Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dzisiaj
  3. Verinia

    Glow up

    czekaj, cooo? xDDD musiałam kilka razy to przeczytać Co do stylu jaki opisałeś, to wychodzi na to, że jest to Twój unikalny sposób ubioru. Łączysz to tak, by wyglądało schludnie, a jednocześnie masz w tym swoje dodatki. Chodzisz jak chcesz, raczej nie słuchasz rad. Tak podejrzewam. Ja słucham rady, ale przy wyjściem z domu często zawracam i zakładam, to co mi się podobało naa początku, dlateg staram się już nie pytać, w czym lepiej... Moda? Oczywiście, wiem co jest w modzie, ale nie idę za modą na ślepo. Nawet w makijażu są "triki modowe". Wcześniej były modne brwi grube, gęste, podkreślone w idealny łuk. Teraz wróciły brwi cieniutkie jak z lat 2000. Jeślie chodzi o modę w makijażu to tak nie zwracam na to uwagi, choć pewnie kosmetyki się zmieniają w sklepach, więc siłą rzeczy "jestem modna". Nie jest to ani złe, anie dobre. Bardziej zwracam uwagę co i jak pasuje do siebie i do mojej twarzy lub włosów i takie tam. A, no i peilęgnacja koreańska teraz na topie. Tutaj to jestem bardzo MODNA. Jeszcze co do ubioru, to mam takie śmieszne buty, nie wiem jak się nazywają, baleriny, ale glany. Czarne mam i białe. Do mamy mówię, źe to sś buty Wednsday. Lubię bardzo i kotowały grosze. Zwłąszcza te białe są niespotykane. Sukienki noszę albo długie, np. mam taką błekitną w lekkie kwiatki, drobne. Mam też czarną, te długą z rozporkami po bokach, tak przed kolano ten rozporek. To są moje ulubione. Jest ich oczywiście więcej. Muszę je znieść ze strychu, miejsca gdzie jest milion ubrań. Czasem idę tam wygrzebać coś, co może się przydać. A na lato pasuje znieść te lżejsze rzeczy i zanieść zimowe No cóż. Szafa i garderoba nie pomieszczą wszystkiego. No i nie pamiętam jakie ciuchy mam tam. Jedną zdobycz z lumpa mam - czarna sukienka, z rękawem krótkim, ale gołym ramieniem i "zawiązywanym ramiączkiem". No, taki krój dla mnie. Przed kolana, więc krótsza. Sukienki są spoko, ale nie tak łatwo kupić coś, w czym serio będę chodzić. ten vibe zaczął się w chwili, gdy zobaczyłam jego nick
  4. Verinia

    Glow up

    To mój ostatni zakup i jestem zakochana.
  5. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Było dobrze,ale się zbyło. . Czy to że zjadłam na leżąco paczkę chipsów i dużo cukierków przyłożyło się do tego, że teraz jest źle, być może.
  6. Wczoraj
  7. Dalila_

    Glow up

    Macie z verinia jakiś vibe między sobą, czy tylko ja to widzę Ja nie znoszę jak ubrania krępują mnie. Nie mogę w takich chodzić bo mnie pokurwi
  8. Solianu i haloperidolu w ogóle nie odczuwam, natomiast po klozapolu jest mocno śpiąco ale wolę to niż głosy rozkazujące. Powoli się przyzwyczajam:-)
  9. Chwila słabości czasami jest niezbędna w procesie dydaktycznym zwanym życiem.
  10. Ja się od początku kierowałam zaleceniem psychiatry. Na pierwszej wizycie dostałam skierowanie na terapię. Jak przeszłam pierwszą indywidualną (pewnie ok 1,5 roku-2 lata to od razu mi zaproponowano terapię grupową itd. ). Dużo zawdzięczam terapii, większe rozumienie siebie, innych, psychoedukację. Będę się zapisywać na kolejną... . Bywa różnie. Nie tak dawno czekałam w recepcji na terapię i z gabinetu wyszła inna osoba. Powiedziała, że nie chce mieć terapii z moim terapeutą, że z nim to nie za bardzo, że chce kogoś innego. Tak bywa, a ja nie mam nic przeciwko, żeby znowu do niego trafić. Miałam z nim 2 terapie na NFZ w odstępie jakiś 10 lat. A jakoś super zadowolona nie byłam jak mi zaproponowano tą drugą z nim, a teraz nawet bym chciała kolejną. Z czasem w terapii następuje zmiana. Wszystko tak naprawdę w wolności. Według mnie przynajmniej warto spróbować w takim czy innym nurcie, z kobietą z mężczyzną no jak tam czujesz. A odczucia mogą się zmienić. Ja za pierwszym razem nie chciałam mieć z mężczyzną, a w sumie można powiedzieć, że taką pierwszą dłuższą miałam. Ludzie mają różne uprzedzenia. Jak chodzi o kasę to są terapie na NFZ. Pewnie trzeba na nie poczekać, ale czas i tak upłynie.
  11. Ze swojej strony polecam terapię. Jeśli zadziała i poczujesz, że to Ty i jest ok, super - jeżeli nie to będzie szczególne doświadczenie w życiu. Jak pisała osoba wyżej, nie każdy terapeuta musi Ci pasować to raz a dwa to on jest w pracy a Ty na terapii, więc nie wymagają od siebie przynajmniej na starcie, po prostu spróbuj. Moja własna terapia była pozbawiona jakichś momentów olśnienia, natomiast od lat dowiaduje się o sobie ciekawych rzeczy na podstawie tego co zaszło w jej trakcie. Nie wiem jaką jesteś osobą, przykładowo u mnie musiało zaskoczyć "ja chcę" i gdyby ktoś mnie zmuszał to pewnie nic by z tego nie wyszło, powodzenia w pracy ze sobą
  12. Nie lubię świtu

    Pregabalin

    Mam pytanie o pregabalin. A więc: rozpocząłem w sobotę, pierwszym tabsem to się naćpałem fest, bo było mi po prostu dobrze już po 2 godzinach. Kolejne to raczej wypłaszczenie emocji i taki stan neutralny. Chciałem zapytać, czy może ktoś brał ten lek w momentach zjazdów związanych z ciężkimi sytuacjami w życiu? Pani psychiatra stwierdziła, że mam epizod depresyjny i trzeba mnie wesprzeć bo po co się męczyć i ok, to się udało, tylko ja mam sporo do przemyślenia, decyzje do podjęcia, emocje do przetrawienia i takie tam a siedzę, wpierniczam orzeszki i zacieszam, to już tak zostanie? Czy proces będzie zawieszony do momentu odstawienia? Proszę o wasze spostrzeżenia
  13. Mnie się podoba te ze słuchawami, okularami (wychodzę na materialistę x), podoba mi się, że człapiesz po swojej okolicy, patrzysz i zauważasz, książki mi się podobają, choć ze wskazaniem na tę drugą, podoba mi się gira na ławce i gest wobec mamy, ogólnie mi się podoba i tak, owszem, znam inne wyrazy bliskoznaczne do słowa "podoba" ale tak też mi się podoba, fajne foty
  14. Nie lubię świtu

    Glow up

    Pewnie pytasz dziewczyny ale to zabawny temat, dawno o tym nie myślałem: buty bo najłatwiej, zawsze muszę mieć jakąś białą parę butów na deskę, ostatnio kupiłem zwykłe dc i są spoko, uwielbiam dżordany, są ekstra wygodne, ale prawie tysiak za buty to :f obecnie mam jedne, które się do czegoś nadają i jedne, które nie nadają się do niczego. Chyba nigdy nie nosiłem butów dla dorosłych, może do komunii Czapy: ogólnie lubię - zimą jakieś beanie zwisające jak u krasnala a latem daszek, raczej full cap i zawsze do tyłu, ostatnio kupiłem taka z misiem Puchatkiem w croppie ,góra to zwykle czarny t-shirt, choć ostatnio podobają mi się takie stylizowane na stare w wypranych kolorach, cholera wie jak to się nazywa. Lubię koszule, choć czym jestem starszy to mniej w nich chodzę, od flaneli przez bawełnę po te z lnu, zawsze zawijam rękawy +pincet do męskości, lubię swoje przedramiona kiedy są widoczne, zawsze coś na nich jest: zegarek, rzemienie, jakieś coś, jest mi wtedy ze sobą przyjemnie. Na dupę spodnie wszelakie, bojówki, jeansy, joggery itd nie chodzę w dresach, krótkie spodenki z jakiegoś porządnego materiału to mój dres na chillout w domu, lubię je też nosić kiedy jest ciepło. Zimą lubię takie puchaaate kurty np na snowboard, choć sam nie jeżdżę, raz jechałem i rozjechałem szkółkę dla maluchów nvm, marzy mi się kurtka HH jaką w filmie Babylon AD miał główny bohater, Torop, czy jakoś tak, szukam jej od czasu do czasu od ponad dekady... Z marnym skutkiem. Lubię też skóry ale takie z kapturem, nieco luźniejsze i neutralne, nie tak charakterystyczne jak np ramoneski, tego bym raczej nie założył, obecnie nie posiadam żadnej, same podróby:p i co tam więcej, skarpetki też białe tylko bez falbanek, choć nie próbowałem... Zwykle jednolite, mogą być szare aby nie były w jakieś wzory rodem z koca w rosyjskiej chacie. Majty to bokserki, strasznie fajne mają w medicine, ostatnio były jakieś z górami, podróżami, lasami, całą szufladę tego mam a typowych męskich gaci nie znoszę. Eksperymentów raczej nie czyniłem, miałem kiedyś bawełniane rajstopy ale to było bardzo dawno i miały klapę na fistaszka także bez śmiacia proszę A co do Junga to jedną z moich ulubionych piosenek od lat jest forty six & 2, if u know what i mean
  15. Medytacja wyrabia uważność, uważność wyrabia medytację. Medytować można przy dobrej muzyce. Gdy słowa tekstu powtarzają się jak mantry człowiek powoli wyłapuje ich drugie, trzecie, czwarte, piąte dno. Medytować można przy dobrym, zdrowym, nieprzetworzonym jedzeniu (kasza gryczana, fasola, soczewica, warzywa i owoce), gdy powoli i z uważnością przeżuwając człowieka tyka natchnienie. Nie ma przypadków i nagłe natchnienie też nim nie jest. Medytować można nawet przy papierosie, zwłaszcza zmiksowanym z dobra muzykę. Grunt żeby powoli wszystko smakować. Medytować można zapewne i przy dobrym seksie, ale tu się nie wypowiadam. Jestem celibatariuszem i na Ziemi odpuszczam sobie te sprawy, odbiję sobie w niebiosach, gdzie wszystkiego jest więcej i na wieczność, nie tylko na chwilę. To jest świetny kawałek do medytacji. Nie trzeba znać japońskiego, w tym nagraniu nic nie jest przypadkowe.
  16. Anglii, Szkocji, Nowej Zelandii, Hiszpanii. Fajnie by też było gdyby wygrał któryś kraj, który nigdy nie wygrał, ale to mało prawdopodobne.
  17. Znam takich. Był taki jeden, co mnie obrażał przez intrnet. I jakoś tak się złożyło, że się spotkaliśmy po jakimś czasie - już nie wiem, czy się pogodziliśmy, czy jak to było, ale... Na żywo... na żywo ten człowiek był jak przestraszony kurczak. Nie odzywał się prawie w ogóle. Minę miał jakby miał zejść. Potem była impreza sylwestrowa, sporo ludzi. Ja się bawiłam super, a on nagle zniknął. OKazało się, że był na mnie zły, bo się za dobrze bawiłam BEZ NIEGO. Na drugi dzień jak najszybciej wróciłam do domu, a chłop usunął konto w necie i już nigdy go nie spotkałam. I to są ci hejterzy.
  18. Wiem, masło maślane, kościół nawołuje w kościele. Nie czytam swoich wypowiedzi, piszę wszystko na szybko i popełniam często takie wykroczenia przeciwko językowi polskiemu.
  19. O to i koleżanka się trafiła. Oby pobyt był taki jak mój czyli fajny Potrzeby każdego organizmu są inne tak samo jak wrażliwość. Dawka dla jednego za duża u i innej osoby niezauważalna
  20. 5 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. 6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Jedność to boskość, nawet kościół nawołuje w kościele do jedności, chociaż sam zaprzecza jej swoim celibatem.
  21. shadow_no

    Spamowa wyspa

    Dlatego lepiej nie brać urlopu w ogóle. Nie trzeba po nim później wracać
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×