Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. shadow_no

    Do tych co odeszli

    To by się w takim razie zgadzało. Korzystałem do tego miejsca "z bramki online" to możliwe że przepadły poprzednie wiadomości. Zapisane mam jedynie maile jakie też wysyłałem ale na stare i raczej nieaktualne adresy. Tam mam date z 21 tycznia 2025 W moim odczuciu to wtedy dzialo sie więcej złych rzeczy niż obecnie. I na forum i w zyciu. Samo forum było wtedy dużo większe i "dramy" były częstsze. Bardziej co kilka dni niż co miesiąc. Ale co do zmian wewnątrz mnie to zgadzam się w 100%. Zmieniłem się bardzo i tamtego siebie bym teraz nie zaakceptował i bardzo liczę na to że nie wrócę do tamtej wersji siebie. Ale pomijając już moją osobę to ludzie ogólnie mają tendencję do romantyzowania przeszłości. Nawet jak gdzieś była kaszana to z perspektywy czasu wydaje się że była mniejsza niż faktycznie. A ja to widzę tak, że przed tym co napisałem Verinii to najpierw napisałem Tobie. Wieele razy prosiłem żebyś odpuścił te docinki. Że zaogniasz konflikt. I miałeś to co pisałem głęboko w d. A innych narzędzi niż prośby wobec Ciebie nie miałem, więc w końcu poprosilem o niezależna opinie reszty osób funkcyjnych i żeby to oni decydowali czy ja mam skrzywione postrzeganie czy faktycznie inni też to samo widza. Przyznałem się że nie jestem obiektywny w z twoim przypadku. Sam w jednym poście napisałeś że pierwsze ostrzeżenie ode mnie byłoby jednocześnie ostatnim. I ja to wiedziałem zanim o tym napisałeś. Dlatego nie chciałem go dawać a uważam I dziś, że za te wiadomości w kierunku Verini Ci się ost należał. Może myślisz że to dla mnie jest jakaś przyjemność je dawać ale nie nie jest. A tym bardziej nie jest jeśli dochodzi jakiś ładunek emocjonalny a nie byłeś dla mnie obojętna osoba. Więc próbowałem innych metod czyli próśb. Pozniej @Dryagan z własnej inicjatywy napisał do Ciebie to co napisał i możesz wierzyć lub nie, ale nic mu nie dyktowalem bo nigdy nie mieliśmy w zwyczaju się sobą nawzajem wyręczać. Verini napisałem wiadomość jak sytuacja wygląda z mojej persoektywy i sam dałem Ci do wglądu moja wiadomość mimo że domyślałem się że Twoje ego może tego nie wytrzymać. No i tak się stało. Czas ocenił. Teraz rozegrał bym ten konflikt inaczej ale efekt byłby taki sam. Tzn. i Ty i Verinia bylibyście bardzo niezadowoleni. To byla jedna z takich sytuacji w których uważam że nie było szans na porozumienie bo żadna ze stron nie wykazywała dobrej woli. Nawet wśród grupy zaufanych osób pewne teksty po prostu nie przystoją. Wiedząc to co wiedziałeś i mówiąc taki tekst przy naszych wspólnych znajomych nadal uważam że było to słabe z Twojej strony. Tak mnie wychowano że powinno się reagować między innymi w takich sytuacjach więc to zrobiłem i zrobiłbym po raz drugi. Yes sir. Całe życie to nauka ^^
  3. Dzisiaj
  4. Szkoda z grouchym chcemy żebyś wrócił, ale nawet nie wysłuchałeś naszych modlitw
  5. Zażywał ktoś moklobemid z lamotrygina i arypirpazolem? Jest szansa że lekarz mi to przepisze taki zestaw czy jednak za duże ryzyko zespołu serotoninowego?
  6. 21 marca 2025 napisałem do ciebie „shad :)”, ty 1 sierpnia napisałeś „hello”. Ja na to odpisałem z pytaniem, co słychać, i że wróciłem ostatnio na forum, a ty odpisałeś, że szukałeś ze mną kontaktu, nie mogłeś go znaleźć i stwierdziłeś, że pewnie nie żyję. Może nie dostałeś wiadomości z marca i stąd nieporozumienie. Ja uznałem, że na nią odpowiadasz po czasie. Ale to naprawdę drobiazg bez znaczenia. Ja już podałem prawdziwe powody. Jaki jest sens się powtarzać? Po pierwsze, sam byłem wtedy inny. Jeśli były jakieś złe rzeczy, to ich nie widziałem. Poza tym patrząc na te *naście lat wstecz, to oceniając ciebie z wtedy byłbym hipokrytą, bo musiałbym spojrzeć również na siebie, a porównanie nie wyszłoby na moją korzyść. Po drugie, może wtedy nie było złych rzeczy. Z mojej perspektywy bardzo się zmieniłeś. Wszyscy byliśmy wtedy inni, ludzie na forum też byli inni. Inne były charaktery aktywnych użytkowników i inaczej to wszystko wyglądało. Po trzecie, inaczej pewne rzeczy widzimy, gdy dotyczą innych a inaczej, gdy zaczynają dotykać nas. Wtedy byłeś wobec mnie w porządku. Ja też. Od momentu, w którym dowiedziałem się, od ciebie zresztą, co napisałeś tej spłakanej panience w związku ze mną. I choć to tylko forum, to zabolało mnie to, bo tu nie chodziło o forum. Chodziło o ciebie. Nie dałem ci wtedy tego odczuć, ale to był ten moment. Drugi moment był wtedy, gdy w prywatnym, zaufanym gronie (nie na forum) nazwałem Dalilę „psinką Verinki” – bo tak się wtedy zachowywała – a ty się na to określenie twojej nowej koleżanki potężnie oburzyłeś. Choć to z pozoru drobiazgi, i być może z zewnątrz wygląda to groteskowo, to właśnie wtedy powoli zaczęło do mnie docierać, że nie gramy już w jednej drużynie i nie będziemy grali. Że jakieś moje założenia wynikające z tego, co było kiedyś, czas brutalnie zweryfikował. To był początek. Wtedy otworzyły mi się oczy i zaczęły widzieć coraz więcej a to, co zobaczyły, przestało mi się podobać. Dalszy ciąg znasz. Do reszty nie chcę się odnosić. To już nie ma znaczenia, a powrót tutaj, choć tylko do tego wątku, i wracanie do tych rzeczy, choć tylko sprzed kilku miesięcy, ma gorszy wpływ na mój dobrostan, niż zakładałem. Próbowałem, nie udało się. Wnioski na przyszłość wyciągnąłem. Ty swoje pewnie też.
  7. Ile osób ile będzie różnych objawów PMDD. Przy leczeniu PMDD stosuje się antydepresanty (fluoksetynę najczęściej bo wtedy ją można brać 1x w tygodniu przez jej długi okres półtrwania). Melatonina brana przez kilka dni tylko a później przerwane branie nic nie da.
  8. Nie, tak ogólnie. Szukam ofiar losu, które cierpią w dni płodne na bezsenność. Taki objaw opisują osoby z PMDD, ale ja nie mam czegoś takiego. Melatonina wtedy nie pomaga.
  9. Jeszcze mi się cytat z borewicza skojarzył jak był z sierżant Olszańska na jakimś pokazie mody, ona wzdychała za futrami że nikt na to sobie nie może pozwolić, a borewicz na to że to nie kwestia że nikt, tylko zawód maja parszywy, ale sa takie panie w mieście, które maja różne fatałaszki, tylko one sa niekoniecznie pracujące głową
  10. Bladość chyba nie pasuje do Grażyny Połowa sukcesu Nie pomyślałam
  11. Możesz zostać burdelmamą, to chyba nawet bardziej dochodowe.
  12. O kurde cenisz się. a tak odnośnie dzisiejszych rozkmin o niechęci do pracy wywaleniu jaj, kurwach itd, to mi się przypomniało jak kiedyś z byłym łaziliśmy oglądaliśmy różne budynki takie wypasione różne domy w zajebistej dzielnicy itd i chcieliśmy takie mieć i zastanawialiśmy się jak to zrobić. Padło takie- może zaczniemy dawać dupy w dubaju ale stwierdziliśmy że już chyba za starzy i kokosow z tego nie będzie na takich staruchach i na następny dzień poszliśmy do pracy.
  13. Młynarska bladość, celulit, rozmiar uda jak młoda foka.
  14. U mnie to jest w takim razie niekończące się szaleństwo, bo pierwszego siwego włosa znalazłam już chyba w liceum.
  15. A czemu z @lily was here uważacie, że skoro coś skomentowałam, to jestem chętna?
  16. To będziesz musiała jednak trochę dopłacić. Uciekam, miłego wieczoru
  17. Tam wzięcie mają nawet osobniki o wątpliwej płci
  18. No ja jestem Grażyna jak byk. Jeszcze jak dzisiaj sobie włączyłam na lapku zdjęcia z plaży to było takie
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×