Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ja mam sporo płyt jeszcze u rodzicow, nie pozbywam sie bo maja wieze fajna na której można posluchac czegos. Nawet w sumie dość świeże płyty mam, jakaś z meskiego grania.
  3. To fajnie. A fakt, kontakt z naturą daje bardzo dużo poprawy ducha, zwłaszcza takie okolice.
  4. Mam:p już tych kaset nie słucham jak coś W tworkach jest bardzo ładny park przyszpitalny
  5. "Kiedy w życiu człowieka dzieje się źle, prawie zawsze, niemal równolegle z tymi niedobrymi zdarzeniami lub chwilę po wydarza się coś niezwykłego - “nagle” spotykamy na swojej drodze kogoś, kto okazuje się kimś bardzo ważnym dla nas, powstają “dziwne” zbiegi okoliczności bądź “nieprzewidziane” przypadki" (c) Fryderyk Karzełek
  6. Ja tęsknie za tymi czasami, lata 90 i byłem dzieckiem, a ludzie słuchali muzyki z wieży Technics i głośniki, a nie to co teraz smartfony i jutuby. Najbardziej lubię słuchać całe albumy. Wolę niż pojedyńcze piosenki. W święta sobie kupiłem niezłe sluchawki douszne jako prezent, na kabel i służą mi do tej pory. Uwielbiam sobie zapodać jakiś album w odtwarzaczu mp3, słuchawki w uszy, wygodne buty (lubię New Balance) i idę maszerować i zwiedzać. Zanim wrócę do domu to z 4 całe albumy mi się uda przerobić. Piosenki wtedy inaczej chwytają xD. Bez muzyki by mi się nie chciało tyle chodzić. A tak to zapodam monstera energetyka albo dwa i caly dzień się szlajam, do późnego wieczora xD.
  7. Ha ha, dzięki, ale mam nadzieję, że jednak nie będę musiała skorzystać ze szpitala. Też miałam discmana, zgrywałam sobie ulubione piosenki z komputera na płyty i słuchałam w autobusie. Teraz mam pełno CD w domu, ale nikt tego nie słucha. W ogóle mało słucham muzyki, bardziej audiobooków.
  8. Nie biorę leków, bo na depresję i złe stany wolę ruch i świeże powietrze. Brałem kiedyś antydepresanty, ale dziwnie się po nich czułem i cały czas ospały. Ważne, że zdrowie jest. W zeszłym roku udało mi się rzucić palenie już na dobre. A też wiele lat nie mogłem. Zapisałem się na pływalnie i chodziłem do sauny parowej codziennie i mnie fajki zaczęły brzydzić, ble
  9. No brud to tak, dlatego pająki są bezpieczniejsze w tym temacie
  10. Nooo nawet z tego co pamiętam to na którejś z terapii grupowej analizowaliśmy jakiś ich tekst xdd Do dzisiaj mi się kojarzą te piosenki ich z tymi czasami No tak było. Nadal uważam, że to jeden z lepszych czasów był w sumie. Mimo, że mocno dał w kość bo jednak nie pojechałem tam na wakacje to jednak to co się tam działo to duży rollercoaster emocjonalny i z perspektywy czasu bardzo to dobrze wspominam. Polecam szpitale psychiatryczne wszystkim Standard xd Masz spotify?
  11. Ja miałam taki nowszy ten walkman i i miałam swoich kilka kaset - rozstrzał między britney spears i w witrynach odbicia Dobra włączę te słuchawki już bo nawet do tego nie mogę sie zabrać
  12. Ja swojego discmana w sumie nie miałem. Od siostry pożyczałem bo ona głównie wtedy siedziała w Angli i trochę nazwoziła technologii. Tak to też w sumie z tyłu byłem. Ale z czerwono-czarnym walkmanem to też latałem
  13. Dziwne ze nie miałam discmana bo więcej płyt miałam w domu niz kaset. Ale wolałam walkmana a były już wtedy discmany. zawsze byłam do tylu z technologia do dziś mi to zostało O happysad to idealny soundtrack do psychiatryka Cute.To fajne imprezy w tym psychiatryku brzmi jak opis jakichś kolonii letnich
  14. Miałem ale chyba nie tam. Tam wziąłem płyty z nadzieją, że będzie jakaś WIEŻA STEREO no i wiesz co? Była! Mieliśmy tam taką świetlice gdzie robiliśmy sobie odsłuchy. Nie tylko ja pomyślałem o płytach i np. tam zapoznałem się z twórczością Kazika i Kultu i... Happysad Kolega lubił takie klimaty i tam pierwszy raz miałem styczność z nimi. W ogóle to były czasy... Pierwszą dziewczynę tam poznałem i właśnie w tej świetlicy się tam zaczęło wszystko :d Pod skrzydłami Boba Marleya xd
  15. Ja miałam discmana gdzieś w 2003-2004
  16. Wiesz co zaraz sobie posłucham i sobie przypomnę gdzie sie urywało ale wydaje mi sie ze tak, kończyło sie brutalniej niz sadzilam twoja historia jest jeszcze lepsza najgorzej jak ta końcówka muzycznie sie nie podoba. Ja mam tak często ze zwrotka zapowiada sie super a refren jakos dziwny w innym klimacie psuje piosenkę;) tzn ze miałeś discmana? Ale dinozaur Ja chyba sie nigdy nie dorobiłam discmana. Miałam walkmana ale takiego nowszego i od razu wskoczyłam Na mp3:)
  17. Wiem pomyliłam sie, już wyżej napisałam
  18. Hahah a co było jak już już poznałaś dalszą część historii? Zgadzała się z wyobrażeniami? Ja miałem coś podobnego i to uwaga uwaga - w szpitalu psychiatrycznym xd. Jak tam jechałem to nagrałem sobie kilka płyt cd w tym Boba Marleya którego nie znałem wtedy jeszcze "w całości". I ostatnia piosenka na tej płycie to było So Much Trouble In The World. I ona się nagrała tylko do 49 sekundy xdd a tak mi się ten początek podobał że odsłuchiwałem jej często i też nie mogłem się doczekać aż wyjdę i przesłucham dalej (to były czasy bez powszechnego neta 2005 rok)
  19. Ja nic o nich nie wiem niestety, nie obracam się w towarzystwie nastolatków.
  20. A sorry pomyliłam zoomera z zillenialsem czy jak tam sie nazywa ta przejściówka ?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×