Hans
Użytkownik-
Postów
3 747 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Hans
-
Moonlightsonata ciężko nie mieć wiedzy na temat czegoś o czym się co jakiś czas dyskutuje, to tak jak przeciwnik GMO ma na ten temat wiedzę, jeśli chce o tym dyskutować, ale tak, napiszesz, że pewnie się nad tym roztkliwia. Narzekacie na fanatyzm islamistów, ale ten katolicki jest równie zły [*EDIT*] Zresztą po tym widzę, że to co robisz tu, jest częścią Twoich zaburzeń :) Jestem przedstawicielem wrogiej rasy, do gazu, Women Power, solidarność jajników!!
-
O to mi chodzi, że wiara jest ucieczką, przed winieniem samego siebie za niepowodzenia - bo tak widocznie miało być (tak chciał bóg) i szukaniem pomocy w bogu, jako istocie stojącej ponad wszystkim. Wiadomo, że nie ma go, więc po co się dalej w ten sposób okłamywać?
-
Pułapka :) ...czyli fajnie zrzucić na kogoś winę za niepowodzenia? Albo szukać ratunku, który nie nadejdzie?
-
Tłumaczcie jak chcecie to, że ktoś nie wierzy i potrafi dawać (bolesne?) argumenty związane z bogiem itd. Modliłem się kiedyś o flaszkę, ale z nieba mi nie spadła [*EDIT*] aga8420 może to Ty nie jesteś w stanie zaakceptować tego, że Twój bóg kopie Cię codziennie brzydko mówiąc w pupę, a Ty jeszcze powiesz, że daje Ci do niesienia krzyż? :) Stworzyliście boga na własne podobieństwo, a nie odwrotnie, w końcu trzeba jakoś wytłumaczyć zjawiska przyrodnicze, trzeba mieć do kogo uciec, wyspowiadać się i niby "oczyścić", do tego "kultywować" tradycję. Nie chcę mi się gadać w tym stylu, jak mi ktoś wmawia, to tak jakbym Wam perswadował, że jesteście owocem gwałtu sprzed iluś lat i dalej upierał się przy swoim, jeszcze dodawał, że nie chcecie się pogodzić z prawdą :)
-
Ja się nigdy o nic nie modliłem, od boga czy tam wiary odszedłem koło 5/6 klasy podstawówki, w 2 klasie tejże szkoły pytałem ojca o to boskie miłosierdzie, które zrobiło ludzikom potop, obruszył się. Na poważnie przestałem kompletnie wierzyć w liceum, po prostu nie jest mi to do niczego potrzebne, kłóci się z moim światopoglądem - nie ma takiej istoty. Pisząc o złośliwości domniemanego boga kierowałem się światopoglądem osób wierzących - ok jest bóg - wszechmogący, więc odpowiada za cały ten syf, bawi się ludźmi. Ja nie wierzę, więc nie żywię urazy do jakiejś wyższej istoty i się z tym bogiem nie kłócę, bo go nie ma. A "Gott mit uns" - nosili na mundurach Niemcy w czasie II WŚ :)
-
Ja wiem jedno, boga nie ma, a gdyby istniał, to byłby najzłośliwszą istotą na tym świecie. Piszecie, że bez podejmowania działań to i modlitwa i wiara nie pomaga, więc to jedynie zależy od nas. Teraz troszkę bardziej złośliwie Gott mit uns! :)
-
To po co się do niego modlisz i w niego wierzysz? Bezinteresownie, czy dla czerpania korzyści? Życie wieczne, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie? Po co się okłamywać, że robi się to ot tak, bo tak uczono od małego.
-
realista zmień obywatelstwo, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, zapomnij o języku, najlepiej iść na jakieś pranie mózgu, czy coś i zapomnieć o korzeniach, czy tam przodkach. Mnie to akurat ani ziębi ani grzeje, czy tam dobrze, czy źle piszesz o tym kraju, gdzie jest jak jest, ale przynajmniej czuję się swojsko, w różnych miejscach byłem i namiastkę swojskości czułem w Chorwacji - słowiańska dusza i podobna roślinność na północy kraju. Czerpiesz wiedzę z mediów - zła wiadomość to zawsze dobra wiadomość, czy na odwrót, tłum chce krwi!! :) A dlaczego tak jest jak jest? Akcja AB, Katyń, pranie mózgów przez 50 lat - robi swoje.
-
Chłopie wyjąłeś mi to z ust, z tym, że ja już postanowiłem nikomu nie narzucać moich poglądów, to, że ktoś wierzy akurat nie jest szkodliwe, gorzej, jeśli staje się fanatykiem. Też się zawsze pytałem ludzi wierzących o boga i Auschwitz. Gdzie wtedy był? I kiedy kościół oficjalnie przestał uznawać, że Ziemia jest w centrum wszechświata? :) Ja doszedłem do tego, że Jezus był dość łebskim człowiekiem, głoszącym dosyć niezłe poglądy, ale nic poza tym, nie był bogiem, bo nie ma boga. Uciekanie w boga jest pójściem na łatwiznę, łatwiej sobie tłumaczyć w ten sposób świat, szukać w kimś oparcia itd. Religia natomiast jest po to, aby łatwiej można było zniewolić szerokie masy ludności i oczywiście przede wszystkim dla zysku. Niestety, w Polsce kościół ma zbyt wiele wpływów, i chce ograniczać rozwój poprzez wtrącanie się w wiele spraw.
-
Kurcze, ale człowiek ma jednak moc samopomocy sobie, wierząc w coś, oczywiście tylko w kwestiach niefizycznych, bo w tychże wszystko bierze w łeb. Ja nie wierzę w coś czego nie ma, ale jeśli komuś to pomaga, to nie ma sensu komuś tego zabierać.
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
Hans odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
To jakichś dziwnych mężczyzn znasz. Nie zdażyło mi się w ciągu kilku ostatnich lat o takich rzeczach rozmawiać ze znajomymi. Mi też nie, chyba, że w pobliżu szło coś wyjątkowo hojnie obdarzone, ale człowiek z ogromną głową też sprowokowałby komentarz. Auto - narzędzie, a nie obiekt westchnień :) -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
Hans odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ja już widziałem brzydko mówiąc, takie potwory co znalazły swoje amatory, że w tej dziedzinie już mnie nic nie zdziwi. -
100% się zgadzam. Taka prawda. Znaczy, jeśli ktoś wierzy w miłość i kochanie, bo cuś takiego to istnieje, żeby sobie łatwiej świat tłumaczyć, przy traceniu głowy dla kogoś, zwykła choroba, "miłość" wiecznie nie trwa, człowiek jest stworzony, żeby zmieniać partnerów, stworzony po to, by swe geny zostawiać gdzie się da, taka była nasza natura jak schodziliśmy z drzew i zaczęliśmy rysować koła i insze malunki kompletnie małpkom niepotrzebne. Największym błędem natomiast jaki popełniamy, to wiara w to, że to co tu i teraz, to szczyt możliwości, że prawdy do jakich doszliśmy, ustroje, systemy, mechanizmy są jedynie i niepodważalne, to wszystko minie :)
-
Ze dwa lata temu mnie 3 żuli pod sklepem zaczepiło, że pies bez kagańca i 500zł mandat, uwiązałem psa do płota i chciałem się bić, ale zrezygnowali.
-
Zawsze chciałem walczyć, jak ktoś miał spuszczonego psa, a czepiał się mnie, że mój na smyczy jest bez kagańca :)
-
Pobijmy się o to!!! Namawiam do agresji na tle słuchanej muzyki!!
-
O jaki fajny temat! Ja kocham Się, a miłością swoją mogę obdzielić siebie sam I mam lepsze rozkminy niż 95% społeczeństwa :)
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
Hans odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Tak, wciskać kity i mieć z tego powodu problemy? Ja dziękuję -
Dokładnie Jeszcze chyba najpopularniejszy o ślimaku na krawędzi brzytwy. Skoro już w tym temacie jesteśmy to: [videoyoutube=vHjWDCX1Bdw][/videoyoutube]
-
Walter Kurtz to był gość :)
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
Hans odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ja się za to nigdy nie mogłem nadziwić, jak mój stary, który wyłysiał w wieku lat 20 miał tyle panienek, o wiele więcej niż ja, zresztą co tu porównywać. I z wieloma z nich ma doskonały kontakt do tej pory, wspólne imprezy, wspólni znajomi, doskonale maskuje swoją ułomność i do tego potrafi mówić kobietom to co pragną usłyszeć, szkoda tylko, że nie mojej matce... -
No wiadomo że pod wieloma względami nie ma porównania tego co było na początku, do tego co wyszło potem, lepszy sprzęt, więcej ludzi siedzących w "tych" klimatach i mniej eksperymentowania. Ja jednak wolę słuchać tego co było na początku, pewnie dlatego, że od tego zaczynałem i się gloryfikuje, to co było w tzw. "lepszych czasach". Porównaj Me 109 z Me 262 :) Miałem na myśli Nagły Atak Spawacza :)
-
@isj jak ktoś nie zna K44 z początków działalności, to nie zna polskiego rapu, podobnie jak ktoś nie posłuchał NAS albo Liroy'a, którego osobiście nie trawię. Z "Księgi tajemniczej..." taki "+ i -" to jest przecież kultowe i ja od tego przygodę z taką muzyką zaczynałem, potem jeszcze na uwagę mogła zasłużyć PFK i Molesta+parę innych grup czy ludzi, reszta utonęła w szambowych odmętach. I tak NAS na zawsze najlepszy :) [videoyoutube=nrffnXOnAmg][/videoyoutube] :D:D:D
-
@Mart73 a kiedy się u Ciebie to pojawiło? Bo u mnie to element moich zaburzeń, tzn. czyny i myśli były przed depresją, a kiedy myśli zaczęły przeważać na czynami, to zaczęło dziać się bardzo źle, zapadłem się we własnej nienawiści. U mnie przełomowym momentem było pobicie, mało brakowało a byłoby śmiertelne, po którym całkowicie ukierunkowałem swoją działalność na szkodzenie światu, przed pobiciem nie wszystko ze mną było ok, ale po pobiciu było już bardzo źle. Worek - to chyba zależy od podejścia, czy chcesz rozładować nadmiar energii, czy emocje takie jak nienawiść, irytacja.
-
@Mart73 znam to uczucie doskonale, póki jeszcze działasz w kierunku takim jaki nakazują uczucia to wiem, że jest ok, ale jak zostają uczucia tylko nienawiści to jest coraz gorzej. Strasznie mnie ludzie do niedawna irytowali, najlepiej byłoby ich wysłać do komory gazowej, albo spuszczać po kolei na większe miasta bomby atomowe. Mówcie co chcecie, ale bicie i okradanie ludzi strasznie nakręca fazę, tylko zależy z jakich pobudek się to robi. Teraz ludzie mnie nie irytują, przestałem ich nienawidzić, dlaczego? Nie potrafię tego do końca wyjaśnić. Złości nie ma, natomiast w dalszym ciągu bym sobie tak jakiemuś człowiekowi przestawił nos czysto dla sportu i obserwował co będzie dalej z tym robił Jeszcze na koniec jedno ode mnie - uczucia ludziom nie zaszkodzą na globalną skalę, nienawiść niszczy tylko nas, jeśli nie idą za nią konkretne czyny.