-
Postów
3 510 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Sorrow
-
Mi praca (tzn. tą którą zdarza mi się uprawiać gdy nie mam pracy w moim wyuczonym zawodzie) uniemożliwia inteligentne, twórcze życie, czego nie rekompensuje niczym co umożliwia. Praca taka sprowadza się do tego że się pracuje tylko po to by mieć pieniądze na to by coś zjeść by następnego dnia przyjść do pracy, co nawet w sensie "tego co umożliwia" zabija jakikolwiek sens pracy. Widzisz, mi nie sprawia przyjemności pójście z kumplami na piwo. Po pierwsze nie lubię alkoholu a po drugie nie lubię spotkań grupowych. Męczą mnie i nie przynoszą mi satysfakcji. Dla mnie przyjemnością byłoby pójść z jednym kumplem na spacer albo wpaść do niego do domu. Ale w zasadzie jak się zaczyna u znajomych praca czy studia to znajomość się urywa bo nie mogą znaleźć czasu na spotkania. Więc mam perspektywę powrotu do domu na parę godzin przed snem podczas których często nawet nie będę miał się do kogo odezwać, co strasznie dobija i to też dokłada się do mojej niechęci do chodzenia do pracy - najgorzej jest jak człowiek musi iść spać a po pracy nikt się nie zjawił na gadu gadu, o niczym ciekawym nie rozmawiał, wtedy jest kompletna beznadzieja. Nie ma nic uczciwego w nagradzaniu kiepskiej płacy ciężką pracą. -- Pt mar 15, 2013 3:02 am -- Wiem i akceptuję kim jestem. Tylko muszę znaleźć sposób jak na tym zarobić i przede wszystkim odpowiednio do tego się wykształcić. To, że ktoś chwilowo zboczył z toru i nie oznacza, że może się bezładnie plątać po bezdrożach bez żadnych konsekwencji. Na chirurga zdecydowanie się nie nadaję, tak samo na polityka, bankiera, filozofa i tym podobnych i nie mam żadnego poczucia winy z powodu tego że nimi nie jestem. Moim przeznaczeniem rasowym jest albo praca twórcza albo praca badawcza. I tyle. Za każdym razem kiedy nie realizuję tego przeznaczenia jestem karany złymi uczuciami. A dlaczego? Bo tego typu zachowania - wytwarzanie narzędzi, innowacja, zdobywanie wiedzy, wytwarzanie sztuki, itp. są instynktownie odbierane przez podobne rasowo kobiety jako oznaka wysokiej jakości męskości która jest nagradzana dopuszczeniem do rozmnażania. Nie realizowanie rasowego przeznaczenia jest karane złymi uczuciami bo prowadzi do nie przekazania swoich genów.
-
No, Ja żałuję, że nie jestem jakimś artystą albo naukowcem albo architektem czy czymś tym stylu. Bo taka normalna praca mnie dobija - czuję że nie robię nic prawdziwego, nic wartościowego, że moje życie nie ma żadnej wartości, bo nie tworzę nic, nie nic nie zdobywam, w żaden sposób nie powiększam dorobku wiedzy ludzkiej, nie wyrażam żadnej interesującej myśli. Że jestem kompletnym zerem, śmieciem który przegrał w życiu, który trafił do piekła i który równie dobrze mógłby się zabić.
-
No, Ja żałuję, że nie jestem jakimś artystą albo naukowcem albo architektem czy czymś tym stylu. Bo taka normalna praca mnie dobija - czuję że nie robię nic prawdziwego, nic wartościowego, że moje życie nie ma żadnej wartości, bo nie tworzę nic, nie nic nie zdobywam, w żaden sposób nie powiększam dorobku wiedzy ludzkiej, nie wyrażam żadnej interesującej myśli. Że jestem kompletnym zerem, śmieciem który przegrał w życiu, który trafił do piekła i który równie dobrze mógłby się zabić.
-
Czarni jako homo sapiens bez domieszki neandertalskiej są rasą z natury patriarchalną. Poza tym przemoc trapiąca państwa i społeczności czarnych ma podłoże genetyczne - wśród czarnych jest więcej osobników o dwukrotnie większych skłonnościach do przemocy i popełniania poważnych przestępstw. Tzn. nie jest ich aż tak strasznie dużo - bo około 1 na 20, ale jak czarnych jest w jednym miejscu np. 1000, to już takich osobników jest 50 i mogą oni formować gangi i mieć znaczący wpływ na kulturę. U białych takich osobników jest jeden na 1000.
-
Czarni jako homo sapiens bez domieszki neandertalskiej są rasą z natury patriarchalną. Poza tym przemoc trapiąca państwa i społeczności czarnych ma podłoże genetyczne - wśród czarnych jest więcej osobników o dwukrotnie większych skłonnościach do przemocy i popełniania poważnych przestępstw. Tzn. nie jest ich aż tak strasznie dużo - bo około 1 na 20, ale jak czarnych jest w jednym miejscu np. 1000, to już takich osobników jest 50 i mogą oni formować gangi i mieć znaczący wpływ na kulturę. U białych takich osobników jest jeden na 1000.
-
No, to można iść na prywatne studia humanistyczne, no nie?
-
No, to można iść na prywatne studia humanistyczne, no nie?
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
Sorrow odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Wydaje mi się, że wszyscy boją się odrzucenia. Ale niektórzy tak się boją, że sami odrzucają prewencyjnie. -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
Sorrow odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Wydaje mi się, że wszyscy boją się odrzucenia. Ale niektórzy tak się boją, że sami odrzucają prewencyjnie. -
Sympatia do tradycjonalistów = antyklerykalizm? Jeszcze nie spotkałem takiego kretyna jak Ty.
-
Sympatia do tradycjonalistów = antyklerykalizm? Jeszcze nie spotkałem takiego kretyna jak Ty.
-
Ale raczej językowo-społeczna. Na kierunkach inżynieryjnych tłumów kobiet nie uświadczysz. ale już na uniwersyteckich kierunkach ścisłych typu matematyka, chemia czy ekonomicznych dominują kobiety. Ogólnie w Polsce dużo więcej kobiet studiuje i kończy studia niż mężczyzn co jet ewenementem na skale światową i tylko politechniki się temu opierają . No ale później te kobiety i cześć mężczyzn po kierunkach społecznych, humanistycznych często pracują w sklepach, restauracjach są na bezrobociu lub opuszczają ten wspaniały kraj i te studia de facto są nieprzydatne. No są nieprzydatne. Bez sensu że one w ogóle są darmowe. To jest marnotrawstwo pieniędzy podatników.
-
Ale raczej językowo-społeczna. Na kierunkach inżynieryjnych tłumów kobiet nie uświadczysz. ale już na uniwersyteckich kierunkach ścisłych typu matematyka, chemia czy ekonomicznych dominują kobiety. Ogólnie w Polsce dużo więcej kobiet studiuje i kończy studia niż mężczyzn co jet ewenementem na skale światową i tylko politechniki się temu opierają . No ale później te kobiety i cześć mężczyzn po kierunkach społecznych, humanistycznych często pracują w sklepach, restauracjach są na bezrobociu lub opuszczają ten wspaniały kraj i te studia de facto są nieprzydatne. No są nieprzydatne. Bez sensu że one w ogóle są darmowe. To jest marnotrawstwo pieniędzy podatników.
-
Librule! Tylko spaczony umysł liberała potrafiłby zastąpić pełną świętej symboliki tradycyjną mszę wulgarnym szatańskim pokazem pop kultury. Jeśli kiedykolwiek bym się nawrócił to bym zdecydowanie wolał taką mszę: :monokl:
-
Librule! Tylko spaczony umysł liberała potrafiłby zastąpić pełną świętej symboliki tradycyjną mszę wulgarnym szatańskim pokazem pop kultury. Jeśli kiedykolwiek bym się nawrócił to bym zdecydowanie wolał taką mszę: :monokl:
-
Ale raczej językowo-społeczna. Na kierunkach inżynieryjnych tłumów kobiet nie uświadczysz.
-
Ale raczej językowo-społeczna. Na kierunkach inżynieryjnych tłumów kobiet nie uświadczysz.
-
Od kiedy to się zaczęło jestem lekko krótkowzroczny.
-
Od kiedy to się zaczęło jestem lekko krótkowzroczny.
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
Sorrow odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Rozwiń temat - dlaczego to jest najważniejsze i jak się przekłada na związki? Co to oznacza "zdrowe podejście do związków międzyludzkich" ? "Zdrowe" czyli jakie? No chociażby nie zrywanie kontaktów po krótkim czasie z lęku przed odrzuceniem albo coś. -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
Sorrow odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Rozwiń temat - dlaczego to jest najważniejsze i jak się przekłada na związki? Co to oznacza "zdrowe podejście do związków międzyludzkich" ? "Zdrowe" czyli jakie? No chociażby nie zrywanie kontaktów po krótkim czasie z lęku przed odrzuceniem albo coś. -
Tzn? Można to rozumieć dwojako... -- 13 mar 2013, 22:21 -- Wolałabym żeby to nie znaczyło "z takim podejściem wynoś się z naszego kraju jak najprędzej"... Nie, kilka razy mniej płacą a chcą żeby człowiek pracował dla nich ciężej niż na zachodzie. Zawsze mnie to doprowadza do pasji jak mi się uda znaleźć jakąś pracę.
-
Tzn? Można to rozumieć dwojako... -- 13 mar 2013, 22:21 -- Wolałabym żeby to nie znaczyło "z takim podejściem wynoś się z naszego kraju jak najprędzej"... Nie, kilka razy mniej płacą a chcą żeby człowiek pracował dla nich ciężej niż na zachodzie. Zawsze mnie to doprowadza do pasji jak mi się uda znaleźć jakąś pracę.
-
Czemu aktor i obłudnik?
-
Czemu aktor i obłudnik?