No, możliwe jak ktoś korzysta bez umiaru. Ja tu przychodzę jęczeć jak mi już nic innego pomaga. Zresztą często te tematy do jęczenia są najgorsze, bo jak tam się pisze to zwykle każdy jest zbyt zajęty swoim własnym cierpieniem by coś porozmawiać.
No, dokładnie. Generalnie rzecz biorąc to nie cierpię miejsc, które próbują narzucić pozytywny obraz świata. Taki zafałszowany, gdzie nie ma kolesiowstwa, typów opętanych modą, władzą, statusem społecznym, gdzie nie ma wojen, gwałtów, niewolnictwa seksualnego, oszustw, manipulacji, prześladowań, itp.
Albo jeszcze gorzej, które promują akceptację takiej rzeczywistości i uznawanie jej za słuszną normę.