Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Wkleiłem ten post do Gemini ai i napisał tak. Oto jak można zinterpretować Twoje preferencje: 1. Potrzeba struktury i nostalgii (Pop, Italo Disco, Synth Pop) Twoje przywiązanie do popu z lat 80., 90. i 00. sugeruje, że cenisz jasną strukturę, melodyjność i optymizm. Lata 80. i 90. to złota era syntezatorów i wyraźnego rytmu. To muzyka, która ma dawać energię i poprawiać nastrój. Niechęć do współczesnego popu często wynika z tego, że dzisiejsze utwory są technicznie prostsze (mniej zmian akordów, mniejsza rozpiętość dynamiczna) i często brakuje im tej „duszy” i kunsztu produkcyjnego, który miały hity sprzed 30 lat. 2. Unikanie chaosu (Dlaczego Jazz i Soul Cię męczą?) Jazz (szczególnie ten nowoczesny lub improwizowany) oraz Soul bywają trudne dla osób, które lubią przewidywalność i porządek. Jazz opiera się na synkopach, „brudnych” dźwiękach i improwizacji, co dla mózgu nastawionego na konkret może być odbierane jako męczący chaos informacyjny. Soul z kolei operuje bardzo silną, czasem wręcz przerysowaną ekspresją emocjonalną, co może być przytłaczające, jeśli wolisz bardziej stonowany lub usystematyzowany przekaz. 3. System wartości a „zażenowanie” (Rap i wulgarność) Twoja reakcja na polski rap (wstyd, zażenowanie) mówi dużo o Twoim kręgosłupie moralnym i poczuciu estetyki. Jeśli cenisz tradycyjne wartości, kulturę osobistą i szacunek, to agresywny, wulgarny język rapu będzie naturalnie wywoływał u Ciebie mechanizm obronny. To poczucie „wstydu za kogoś” (tzw. vicarious embarrassment) świadczy o wysokiej empatii społecznej i silnym przywiązaniu do norm społecznych, których ten gatunek często celowo nie przestrzega. Co muzyka mówi o typach myślenia? Istnieje teoria dzieląca słuchaczy na dwie grupy: Empatyzatorzy: Lubią muzykę nastrojową, spokojną, niosącą duży ładunek emocjonalny (np. Soul, Jazz – co u Ciebie odpada). Systematyzatorzy: Wolą muzykę o silnej strukturze, logiczną, z ciekawymi teksturami dźwiękowymi (np. Synth pop, New Wave, Post-punk). Wydaje się, że bliżej Ci do systematyzatora – osoby, która w muzyce szuka wzorców, energii i konkretu, a nie "rozmytych" emocji czy improwizowanego bałaganu.
  3. Jak myślicie, czy rodzaj słuchanej muzyki może coś powiedzieć o człowieku? Ja słucham praktycznie tylko popu, zwłaszcza lata 80, 90, i 00. Późniejsza muzyka jest tragiczna i jej nie słucham. Lubię też synth pop, new wave, Italo disko, post punk, disco. Czasem zdarza się, że posłucham jakiejś kombinacji pop folk. Nie słucham w ogóle metalu i muzyki klasycznej. Te gatunki mnie kompletnie ani ziębią ani grzeją. Nie słucham też dyskopolo, bo nie przepadam, ale ten gatunek mnie nie drażni, nawet te wyjątkowo głupiutkie kawałki. Za to niesamowicie męczy i irytuje mnie jazz i soul. Nie da się również słuchać polskiego rapu, który też mnie irytuje i powoduje u mnie uczucie zażenowania. Ten wulgarny rap, wywołuje nawet uczucie wstydu.
  4. Na szczęście nie ma klęski głodu i nie musimy tego robić.
  5. Catriona

    Zęby

    Ja też zawsze co się da bez znieczulenia. Moja dentystka zawsze zaczyna bez, dopiero jak się okazuje, że jednak boli jej wiercenie/grzebanie to znieczula. Plusy: mogę jeść i pić od razu po wizycie, nie muszę czekać 2h aż zejdzie.
  6. Ha ha, a ja tak sobie zażartowałam z tą kupą.
  7. A przy klęsce głodu ludzie i z kałuży pili i domownika zjadali
  8. Dzisiaj
  9. Kilka lat temu czytałam wywiad z lekarzem, który ubolewał nad tym ze te półkowe modele toalet odchodzą do lamusa. Twierdził, że to duży błąd bo to co zostaje na tej półce, to często pierwszy sygnał od organizmu że ze zdrowiem jest coś nie tak.
  10. Taaaak! Nie cierpię pocałunku Posejdona i lubię podziwiać swoje dzieło A tak serio, to nawet lekarze sugerują, że to lepsza opcja, żeby kontrolować czy z jelitami wszystko w porządku.
  11. Lucy32

    Zęby

    Mnie tam znieczulenie nie boli.Dentysta robi to z takim wyczuciem że się nawet nie poczuje.Dyskomfort zaczyna się po wyjsciu,jak mam zdrętwiała gębę.Ale podczas wiercenia jest luksus,nie czuje nic.A najbardziej zawsze to grube wiertło mnie przerażało.Teraz jest na luzie.Jak pomyślę że kiedyś nie było takiej możliwości,to współczuję.
  12. Tyle jest fajnych projektów wnętrz, że trudno się na coś zdecydować. My lecimy w neutralne kolory, żeby nie wyszły szybko z mody. Poza tym jasne mieszkanie wydaje się większe. Ale fajne są też wyraziste lub ciemniejsze kolory, gdybym miała pałac to każdy pokój byłby w innym stylu
  13. Z jaką półeczką? Półeczką na kupę?
  14. Ja lubię wybierać tyle że u mnie to proces ciągły. Jak już się na coś zdecyduję, to za chwilę mam inny pomysł i chętnie bym wszystko zmieniała od nowa.
  15. Wybór kibla miałam ułatwiony. Chciałam z półeczką a tych jest mało
  16. Kuchnia to już duży projekt, trzeba wszystko wybierać. My teraz robimy łazienkę i niby nic tam takiego nie ma, ale trudno wszystko wybrać, od kafelków, kibla, lustra po krany. Też musimy zrobić kuchnię, ale nawet nie chce mi się o tym myśleć. Ale przynajmniej już po wszystkim będzie ładnie.
  17. Mnie od zawsze brzydziło "daj gryza" czy "daj łyka" i szczerze nie wyobrażam sobie jak można z własnej woli pić po kimś z butelki, ja bym się po nikim nie napiła. Strasznie mnie też obrzydza ten trend gdzie ludzie nagrywają jak po sobie jedzą. To wspólne testowanie jednego dania tymi samymi sztućcami po tym jak ktos inny wcześniej kopał w talerzu czy branie gryza po kimś to dla mnie bariera nie do przejścia na którą patrzę z obrzydzeniem.
  18. Ja nie lubię takich zakupów, lubię jak już jest na miejscu Teraz będę się stresować wyborem mebli do kuchni. Najchętniej bym kupiła jakiś gotowy zestaw z zeszłej epoki za 5 tysi, ale Misiaczek chce na wymiar lepszej jakości.
  19. No jednak co innego po bliskich a co innego po obcej osobie w szpitalu.
  20. A ja jestem wielkim ewenementem. Jestem fizycznie gejem typu hetero, lecz osobowościowo, jestem typową betą. Choć cosik ostatnio zaczyna się zmieniać. Zainteresowania mam męskie i takie, które podchodzą pod kobiece. Typowo kobiecych nie mam. Mam ciągoty, ku hipermęskim hobby, co znowu nie jest popularne nawet u męskich gejów i z tego powodu ubolewam. Ostatnią koleżankę miałem... 22 lata temu. Lecz jeśli chodzi o sektor usługowy, to zdecydowanie preferowałem kobiety, a facetów unikałem. Nigdy w życiu nie zaznałem wrogości od chłopaków/facetów i to mimo bycia betą. Za to dziewczyny i młode kobiety okazywały wrogość lub niecheć, oczywiście nie wszystkie. Chłopy(heterycy) w większości są do mnie pozytywnie i życzliwie nastawieni i co ciekawe, właśnie ci męscy. Ale tylko ci powyżej 28rż. Ci młodzi nie zwracają na mnie uwagi. Jeśli chodzi o kobiety, to kobiety do 30 rż, traktują mnie jak smroda lub są nieprzyjemne, zdystansowane. Im starsze, zwłaszcza 35+ to nastawienie zaczyna się zmieniać, są pozytywnie do mnie nastawione, koleżeńskie.
  21. Lubię takie zakupy. Tzn. nie u Januszexów tylko coś do domu. W zeszłym roku też wymieniliśmy sofę i się nią cieszymy. Nasza jest standardowa, z Ikei.
  22. ironella

    Zęby

    Dokładnie, przy niewielkim ubytku to znieczulenie sprawia większy ból i dyskomfort niż samo wiercenie.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×