Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja mówię o dysocjacji, a pan o dysocjacji nie miał pojęcia, więc skojarzyło mu się z BPD, bo o zaburzeniach osobowości pojęcie miał. O DID, dysocjacji strukturalnej, różnych jej poziomach, ANP, EP, pan specjalista pojęcia nie miał.
-
Chyba mówisz o DID a nie BPD
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
Doktor Indor odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ale dlaczego ty się w ogóle przejmujesz tym, co ona sobie myśli? Chce tak interpretować, to niech sobie interpretuje. Niech sobie myśli co chce. To nie twój problem.- 87 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Też bym się jarala odkurzaczem Dysonem. Ja mam Je tego, szkoda mi wyrzucić i kupić nowy, bo jest nie do zdarcia. Niestety jest gruby. Pewnie do śmierci go będę miała.
-
18 lat spędziłem w terapii (w sumie 5 terapii), zawsze tylko prywatnie. Nie dało mi to absolutnie, zupełnie, kompletnie nic. Dało jedynie psychoedukację, która bez zmian w sferze emocji jest bezwartościowa – umiem pewne rzeczy nazwać i to tyle. Jakbym sobie mądre książki poczytał to też bym umiał nazwać, a książki są jednak tańsze. Poszedłem z bardzo konkretnym problemem i każdy terapeuta po paru latach się poddawał. „Nie potrafię panu pomóc. Sam pan widzi, że nic nie działa. Życzę panu, żeby znalazł pan kogoś, kto będzie potrafił panu pomóc”. A ostatnia panienka wręcz wprost, z sesji na sesję, stwierdziła, że „rozmawiałam z moim supervisorem i nie mogę kontynuować z panem terapii. Niestety nie mogę podać panu powodu”. I ch…, i się domyślaj. Takie miłe podsumowanie 8 lat terapii z nią. Kończąc terapię w wieku 36 lat byłem, jeśli chodzi o ten konkretny problem, flashbacki, traumę, PTSD, dokładnie w tym samym miejscu, w którym byłem, gdy zaczynałem ją jako zagubiony osiemnastolatek. Ceny były różne (zaczynałem od 70 zł na sesję, kończyłem na 150 zł na sesję, to liczmy 110 zł na sesję), spotkania raz w tygodniu czyli przez 18 lat wyrzuciłem w błoto ok. sto tysięcy, bez żadnego efektu. Teraz to pewnie kosztuje więcej. Mówię facetowi, że czasem czuję, że mam w sobie dwie emocjonalne tożsamości. Nie umiem tego jeszcze nazwać słowami. A ten sympatyczny pan, supervisor, wysoko ceniony specjalista, mówi mi: „tak się dzieje w BPD, a pan nie ma BPD”. Dopiero parę lat, po lekturze książek na temat dysocjacji, dotarło do mnie, że pan supervisor nie miał absolutnie zielonego pojęcia ani na temat dysocjacji, ani nawet na temat podstawowej stosowanej w tych przypadkach terminologii. Ale pieniążki zawsze chętnie brał. Czy było warto? Z mojej perspektywy: nie, absolutnie nie było warto. Co nie znaczy, że nie warto w twoim przypadku. Może warto. Może ty będziesz łatwiejszym klientem niż ja, albo twój problem będzie łatwiejszy do zaadresowania przez tych patała… przepraszam, chciałem powiedzieć: naszych wysokiej klasy specjalistów.
-
Właśnie, dlatego strzelać się nie musimy można pojechać po bandzie
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Dalila_ odpowiedział(a) na MiśMały temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No wy możecie dawać sperme do banku sprzedawać ale geny muszą być odpowiednie znaczy odpowiednio wartościowe chyba. Ale schiza nie -
Z pewnymi wypadkami... No to super zw robisz studia. Więc twoja sytuacja się zmieni bo zmienisz pewnie pracę i będzie psychicznie lepiej. Jak dobrze że nie mam rozrzutnosci bo też mam wolne adhd ale może się to nie wyksztalcilo przez to że u mnie zawsze oszczędzanie było do głowy wpajane.. Jak chcesz by komuś przyszło powiadomienie że odpowiadasz to musisz kliknąć cytuj pod odpowiedzią czyjąść;)
-
Haha ale tak to się robi na jakichś wyścigach driftach:D
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Długi są spowodowane tym co napisałem że miałem etap w życiu że przyzwyczajony do pewnego poziomu finansowego, nagle zaczęło drastycznie brakować gotówki, a ja mam lekką rękę do pieniędzy. Z jednej strony jestem rozsądnym w miarę facetem i myślę że te pożyczki i kompulsywne wydawanie pieniędzy jest spowodowane dość silnie objawiającym się adhd. Narkotykow nie biorę od czasów ośrodka z pewnymi wpadkami. Teraz będę kończył studia w dodatku. Kredytów już nie biorę.
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Doktor Indor odpowiedział(a) na MiśMały temat w Problemy w związkach i w rodzinie
A mężczyzna nie? A widzisz – a ja się z tym spotkałem i to nie raz a kilka. Ludzie miewają różne ukryte motywy w tym, co robią. Czasem właśnie na tym polega ta gra. Mało jest ludzi, którzy są w stanie dać szczerość, a dzięki temu sami zasługują na szczerość. Dlatego ja już jestem ostrożny, jeśli chodzi o zaufanie. Zbyt wiele razy się zawiodłem. Inna sprawa, że akurat ja niewiele mogę dać (lub nic), jeśli chodzi o moje wpływy gdziekolwiek – i całe szczęście, bo przynajmniej wiem, że jeśli ktoś mnie polubi to za to, jaki jestem a nie za to, co mogę dać. Ja już to gdzieś słyszałem. Dawna znajoma (TERF) chciałaby tak wytłuc facetów, zostawić tylko 10% najbardziej wartościowych genetycznie, żeby ich doić z nasienia. Nie muszę chyba dodawać, dlaczego stała się dawną znajomą. -
Nawet gościa nie znam, ale spoko widać pisze, więc pojedynek raczej zbędny Chyba, że wyciągniesz rączke jak w avku i powiesz gotowi do boju start, to pomyślimy
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Nie musi być o pannę moze być o honor jak jeden drugiego zelży I sekundant tylko jeszcze
-
Tez myślę że po co przepłacać prywatnemu. Ale z drugiej strony gdy została ostatnia deska ratunku to chyba można i spróbować jeśli będziesz mieć srodki
-
Nie mam pojęcia, ale zawsze staram się trafić w tarczę Na razie nie ma o kogo. Trafimy trafimy, gorzej jak nam obojgu się Panna spodoba
-
Ciekawe kto z was lepiej strzela albo się zna na broni;) Tylko nie róbcie pojedynku! Bo oboje traficie
-
A jak nie zaczniesz kolejnej terapii to jaki masz inny pomysł? Ja tydzień temu skończyłam terapię 1,5 roku na NFZ (taki był limit spotkań) i prawdobodobnie bede czekać w kolejce na kolejną, jak już dotrę do psychiatry po skierowanie. Nie wiem czy cię to pocieszy ale mam OCD od jakiś 20 lat (leczone od 10). Ja tam sie ciesze z każdej poprawy. Teoretycznie powinno nie być różnicy. Na mnie terapia prywatna źle wpływała, bo cały czas skupiałam się na tym, że wydaje pieniądze. Nie chciałam czuć, że płace za to żeby cierpieć wiec trudno było mi sie doprowadzić do poczucia dyskomfortu. Tak się złożyło że te prywatne terapie to były cbt, a na NFZ psychodynamiczne. Na mnie terapia psychodynamiczna dobrze wpływa, tzn. może nie tyle niweluje objawy nerwicy ale pomaga mi lepiej funkcjionować życiowo.
-
84 rocznik czyli czasy PRL, przypomniałeś mi o PM63 Rak, konkretny klasyk opracowany w latach 60 tych
- Dzisiaj
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
https://www.facebook.com/share/r/18kP3qnq6H/ -
Pół roku temu skończyłam 3.letnią terapię w nurcie cbt, bo terapeuta odszedł z pracy. Efekty nie były specjalne, ale trochę mi to pomogło, choć nie na tyle, żebym mogła normalnie funkcjonować. T. sugerował, że powinnam zacząć kolejną terapię u innej osoby( chodziłam na NFZ). Nie wiem, czy ma to sens. Leczę się na depresję lękową od dzieciństwa,już 17 lat. Miałam już kilka długoterminowych terapii i nie doprowadziły one do poprawy. Psychodynamiczne wręcz szkodziły. Nie wiem, co robić. Nawet elektrowstrząsy mi nie pomogły. Myślicie, że terapia prywatna mogłaby być skuteczna? Ja zawsze miałam tylko na NFZ, pytam hipotetycznie, bo teraz nie ma takiej opcji finansowo, ale może kiedyś? Teraz w grę wchodzi tylko państwowo.
-
spokoj w głowie? Nic łatwiejszego! Fixed it@ Polecam się na przyszłość.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane