Ale ja tak nie mam nigdy. Nie robię love bombing. Właśnie czuję, że ktoś, kogo moje emocje wybrały sobie jako obiekt idealizowania, nie spełnia tych oczekiwań. I to powoduje ból, prawie fizyczny, bo mój mózg widzi w każdym zachowaniu takiej osoby zagrożenie, że nie jest tym, co sobie to dziecko w środku wymyśliło.