Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. linka

    Związki poliamoryczne

    Nie chodzi o matkę dzieci partnera, ale o dzieci. Jeszcze dorosłe - pół biedy, ale małe, którymi trzeba się zajmować ? Nope. To ja mam być najważniejsza dla swojego partnera w związku a on ma być najważniejszy dla mnie. Nie interesuje mnie dzielenie czasu na dzieci, byłe partnerki, inne partnerki itd. Itp. Mam też wrażenie (może się mylę bo jak pisałam,nie mam w tej kwestii w ogóle doświadczenia) że na taki poliamoryczny czy otwarty związek często zgadza się osoba tylko dlatego, żeby nie stracić partnera/partnerki. Jedna strona kwitnie a druga cierpi katusze pod płaszczykiem akceptacji i zrozumienia....
  3. MicMic

    Związki poliamoryczne

    No to wpisujesz 'tak, ale to nie dla mnie', już pisałem.
  4. Co nie pasuje w odpowiedziach? Ale co doprecyzować? Co to jest poliamoria?
  5. A wdowiec z dziećmi? Chyba spoko ale tak jakby bierzesz sobie na głowę dwie teściowe ;D
  6. Zrób dobre odpowiedzi najpierw bo będzie chuj a nie wyniki
  7. linka

    Związki poliamoryczne

    To może inaczej - w ogóle nie interesuje mnie w jakich konfiguracjach związkowo - erotycznych żyją inne osoby, do czasu aż wszyscy są dorośli, świadomi i robią to z własnej nieprzymuszonej woli. Ja absolutnie nie mam zamiaru być ani w otwartym ani w poliamorycznym związku, nie wyobrażam sobie teho ani nie mam zamiaru próbować, osoba którą się interesuję związkowo też nie może mieć takich ciągot - nic nam z tego nie wypali. Ja sobie nie wyobrażam mieć partnera z dziećmi - a co dopiero dzielić się nim z inną partnerką....... Nie znam osobiście nikogo w takim związku..- więc ciężko mi powiedzieć coś więcej na ten temat.
  8. *macha reka* to zbyt niejasne i pogmatwane, jakieś sztuczne podziały, miesza mi się wszystko Prostsze tematy to zdecydowanie mój kaliber
  9. Dlatego jednak nie odstawiam. Zostaję przy predze. NIe dałąbym rady bez niej. Tak naprawdę, to ona mnie wyciąga zawsze z bagna.
  10. Narazie myśli ale już nie mam siły. Psychika mi siadła, a głupio o tym komukolwiek powiedzieć bo w dużej mierze związane to jest z moją seksualnością i brakiem życia intymnego a nie mam na nie żadnych szans a nie ma się komu wygdać, przecież rodzicom o tym nie powiem
  11. Psycholog to nie to samo co psychiatra. Przy m.s. najlepiej iść do lekarza, żeby ustabilizował farmakologicznie. Czy to tylko myśli wolnoplynace czy już plany?
  12. Nie,byłem kilka razy u psychologa ale zrezygnowałem to nic nie daje. Dalej jestem sam jak palec, prawiczek, bez szans na jakąkolwiek poprawę w życiu
  13. Dzisiaj
  14. Gorzej że chyba się rozczarujesz, bo nie mam za wiele do napisania w tym temacie
  15. Dzięki. oglądałam ten film nie pamiętam żeby tam było coś zakłamane raczej pod film historia wymyślona. Ogólnie ładny film O co ci dokładnie chodzi? Z dzieł literackich na temat wojny bardzo lubiłam sztuke Niemców leona kruczkowskiego mam nadzieję że dobrze pamiętam nazwisko ,,Niemcy"
  16. Usunąłem je. Przy wklejaniu linku możesz zaznaczyć na dole opcje żeby link był w klasycznej formie, bez "osadzenia"
  17. Bo to zamierzone. W razie takiego nieoagaru jak dzisiaj. Wieczorem będzie zdecydowanie lepiej... oby.
  18. Wśród tych niżej w hierarchii też byli fanatyczni naziści, którzy do NSDAP wstąpili przed dojściem Hitlera do władzy, przed wyborczym zwycięstwem tej partii. No i sam fakt, że w wyborach z listopada 1932 NSDAP uzyskała ponad 33% głosów, też świadczy o wpływach nazizmu w niemieckim społeczeństwie tamtego okresu. Za karierowiczów należy uznać raczej tych, którzy do NSDAP wstąpili nie wcześniej niż w 1933. Choć nawet wśród nich na pewno też byli fanatyczni naziści, tyle że byli młodsi wiekiem i siłą rzeczy nie mogli wstąpić do partii wcześniej. Nawet w 1945 byli młodzi fanatycy z Hitlerjugend, których nijak nie da się nazwać karierowiczami - oni fanatycznie podążali za Hitlerem. W ogóle to polecam film "Jojo Rabbit" - dobrze pokazuje, jak dzieci są podatne na manipulację i propagandę. Jest to swego rodzaju przeciwieństwo "Chłopca w pasiastej piżamie", który przedstawia tak zniekształconą i zakłamaną wersję historii, że jest to mocno bulwersujące i czyni to dzieło wręcz szkodliwym. polecam tę recenzję. Himmler był zły nie dlatego, że fascynował się okultyzmem, tylko dlatego, że kierował się chorą nienawiścią rasową i jego uprzedzenia przesłaniały mu całą rzeczywistość. Wierchuszka, chciałaś napisać. Przez sz. Ogólnie, masz rację, że przykład Stalina dobitnie pokazuje, do czego prowadzi jednoosobowe rządzenie państwem przez paranoika i przy tym bezdusznego zakompleksionego zarozumialca, który od swoich podwładnych oczekuje informacji zgodnych z jego przekonaniami, a nie informacji prawdziwych. Gdy szef sowieckiego wywiadu wojskowego, Iwan Proskurow, przekazał mu prawdziwe informacje o sytuacji między ZSRR a Finlandią i krytykował posunięcia dowódcy wojsk frontowych Siemiona Timoszenki, zwracając też uwagę na słabe przygotowanie techniczne i brak należytych kwalifikacji dowódców Armii Czerwonej, Stalin się wściekł i kazał aresztować Proskurowa, a potem go zgładzić. I zastąpił go karierowiczem Filipem Golikowem, który był potakiwaczem i mówił Stalinowi tylko co, co ten chciał usłyszeć, dbając tylko o własną karierę, a nie o dobro wywiadu. Golikow zawsze pojawiał się u Stalina z dwiema teczkami pełnymi raportów, i gdy po przybyciu dowiadywał się od pracowników sekretariatu Stalina o nastroju wodza, decydował, którą teczką się posłużyć. Do tego, w momencie ataku Niemiec na ZSRR całe dowództwo sowieckiej obrony przeciwlotniczej i sił powietrznych siedziało w więzieniu. Zły, głupi i szalony.
  19. Poczekaj do wieczora. Z naszym zegarem biologicznym rano zawsze jest ciężej Twój nick od tyłu nie brzmi tak dziwnie jak mój
  20. To, że widzisz że źle się dzieje i krzyczysz i pomoc to dobry znak. Co psychiatra zalecił? Masz teraz jakieś leki które przyjmujesz regularnie?
  21. Już nie mam sił udawać,dopadło mnie coś strasznego, dawno czegoś takiego nie miałam. Pewnie po części wpływ miała sytuacja z mamą, co opisywałam, potem miałam długa przerwę w pracy urlop, ale po nie dałam rady iść. Jestem tak przytłoczona, przygnębiona, rozdrażniona. Nie mam sił wstać z łóżka, nie zrobię jedzenia, nie posprzątam, normalnie masakra. Jestem pod kontrolą psychiatry, ale nic mi to nie pomaga, uważam, że jest tylko gorzej.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×