Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Gdy jesteśmy głodni to zjemy też z śmietnika- to dotyczy też ludzi
  3. Ja nie czytam tego tak, że ktoś Ci mówi „masz być całe życie nieszczęśliwy”. Raczej odwrotnie: ludzie próbują Ci powiedzieć, że jeśli będziesz szedł w stronę złości i życzenia innym źle, to sam sobie zamykasz drzwi. To nie jest wyrok na całe życie, tylko ostrzeżenie, że ten kierunek Cię niszczy. I jeszcze jedno: „najlepsze lata mam za sobą” to zdanie, które brzmi jak depresyjny skrót myślowy, a nie fakt. Masz lat – 28. To jest wbrew pozorom bardzo młody wiek. Wiem, że w środku możesz mieć poczucie „już po wszystkim”, ale to jest tylko Twoje poczucie, nie wyrok. Powiem Ci coś konkretnie, z własnego życia. Jak przyszedłem na to forum w 2014 roku, miałem 33 lata, byłem bardzo samotny i miałem zdiagnozowany ChAD. Też miałem wrażenie, że najlepsze lata są za mną, a perspektywy – ze względu na chorobę - marne. A jednak życie potrafi zaskoczyć. Znalazłem swoją miłość, mimo fobii społecznej i innych ograniczeń. Ożeniłem się w wieku 36 lat, mam córkę. I nie piszę tego, żeby się chwalić, tylko żeby Ci pokazać, że to nie jest tak, że „jak do 28 nic, to już nigdy”. Rozumiem też, że Cię boli patrzenie na pary, bo też byś chciał mieć parę. Tylko uważaj na jedną rzecz: jak zaczynasz myśleć „wszyscy mnie mają za przegrywa” i „nikt mi nie pomoże, tylko dokopie”, to wchodzisz w taki tryb, w którym sam siebie spychasz do roli kogoś bez szans. To jest bardzo podstępne, bo wtedy każdy gest innych ludzi będziesz odczytywać jako potwierdzenie tej tezy. Zamiast zrywać resztki kontaktów w emocjach, lepiej zrobić krok w stronę tego, co realnie możesz zmienić. Nie musisz od razu „znaleźć dziewczyny”. Na początek chodzi o to, żeby odbudować normalny kontakt z ludźmi i trochę spokoju w głowie, bo z tego dopiero rodzi się bliskość. Ja najpierw się zaprzyjaźniłem z moją obecną Żoną. Bycie miłym nie jest walutą, za którą świat ma Ci coś oddać. To nie działa jak automat. Czasem człowiek jest miły, ale nie stawia granic, nie mówi wprost czego potrzebuje, liczy że inni się domyślą, a potem zostaje żal i poczucie wykorzystania. I teraz najważniejsze: złość może dać chwilową ulgę, ale długofalowo odcina Cię od ludzi jeszcze bardziej. Lepszy kierunek to nie „będę zły”, tylko „będę mądrzejszy”: wybierać lepiej ludzi, stawiać granice, nie wkładać energii tam, gdzie jej nie doceniają. To daje szansę na zmianę. A hasło „mam ludzi dość” brzmi jak decyzja, która ma Cię chronić, ale w praktyce zostawia Cię samemu z tym, co boli najbardziej.
  4. Gówno mnie Wasza strollowana agresja obchodzi, fałsz i zazdrość o Krzyśka. Jest tylko mój.
  5. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    Dwie kawy dziś i dużo miodu
  6. Uwierz też jestem z tych jak ty. Nie masz wpływu na innych. Pilnuj tego demona w sobie bo on też szczęścia ci nie daje a wrecz przeciwnie A widzisz to był czas sprzed 3 lat gdy uciekłam stąd Jak ja myślałam o nim w ten sposób to musiał być wyjebisty. Trudno na mnie zrobić wrażenie
  7. No nie głupie zakończenie już miałam napisać daj mi numer pliiiis Z taką postawą to ludzie nie potrzebują takich ludzi A nawet są dla nich groźni. Więc się zastanów co robisz i piszesz ;/
  8. Nic na to nie poradzę. Zawsze byłem miły i dobry dla ludzi, życzyłem im dobrze i gówno z tego miałem. Dość tego. Zawiodłem się na ludziach i mam ich dość.
  9. Jakiś czas temu poznałam na forum (nie tutaj) chłopaka 28 lat, który nigdy nie miał dziewczyny. Dodam, że cholernie przystojny, inteligentny, wartościowy, poukładne w głowie. Brakowało mu pewności siebie (jakieś kompleksy z dzieciństwa z którymi się uporał de facto). Jakbym była wolna i nieco młodsza nie wahałabym się ani przez chwilę Długo nie chciał założyć konta na portalu randkowym. W końcu przekonał się i znalazł miłość życia. Teraz mieszkają razam ale dziewczyna bardzo zazdrosna więc urwaliśmy kontakt mimo, że to kontakt czysto koleżeński Nie chce aaby pisał z jakimiś babami Wszystko jest możliwe tylko musi nadejść właściwa chwila???
  10. A to że ci smutno patrzeć to normalne mi też jest smutno patrzeć lepiej się czuje jesienią i zimą jeśli chodzi o nastrój bo właśnie za oknem pustki są częściej A gdy ciepło to wszędzie wychodzi szczęśliwa młodzież albo rodziny no nie da się tak żebyś zobaczył i żeby smutek Cię nie zabolał w gardle scislo Scisnelo*
  11. Obrzydliwe było to co napisałeś a jeszcze gorsze jest to, że tak myślisz. Zamiast skupić się na rozwiązywaniu swoich problemów i skupić się na poprawie własnego losu to cieszysz się z tragedii innych ludzi i ich rodzin. Na co liczysz mając takie podejście? Że co się stanie i jak to się przełoży na Twój los? Gratuluję @Dryagan opanowania. Trzymam kciuki, żeby to co napisałeś dotarło do Hurricanera
  12. Oni by dokopali? To po co się z Tobą widuja zamiast to zrobić? Myślę że oni nie chcieli źle tylko może powiedzieli bez głębszego zastanowienia. No i przykre słowa też są często pomocne ja bym wolała takie usłyszeć niż jakas gownoprawde tylko po to żeby mnie oszukać, zmylić, czy żebym żyła fałszywymi nadziejami. Raczej powinny Cię bardziej zmotywować niż zdolowac albo inaczej na początku normalne że Cię zdolowaly ale trzeba się po nich podnieść i spróbować kombinować kolejne rozwiązanie i tak dalej na tym życie polega. Jakieś ostateczne rozwiązania to co z nich przyjdzie poza smutkiem dla bliskich?
  13. W dawnej Polsce nie było ogólnokrajowego kodeksu karnego - od tego zacznijmy. Wtedy większą rolę odgrywały prawa zwyczajowe oraz zbiory praw takie jak np. te autorstwa Bartłomieja Groickiego, który opracował uproszczoną wersję kodeksu karnego Carolina, obowiązującą potem w polskich miastach lokowanych na prawie magdeburskim. Groicki w 1559 wydał "Postępek sądów około karania na gardle", który wśród czynów zagrożonych karą śmierci wymieniał m.in. cielesne obcowanie ze sobą dwóch mężczyzn. Więc nie jest prawdą to co napisałeś, że "w dawnej Polsce homoseksualizm nigdy nie był karany". Był - choć nie na podstawie ogólnokrajowego kodeksu, bo takiego po prostu nie było. Tyle że ten temat nie został praktycznie w ogóle zbadany, m.in. dlatego że mnóstwo archiwów z I Rzeczpospolitej poszło z dymem podczas wojen, np. potopu szwedzkiego. U zaborców prawa zostały wcześniej skodyfikowane niż w Polsce - pamiętaj, że pierwszy ogólnopolski kodeks karny został wydany w 1932. Czyli dopiero w II RP. Dopiero wtedy wszystko zaczęło być centralnie skodyfikowane. Lokowanie miast na prawie magdeburskim też zostało do Polski sprowadzone z Zachodu - i to z Niemiec na dodatek. Podobnie jak struktury Kościoła Katolickiego. I wiele innych rzeczy, które zaczęto potem uznawać za coś oczywistego. Ale trzymając się tematu - jeśli nie oglądałeś polskiej komedii "Piętro wyżej" z 1937, to polecam. Z tego filmu pochodzi garść znanych piosenek, np. "Seksapil" w wykonaniu Eugeniusza Junoda znanego szerzej jako Eugeniusz Bodo. - to o to chodzi. Bardzo prawdopodobne, że ta scena była mrugnięciem okiem w stronę społeczności polskich homoseksualistów. W ogóle, może najlepiej podaj ścisłą i spójną definicję "ruchu LGBT". Twierdzisz, że gdzie i kiedy ten ruch powstał, i kto go założył? Czasem za symboliczną datę powstania tego ruchu uznaje się zamieszki na Stonewall z 1969 - czyli zdecydowanie po powstaniu tego filmu i piosenki. Raczej: tam powstał, ponieważ tam znacznie wcześniej zniesiono poddaństwo i gospodarka przestała być oparta na rolnictwie, i pojawiło się wielkomiejskie, wysoko rozwinięte społeczeństwo. Trudno, żeby pionierami w dziedzinie ruchów społecznych były zacofane kraje rolnicze jak Polska, Litwa, Rumunia, Bułgaria, Albania czy Rosja, chyba się zgodzisz? Polecam sprawdzić, jaki był wskaźnik urbanizacji w Polsce sto lat temu, a jaki w USA, W. Brytanii, Francji, Holandii itd.
  14. Ale to jest przykre dla mnie jak ktoś mi daje do zrozumienia że mam być całe życie nieszczęśliwy. Zresztą i tak najlepsze lata mam za sobą. Powiem szczerze nie mam już szans na nowych kolegów, przyjaciół itd. Nie wiem czy nie zerwać tych kontaktów co jeszcze mam, bo mam żal do tych znajomych że tak o mnie myślą i że tak naprawdę nigdy mi nie pomogli jakoś się ogarnąć itd nawet we wcześniejszych latach kiedy potrzebowałem pomocy. Smutno mi patrzec na młodych zakochanych ludzi podczas gdy ja nigdy nie byłem z kobietą nawet się nie całowałem. Teraz każdy ma mnie za nieudacznika i przegrywa i nikt by mi nie pomógł tylko jeszcze dokopał bardziej
  15. @Hurricaner27 ja rozumiem, że Cię to boli. Serio. Kiedyś też czułem się taki samotny, że chciało się wyć. Jak człowiek długo jest sam, to potrafi go to zjeść od środka i wtedy złość przychodzi pierwsza, bo ona daje chwilowe poczucie ulgi. Tylko te myśli, które opisujesz, robią Ci krzywdę. To nie jest tak, że „im gorzej innym, tym Tobie lepiej”. To działa odwrotnie: im więcej w Tobie nienawiści, tym bardziej się zamykasz i tym trudniej komukolwiek do Ciebie podejść. Nawet jak nie mówisz tego na głos, to ludzie czują napięcie, niechęć, wrogość. I robi się błędne koło: jesteś sam → wkurw rośnie → kontakt z ludźmi staje się trudniejszy → samotność rośnie jeszcze bardziej. I druga rzecz: te pary, które widzisz, nie robią Ci przecież na złość. Oni po prostu żyją. A to, co w Tobie wybucha, to tak naprawdę tęsknota i zazdrość, że Ty tego nie masz. I to jest ludzkie. Tylko lepiej nazwać to po imieniu, bo wtedy można coś z tym zrobić, zamiast nakręcać się do poziomu „chciałbym, żeby im się stało coś złego”. Bo przecież to nie będzie skutkowało tym, że Tobie stanie się lepiej. Więc co osiągniesz? Jeśli naprawdę chcesz mieć drugą połówkę, to najważniejsze jest wyjść z trybu „świat mnie wkurza” na tryb „co ja mogę zrobić, żeby było mi lepiej”. Pozytywne nastawienie nie jest magiczną różdżką, ale ono robi ogromną różnicę, bo łatwiej buduje się relacje, kiedy jest w Tobie choć trochę życzliwości, a nie wrogość.
  16. Dzisiaj
  17. To już przesada @Hurricaner27zżeby się cieszyć z czyjejs śmierci jeszcze młodej osoby i takiej co ci nic złego nie zrobiła.... taki ból i żal musisz na terapiach przerabiać. A ja powiem pozytywnie, że twoi koledzy są w porządku skoro wciąż się z Tobą przyjaźnią mimo że mają rodziny dzieci i że od nich odstajesz nadal się z Tobą koleguja. To dobrze o nich świadczy ktoś inny to by był niechetny i by obrażał. Nadal jesteś młody bo 30 kilku latek całe życie przed Tobą rodziny nie wiadomo czy będzie dane mieć ale związek czemu nie. Są dziewczyny co nie zwracają uwagę na zawód bo są dobre, A Ty najprędzej znajdziesz kogoś jak 1. Wciąż będziesz szukał do skutku i nigdy nie poddasze się bo sama myśl żeby się poddać już jest przegraną tak naprawdę. Twoim wyborem 2. Będziesz szczery i przedstawiał się kobietom dokładnie z wrażliwej strony i co Cię boli to najprędzej do jakiejś dziewczyny trafisz niż nie mówiąc nic albo udawać nieudolnie Bóg wie kogo powodzenia Szukał czyli aktywnie szukał na żywo w necie i wszędzie gdzie możesz
  18. Nesia

    Dzisiaj czuje się...

    Ciężko nie być sobą Inna nie potrafię być.
  19. Bardzo źle się czuję jak widzę w moim pobliżu uśmiechnięta młodzież, zakochane pary, przeklinam ich w myślę i życzę im śmierci. Jak widzę młodzież w swoim otoczeniu nie mogę płakać mi się chce, dostaje nerwicy i ściska mnie w żołądku. Kurwa najgorsze jest jak obsługuje ludzi przy kasie i stoi jakaś parka i sie migdali przy kasie no po prostu mnie szlak trafia. Kurwa czy ludzie muszą się tak obnosić ze swoim szczęściem?? Naprawdę jak czytam wiadomości i słyszę że zginął w wypadku jakiś młody człowiek to się cieszę.
  20. Ja też bym nie chciał płacić za seks, chciałbym go z namiętności z kobietą, którą poderwę choćby na jedną noc ale to moje marzenia ściętej głowy tak wogóle bym chciał wyjść z kimś na miasto mieć jakichś fajnych kumpli bo mam kilku kolegów i rzadko się spotykamy w sumie ale wśród nich przyległa do mnie łatka takiego prawiczka samotnika i nieprzebojowego chłopaka. Sam nie wiem ale czuję się ostatnio w ich towarzystwie źle bo zlekceważyli to co im powiedziałem i może nie powiedzieli tego wprost ale odczułem że myślą o mnie tak że musisz się pogodzić bo będziesz całe życie sam. Oni już mają żony i dzieci, jeden jest kawaler ale on za bardzo nie chce ze mną wychodzić na jakiś podryw bo przyległa do mnie ta łatka i oni myślą chyba że jestem przegrywem. Na fajne życie, na nowych znajomych na dziewczynę na seks nie mam żadnych szans niestety. Pracuje na kasie w sklepie więc atrakcyjność zerowa w moim przypadku dla dziwwczyny. Jedyne wyjście to samobójstwo
  21. Z Omega jest istotne żeby miała takie proporcje jak napisałem. Zobacz też np. suplementy typu lecytyna i l-teanina. Tylko ogólnie z omegą, witaminą d itp. jest tak że efekty przychodzą dopiero po jakimś czasie. U mnie tak między 2 a 3 miesiące od wejścia na nie zauważyłem wyraźna różnice. Ważne też żeby wybierać dobrej jakości bo nawet w przypadku witaminy D masz ogrom suplementów. Najlepiej brać nie suplement a lek. Z witaminy d np. ibuvit 4000ui to lek a nie suplement więc mogę polecic
  22. Badałem wcześniej już i miałem lekki deficyt. Niestety suplementacja nawet dużymi jednostkami nic nie dała. Nieraz suplementacja guaraną plus kofeina jakk suplement też nie. Kawa też nie. Jak obniżony poziom lęku to jest lepiej , ale ogólnie częste zapominanie czegoś co sie uczyło i niby już pojęło. Nie mam takiego skupienia, ciągle pływanie myślami . Jak się skupie jest trochę lepiej ale i tak nie jest to taki zadowalający poziom. Kiedyś byłem u neurologa z tym przepisał piracetam i też nie pomógł. Nie wiem już czy to przez współistniejącą depresje czy co.... Jak brałem ssri też było to samo a nawet gorzej bo bez leków jakby czystszy umysł. Omega nie brałem chociaż nie wiem czy w tych suplementach co biorę nie ma , może jest...
  23. No właśnie terapeutka była spoko, później miałam inną - też spoko, ale było to samo. Nudy.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×