Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Tylko w niektórych Patrzyłeś/aś kiedyś na biologii przez mikroskop?
  3. Otóż to. Nie zagłosuję, bo nie ma odpowiedzi "Nie". "Raczej nie" - to nie to samo co "nie". A tym bardziej "Tak. Ale nie dla mnie". Poza tym - @MicMickonsultowałeś założenie ankiety z Ekipą? Bo ja sobie nie przypominam. Odwołuję się do Regulaminu Forum - jest tam wyraźny zapis: 7. Użytkownik nie może umieszczać na Forum komentarzy: [...] "zawierających ankiety w dziale "dyskusje" oraz "zaburzenia". Utworzenie ankiety w podanych działach wymaga zgody któregoś z członków Ekipy, uzyskanej poprzez wysłanie prośby w prywatnej wiadomości. W przypadku braku zgody ankieta zostanie usunięta". Skonsultuję z innymi co z tym zrobić - może przenieść do off top, w socjologii nie
  4. Ludzie sa bardzo przywiazani do posiadania racji i czesto czuja sie zobowiazani do bronienia jej za wszelka cene jako swego honoru. To bardzo rzadkie spotkac kogos, kto potrafi przyznac, ze sie pomylil lub potrafi sie wczuc w stanowisko drugiej osoby, w sumie to tez cechy, ktore mi sie podobaja.
  5. Ja kiedyś miałam dysmorfofobię, miałam obsesję na punkcie swojego wyglądu, przeglądałam się we wszystkich lustrach, ale robiłam to z obrzydzeniem, uważałam się za najbrzydszą osobę na świecie. Teraz chodzę do psychiatry, mam dobrze dobrane leki i czuję się lepiej.
  6. Illi

    Dzisiaj czuje się...

    Oczywiście, że nie jest. Natomiast jelsu ktoś na zwrócenie uwagi reaguje słowami "a co ja mam w sobie zmieniac" no to już jest bardziej czarno/białe.
  7. linka

    Związki poliamoryczne

    W takim razie odpowiedź : tak, ale tylko ja, partner nie XD - też do zdjęcia, bo to nie poliamoria .
  8. Też nie lubię pustych i próżnych jednostek dla których wygląd jest najważniejszy mowa tu o kobietach i mężczyznach. Wygląd może być istotny w jakiś sposób albo się liczyć, ale nie może być najważniejszy i żenuje mnie mnie zachwycanie się wyglądem jakie to puste... Dla mnie ważniejsze jest coś więcej niż ładne opakowanie.
  9. Sensys

    Dzisiaj czuje się...

    I co to zmienia? Ktoś Ci kazał dalej brnąć w te dyskusję? Nie masz ochoty wchodzić ze mną w dyskusję, ale nadal to robisz i nie potrafisz odpuścić... Ma ogromny związek, ale nie chce mi się tego rozkładać na czynniki pierwsze, bo wcześniejszego już nie zrozumiałaś.
  10. MicMic

    Związki poliamoryczne

    No to wtedy nie jest poliamoria. Nie o takich sytuacjach mówimy.
  11. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Ja potrafię się przyznać do błędu, potrafię żałować, potrafię przeprosić, ale niestety często i tak robię to samo. Nie jest to wszystko takie proste, jak to pisała melodia, zerojedynkowe.
  12. Dzisiaj
  13. linka

    Związki poliamoryczne

    Nie chodzi o matkę dzieci partnera, ale o dzieci. Jeszcze dorosłe - pół biedy, ale małe, którymi trzeba się zajmować ? Nope. To ja mam być najważniejsza dla swojego partnera w związku a on ma być najważniejszy dla mnie. Nie interesuje mnie dzielenie czasu na dzieci, byłe partnerki, inne partnerki itd. Itp. Mam też wrażenie (może się mylę bo jak pisałam,nie mam w tej kwestii w ogóle doświadczenia) że na taki poliamoryczny czy otwarty związek często zgadza się osoba tylko dlatego, żeby nie stracić partnera/partnerki. Jedna strona kwitnie a druga cierpi katusze pod płaszczykiem akceptacji i zrozumienia....
  14. MicMic

    Związki poliamoryczne

    No to wpisujesz 'tak, ale to nie dla mnie', już pisałem.
  15. Co nie pasuje w odpowiedziach? Ale co doprecyzować? Co to jest poliamoria?
  16. A wdowiec z dziećmi? Chyba spoko ale tak jakby bierzesz sobie na głowę dwie teściowe ;D
  17. Zrób dobre odpowiedzi najpierw bo będzie chuj a nie wyniki
  18. linka

    Związki poliamoryczne

    To może inaczej - w ogóle nie interesuje mnie w jakich konfiguracjach związkowo - erotycznych żyją inne osoby, do czasu aż wszyscy są dorośli, świadomi i robią to z własnej nieprzymuszonej woli. Ja absolutnie nie mam zamiaru być ani w otwartym ani w poliamorycznym związku, nie wyobrażam sobie teho ani nie mam zamiaru próbować, osoba którą się interesuję związkowo też nie może mieć takich ciągot - nic nam z tego nie wypali. Ja sobie nie wyobrażam mieć partnera z dziećmi - a co dopiero dzielić się nim z inną partnerką....... Nie znam osobiście nikogo w takim związku..- więc ciężko mi powiedzieć coś więcej na ten temat.
  19. *macha reka* to zbyt niejasne i pogmatwane, jakieś sztuczne podziały, miesza mi się wszystko Prostsze tematy to zdecydowanie mój kaliber
  20. Dlatego jednak nie odstawiam. Zostaję przy predze. NIe dałąbym rady bez niej. Tak naprawdę, to ona mnie wyciąga zawsze z bagna.
  21. Narazie myśli ale już nie mam siły. Psychika mi siadła, a głupio o tym komukolwiek powiedzieć bo w dużej mierze związane to jest z moją seksualnością i brakiem życia intymnego a nie mam na nie żadnych szans a nie ma się komu wygdać, przecież rodzicom o tym nie powiem
  22. Psycholog to nie to samo co psychiatra. Przy m.s. najlepiej iść do lekarza, żeby ustabilizował farmakologicznie. Czy to tylko myśli wolnoplynace czy już plany?
  23. Nie,byłem kilka razy u psychologa ale zrezygnowałem to nic nie daje. Dalej jestem sam jak palec, prawiczek, bez szans na jakąkolwiek poprawę w życiu
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×