Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Mnie palenie by nie przeszkadzało. Nie jestem za ograniczaniem czyjejś wolności. Istnieją maseczki.
  3. Nic już nie słyszę... Tylko odbieram sygnały. Skręty żołądka, niepokój, uczucie ciężkiej głowy, zmęczenie. Kiedy nie wezmę tego w porę, tego, co przybliża mnie do wiecznego ukojenia, mózg daje znać, nie znoszę zespołu odstawienia. Kaszlę i charczę, poddaję się wirom, odpływam. Nie chcę już nic robić. Oddaję się umieraniu. Przez chwilę mnie nie ma.
  4. Ja pamiętam, gdy w pubach można było palić, to było coś okropnego A samolotach też ludzie palili? W latach 70 było też podobno dużo wypadków samolotowych.
  5. Dzięki, wzajemnie. Ja jutro ślub z Zosią i kupiła dla nas nowe mieszkanie. Jedno łóżko. Jutro będziemy się bawić. Taka żona to skarb. Mam nadzieję, że tego nie spieprzę. A ja dalej głodówka, mocno już zeszczuplałem, brzuch mi zszedł, ale to jeszcze nie to. Babcia już, żebym coś zjadł oczywiście, ale mi się podoba stan niejedzenia.
  6. @tizziano u mnie to samo, 14 różnych leków wypróbowane w różnych kombinacjach i nic nie pomaga. Tracę nadzieje że to kiedykolwiek minie. Jakie masz objawy gad? u mnie szum w uszach, koszmary senne, głowa ciągle pracuje, przygnębienie, brak libido, potliwość, uderzenia gorąca... jest tego sporo.
  7. @NoMoreDepression wiem ze nie mozesz uzyskac pełnej remisji jak ja odpisz na priv jak mozesz
  8. Nie mogę dodać za wiele ale na pewno napiszę, że słyszałem o terminie "trazo hell" jeśli się nie mylę powstał w UK właśnie po trazodonie i krążą historie o osobach, które właśnie przez ten lek nie wytrzymały i... już ich nie ma.
  9. Zycze wszystkim i sobie miłego weekendu offline :P:P
  10. Harding

    Skojarzenia

    Mapa polityczna
  11. Ja po risperidonie również mam bardzo złe doświadczenia, przymus ciągłego ruchu - akatyzja - i ogromne zmęczenie. Też tego już nie tknę. Ale nie można wszystkich leków do jednego worka wrzucać, akurat antydepresanty u mnie się sprawdzają częściowo i wielu osobom ratują życie i normalne funkcjonowanie. Nie u wszystkich też występuje PSSD, a jak występuje to można np. trazodon lub buspironem na nie zaradzić. Pewnie seksualność w większości przypadków i tak jest splycona ale na znośnym poziomie i nie trzeba rezygnować ze zdrowia - leków jeśli mam pomagają. Takie jest moje zdanie ale ja akurat leki biorę już tyle lat że nie bardzo wyobrażam sobie bez nich obejsc, przetestowałem mnóstwo i wciąż czekam na jakiś złoty środek bo obecnie to tylko utrzymywanie przy życiu. Ale są osoby, które osiągają pełna remisję i dysfunkcje s. albo są małe albo da się je opanować.
  12. Dzisiaj
  13. Nie znam się ale może skup się na pierwotnych przeslaniach chrześcijaństwa i praktykach a nie na tych co ustanowili potem księża i zrobili sobie swoje przykazania kościelne. To prędzej ludzkie niż boskie przykazania nie wiem... twoje wątpliwości są słuszne i zresztą Bóg jest jeden pod postaciami różnymi w każdej religii ale to ten sam, i pewnie cuda też wśród innych wyznawców są takie same, skąd możesz wiedzieć że w katolicyzmie ma być najwięcej? To absurdalne coś takiego wiedzieć Na religii to się lepiej znają @Pieprz w moździerzui @eRCemoze będą chcieli ci jakoś pomóc wypowiedzią
  14. Tak niestety jest, coś jak chcieć zjeść cukierka i nadal mieć cukierka. Oficjalnie medycyna leczy zaburzenia czy choroby psychiczne lekami, te "przykrywają" człowieka jak płaszczem wyłączając rzeczywiście u wielu objawy choroby ale nie robią tego selektywnie tylko po drodze wyłączają również te aspekty, które nawet chory chciałby zatrzymać jak np. : odczuwanie emocji radości, smutki, empatii, współczucia, seksualności, pragnienia. A tak niestety to nie działa i usuwa się wszystko, można wtedy rzec, że faktycznie schizofrenik zyskał jakiś pokój ducha ale stracił równie dużo, więc końcowy rachunek wychodzi coś kolo 0 lub nawet na minusie. I znów pytanie co dla człowieka ważniejsze. Powiem Wam szczerze, że najdłużej przyjmowałem lek właśnie przeciwpsychotyczny ok 3 lata na koniec prawie mnie wpędził do grobu, nie mogłem oddychać cudem udało się mi wezwać pogotowie i od wtedy z dnia na dzień koniec z lekami u mnie był. Jak wyglądałem i czułem się na lekach? Fatalnie, podobno wyglądałem jak naćpany. Pamiętam raz szedłem nie miałem nawet pełnej świadomości ale budowlańcy się tak ze mnie śmieli co koło nas budowali biedronkę, pewnie myśleli, że ostro dalem czadu. Musiałem się nawet podpierać o słupki przy światłach przy przejściu, kręciło mi się w głowie i prawie ciągle spalem. Moj kolega, który nie widisal mnie kilka lat powiedział, że chodziłem jak stary dziadek, dziś jestem normalny fizycznie schudłem z 95 na 70 może , mogę ćwiczyć itp. wszystko. Szok, że nikt z otoczenia nie zareagował znacznie wcześniej gdy mnie widział i znał jako normalnego chłopaka. Jak było z seksualnością? Tu ciekawa sprawa, penis miękki jak gąbka nie za bardzo szło osiągnąć erekcję ale przychodziły losowe momenty między dawkami, że stawał jak kłoda autentycznie mówię a chęć była taka, że się od razu ściągało majtki i trzeba było sobie ulżyć. Chciałbym tak mieć znowu ale nie za taką cenę Lek nazywał się Rispolept ( też Risperidone) firma w USA Johnson & Johnson przeznaczyła miliardowe kwoty na odszkodowania po tym leku, jakbym tam mieszkał może bym się załapał a tak tylko zmarnowali mi życie. ( Niektórzy zmarli z niektórzy dostali pewnych form niepełnosprawności) Chat gpt twierdził, że były jakieś momenty, okna między dawkami bo ten lek hamuje dopaminę i podobno według niego mógł być bardzo silny chwilowy z losowy wyrzut dopaminy i stąd taka miła reakcja i pełna seksualność. Czy miałem kiedykolwiek schizofrenię? Może i miałem napewno dziś nie mam żadnych objawów takiej choroby, nigdy nie szukałem u siebie chorób psychicznych, z moich własnych poszukiwań blisko mi bardzo do choroby dwubiegunowej wtedy przed lekami ale jak spojrzę wstecz to kochałem ten stan, jak w piosence Katy Perry choć nie słucham jej ma kawałek "hot n cold" to nawet chyba jest o osobach dwubiegunowych. Także podsumowując na własnym przykładzie mówię, że absolutnie nie było warto ufać lekarzom, gdyby ktoś wspomniał co mnie czeka to wiadomo, że bym się nie zgodził. Moja historia pokazuje również coś więcej, że od leków prawie umarłem dlatego świadomie nigdy nikomu tego nie polecę to nie są zarty.
  15. Nie ćwiczyłem ale apetyt po mircie pochłania chyba każde ćwiczenia
  16. @Malowany_ale tutaj nie stracisz dużo czasu bo tu oaza spokoju, nikt dużo nie naklikiwuje ale jak tobie się podoba. Ale dzisiaj fajna pogoda mniam ale w cieniu @Elciaaja wiem że zawsze trudno uwierzyć w to dla jakiego osobnika się kiedyś głowę tracilo znamznamy to aha @lily was heremówiłam że malowany fajny nie trójkąt, bo trójkąt to nie wiem nigdy nie miałam choć raz miałam taki pomysł ale już chyba wyrosłam z takich pomysłów xd
  17. Ja myślę że Carycy chodzi o przeklikiwanie między tematami, nie stronami w jednym temacie. Ale najwygodniej chyba kliknąć tam u góry pod tytułem Szalone precle masz datę i by Lily was here w off topic (drobnym druczkiem) i klikasz w to właśnie off topić to w tym jest odnośnik niewidoczny. Ale ona pyta o coś innego, chyba chce przeglądać tematy nie z głównego od topicu ale z przycisku pod tematami też takie strzalki
  18. Przychodzą niespodziewanie, z partyzanta
  19. Również uważam że oboje mają rację . Tak samo jak Ty masz w tym co piszesz Aż tak mocne wnioski?
  20. To o to chodzi? Watpie na srafe jest ten sam mechanizm odsyłania do końca
  21. Opisz proszę dokładnie jak trafiasz na koniec precli, to może być gruby proces coś czuję
  22. A to jeszcze nie koniec moich postulatów! Dlaczego tutaj nie może być jak na tamtym brzydkim forum gdzie w niejscu "Następny temat" jest konkretny tytuł tego tematu? Człowiek przeklikuje i nie wie do czego odpowiedzi czyta (ukłony dla offtopów).
  23. Skrót by chciała przecież widać Pan Bóg dziś zajęty i Shad musi się fatygować
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×