herbata, mus dla dzieci, owsianka dla dzieci, 2 banany, jabłko, parę frytek z pieczonymi czosnkiem. A, i kawałek gorzkiej czekolady.
  26. Moja babcia chyba miała reakcję szokową bo jak ciocia dostała raka to ona ponoc wolała zajmować się domem i dopilnować porządku bo to było ważniejsze niż w szpitalu być. Wtf bardzo dziwne myślę że to reakcja szokową. Moja mama natomiast to miała w domu tak że była najstarsza z 3, dziadek mocno chulal i pił, zaczepial jak się uczyła, babcię w ciąży nawet uderzył, i ogólnie popychal na ziemię itp. Raz mama miała wylądować w rowie czy pokrzywach, ale nie pytam, A może mojej babci się na starość już pomyliło. Pod koniec życia na 20 lat Alko rzucił. A co do bojek taty i dziadka to dziadek znowu wyzywal takie rzeczy np że trzeba było na gnoj wyrzucić noworodka i tak mógł zrobić. Pamiętam że siostra wtedy aż się rozplakala tak ja te słowa zszokowaly. Oj wspominki wspominki A ile upadków że schodów wchodzenia w drzwi i zbijanie szyby w nich Xd taty i dziadka. A holowanie do domu z lewą do prawa za dzieciaka
  27. Ha ha, plotę tam hipisowskie warkoczyki
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×