-
Postów
381 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez NoMoreDepression
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
NoMoreDepression odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Sluchajcie bardzo prosze niech ktos cos do mnie napisze - przed chwila mialem tak kurewski atak paniki i lęku ze myslalem ze po prostu no nie wiem zapadne sie w siebie. Cale cialo mialem jak z waty, tracilem swiadomosc, sercer nap***alo jak nie wiem, a ja kompletnie nie wiem czemu tak jest. Prosze niech ktos mnie pocieszy, niech ktos cos do mnie napisze, mialem mega ogromny napad lęku! Nie chce mowic o tym rodzinie bo i tak nic chyba nie wskuraja a niepotrzebnie bym im zepsul wszystko. Ajjjjj Prosze, wyjasnijcie mi czemu tak sie dzieje. Czy to sa niewrazone emocje? Czy to dlatego ze te negatywne tlumie w sobie, a pozytywne wyrazam? Wydaje mi sie, ze robie to swiadomie i "nieszkodliwie", czy one ida w jakis sposob do podswiadomosci jednak? -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
NoMoreDepression odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
MOCca, to Twoje zdjecie w avatarze?:) -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
NoMoreDepression odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Chojrakowa nie martw sie damy rade:) Ja doszedlem teraz do wniosku ze moja depresja to jest po prostu taki okresowy stan, w ktorym moj umysl "odpoczywa" i trzeba to po prostu przeczekac nie integrujac w miare mozliwosci w niego. To jest moja mysl wieczoru A lęki w moim przypadku biora sie wlasnie z depresji = braku mozliwosci kontrolowania rzeczy, ktore CHCE i potrzebuje kontrolowac (ale mam depresje i nie moge). W kazdym razie TRZYMAJ SIE!!! -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
NoMoreDepression odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Witajcie, przyszedlem sie tutaj wyzalic. Nie wiem czy na tym forum jest auto-cenzura, jesli nie to przepraszam za przeklenstwa ale musze jednak z siebie wyrzucic moje uczucia wyraziscie. A wiec juz od jakiegos czasu wszystko bylo dobrze, wszystko zmierzalo w dobrym kierunku praktycznie w ogole zapomnialem o depresji / nerwicy. Bylem swiecie przekonany ze moje wczesniejsze problemy wynikaly z braku umiejetnosci radzenia sobie ze stresem itp., a teraz juz jestem w tym duzo lepszy. Az tu nagle jak nie pierdolnelo tak sie nie moge pozbierac juz kilka tygodni. Nie wiem po prostu kurwa co sie stalo no bylo kilka "porazek" - spory jednak stres z pracy, odrzucenie przez dziewczyne na ktorej mi zalezalo i myslalem ze cos moze byc powazniejszego miedzy nami, no ale jednak czuje ze "normalnie" poradzilbym sobie spokojnie z takimi sprawami. Tylko po prostu cos sie zjebało mi w psychice i ja juz podchodze do tego ze wszystkich mozliwych stron - medytacja, EFT, "ignorowanie depresji", uzywki - nic nie pomaga! To tak jakby w mojej glowie przy elemencie "nic nie rob, nie ma to sensu, jest ch***owo, trzeba odpoczac i rozpaczac" polozony byl ogromny magnes i wszystkie mysli do niego lecialy. I to nie jest zaden wkret, w ciagu ostatnich lat naczytalem sie wiele o psychologii, lekach i wszystkim co ma jakiekolwiek zwiazek z depresja / nerwica, i naprawde wiem jak nie poddawac sie zlym mysla, ignorowac je, myslec pozytywnie - ale to jest kurwa no silniejsze. Biore teraz paroksetyne zaledwie 10mg - taka dawka mi spokojnie wystarczala przez kilka miesiecy. Nie chcialbym zwiekszac dawki leku, gdyz... przeciez wakacje sa, lato, radosc, swietny moment na odstawienie ssri... taaa Mam tez takie pytanie do doswiadczonych userow - czy dobrym sposobem na depresje jest ignorowanie jej na siłe u udawanie przed samym soba ze jest ok ignorujac negatywne emocje? Czy to nie pogorszy w przyszlosci sytuacji? -
Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?
NoMoreDepression odpowiedział(a) na LINA temat w Nerwica lękowa
- schizofrenia - stwardnienie rozsiane - guz mózgu (postawienie całego domu na nogi na kilka dni, EEG i rezonans czy jak to się nazywa, jakieś było moje zdziwienie gdy nic nie wyszło) - niedobory wszelkich witamin po kolei - niedobory wszelkich pierwiastków po kolei poczynając od magnezu, potasu - nadmiary powyższych (hiperwitaminoza itp.) - CHAD (psychoza maniakalno - depresyjna) - epilepsja Hmm było tego więcej. Wikipedia w nerwicy to ZŁO Co ja na to poradze ze wszystkie objawy mi sie zawsze zgadzaja. Teraz jestem juz na tyle madrzejszy, ze nic sobie nie wkrecam. Mam to w dupie po prostu. Duzo bardziej zdaje sobie sprawe z dzialania mojego mozgu / emocji (po części przez terapie na pewno). Ale czy jakosc mojego zycia sie podniosła na + hmmm... jest zbyt skomplikowane Edit: najlepsze jest to, ze w czasie apogeum mojej nerwicy byłem również śmiertelnie przerażony możliwością uzależnienia się od jakiejkolwiek substancji (tak jakby to miało jakieś znaczenie w takim stanie) i do leków, wszelkich substancji psychoaktywnych podchodziłem z wielkim strachem i lękiem. Więc łatwo nie było z tego wyjść. Upier**łem sobie w głowie że leki to ślepa uliczka i nie będę ich brał - a przecież byłem w takim stanie, że chyba ledwo zylem. -
To nie jest takie proste ze jest sobie noradrenalina, serotonina, dopamina i ktorejs brakuje. To jest o wiele wiele bardziej skomplikowane, jest w mozgu wiele receptorow odpowiedzialnych za rozne rzeczy i reagujacych na rozne neuroprzekazniki, nie mowiac juz o tym ze zmiana poziomu jednego neuroprzekaznika niesie za soba rowniez zmiane poziomu pozostalych itp. W kazdym razie nie jest niestety tak jak mowisz, uprosciles wszystko 1000 krotnie. Przeciez nawet leki ktore dzialaja wylacznie na serotonine roznia sie od siebie sporo profilem dzialania.
-
Ja odstawialem kiedys paro po nieco ponad 3 tygodniach brania (jednakze byla do dawka 20mg) i efekty odstawienne mialem bardzo konkretne, ale to tylko i wylacznie kwestia indywidualna mojego organizmu i autorko tematu po tak krotkim czasie raczej nie masz sie czego bac. A nawet jak beda takie efekty - wystarczy pamietac, ze za kilka dni wszystko wroci do normy :)
-
Bierzesz nieduza dawke wiec mozesz sprobowac odstawic "od kopa", ale jako ze paroksetyna jest kaprysna najlepiej zrob w ten sposob: teraz bierzesz codziennie pol tabletki (10mg). Zacznij brac 2 dni normalnie 10mg, a na trzeci nie bierz nic. Zrob tak kilka razy, pozniej zredukuj dawke do 10mg co drugi dzien, nastepnie 10mg co 3 dzien az w koncu calkiem odstawisz. Aczkolwiek jako ze bierzesz krotko moze okazac sie korzystne nagle odstawienie - zalezy, czy czujesz sie na silach. Efekty odstawienne moga wystapic ale nie musza. Poza tym temat raczej do dzialu z lekami...
-
DOPAMINA--...chłód...---(norradrenalina)??
NoMoreDepression odpowiedział(a) na temat w Depresja i CHAD
Moze brales za duzo dawke mirtazapiny - im wieksza dawka, tym mniejsze dzialanie uspokajajace (nasenne) a wieksze aktywizujace. Poza tym hmm - te nerwobule mowisz ze pojawiaja sie w sytuacjach stresowych, gdy jestes wsrod ludzi itp. Moim zdaniem powinienes sie przelamywac i nie unikac takich sytuacji, "brnac do przodu" i z czasem sie to powinno unormowac... Antydepresanty sa po czesci do tego, zebys sie nie cofal / chowal przed takimi zdarzeniami, tak jakby "pchaja" do przodu. Wiec to naturalne ze poczatokowo powoduja one nasilenie objawow - mysle ze jest to taki mechanizm obronny psychiki. U Ciebie widocznie ten mechanizm obronny jest bardzo silnie zakorzeniony. Niestety nie wiem co Ci jescze moge doradzic. A benzo probowales? Jak na Ciebie dzialaja? Edit: i oczywiscie zgadzam sie z wpisem poprzedniczki aczkolwiek wiem ze czasem ciezko jest w ogole wiedziec za co sie zabrac w takiej pracy nad soba -
DOPAMINA--...chłód...---(norradrenalina)??
NoMoreDepression odpowiedział(a) na temat w Depresja i CHAD
Wez pisz normalnie nie kropkowo bo sie nie da czytac tak. Skoro masz klopoty ze snem to popros lekarza o mianseryne lub mirtazapine - tez maja dzialanie antydepresyjnie a bardzo ulatwiaja zasypianie zazwyczaj, bierze sie je wieczorem. Co do zmiennosci nastrojow - kazdy ma mniej lub bardziej, wiec tez nie wkrecaj sobie za bardzo. -
RafQ, fakt ze valium to najlepsza opcja, ale prawie wszedzie spotykam sie z opinia ze alprazolam jest najbardziej uzalezniajaca i trudna do odstawienia benzodiazepina i z klona znacznie latwiej sie schodzi ze wzgledu (na jego dlugi okres poltrwania). Kazdy organizm jest inny, widocznie w Twoim przypadku jest tak jak mowisz, natomiast z tego co sie orientuje u wiekszosci jest raczej odwrotnie...
-
DOPAMINA--...chłód...---(norradrenalina)??
NoMoreDepression odpowiedział(a) na temat w Depresja i CHAD
Nie da sie tak uogolnic ze np dopamina to to, serotonina tamto, a noradrenalina jeszcze cos innego. Sprawa nie jest taka prosta, procesy w mozgu sa o wiele bardziej skomplikowane, istnieje wiele receptorow ktore roznie zachowuja sie w roznych warunkach i na twoje pytanie zalozycielu tematu nie odpowie Ci madrzy NIKT. Potraktuj to jako rodzaj emocji a nie sprowadzaj do roli dopaminy. Leki tez nie dzialaja jedynie na jeden neuroprzekaznik, zazwyczaj zmiana poziomu jednego pociaga za soba zamiane poziomu innego, do tego sa rozne receptory itp. W kazdym razie nie ma w ogole o czym rozmawiac. -
Sporo sie naczytalem o benzosach i wasz pomysl z zastepowaniem klona przez alpra jest raczej bardzo nierozsadny przy odstawianiu. Chodzi o to, ze wbrew pozorom z alpra o wiele trudniej zejsc niz z klona - wlasnie przez okres poltrwania. Alprazolam jest najgorszym syfem do odstawiania wg 90% benzozercow i wiekszosc osob robi odwrotnie - przy uzaleznieniu od alpra przerzuca sie stopniowo na klona, a potem stopniowa redukcja dawek. Dzieki dlugiemu okresowi poltrwania klonazepamu oragnizm o wiele lepiej radzi sobie z odstawieniem, bo jest to stopniowe, w przypadku alpra jest to nagly krach i moze skonczyc sie bardzo nieciekawymi efektami. Tak tylko chcialem doradzic, ja nie bralem nigdy benzo poza slabiutkim Tranxene (klorazepat), ktora od 2giej kapsulki przestala na mnie dzialac Jednakze interesuje sie tym tematem. Jeszcz co do dawek - 20mg dziennie to faktycznie kosmos, ale mysle ze zredukowac do powiedzmy 4 - 6 mg nie powinno byc tak trudno, natomiast pozniej im blizej 0 tym gorzej. Łatwiej schodzi sie z duzych dawek benzo do mniejszych, niz ze zwyklych dawek benzo do 0. Wiec moze nie bedzie tak tragicznie. Karina nie dorzucaj juz bo sie ockniesz za 2 dni w innym miescie
-
Mozesz smialo przechodizc, ZS prawie na pewno nie dostaniesz. Najlepiej by bylo jednak gdybys stopniowo zmniejszal dawke paroksetyny (rexetin) rownoczesnie wdrazajac coraz wieksza dawke wenlafaksyny (velafax).
-
Hahaha ja mialem identycznie :D Z tymi drzwiami na klatce to ja sobie wymyslilem jeszcze cos takiego, ze jak sie zamkna to musze stac na pietrze/ polpietrze, bo sie cos zlego stanie jak na schodach bede w tym momencie Nie no tego to sie nie spodziewalem ze ktos jeszcze bedzie miał :)
-
skąd sie bierze ten lęk przed chorobą psychiczną?
NoMoreDepression odpowiedział(a) na kitki temat w Nerwica natręctw
Musiszs sie rozluznic calkowicie i miec w skrocie w dupie to, ze takie cos sie moze stac. Taka jest przykra prawda, to wlasnie jest najtrudniejszse - poddac sie rzeczywistosci. Nie zrobisz tego od razu, to wymaga dluzszej pracy nad soba. Ale oplaca sie :) Ale generalnie droga jest taka jak mowie - NIE walczyc z rzeczywistoscia, bo do niczego dobrego to nie prowadzi. -
Ja sie kiedys interesowalem tym lekiem i doszukalem sie w googlach na jakichs anglojezycznych stronach, ze prace nad nim zostaly przerwane / wstrzymane ze wzgledu na malo obiecujace wyniki poprawy stanu pacjentow po odstawieniu leku, czyli brak dlugotrwalego efektu. Nie dam glowy uciac, ale na 90% takie cos kiedys znalazlem.
-
Lęk przed nieskończonością po śmierci, zapętleniem
NoMoreDepression odpowiedział(a) na NoMoreDepression temat w Psychologia
Tak sobie mysle, ze moze tego typu zaburzenia to po prostu niewyrazone emocje z wczesnego dziecinstwa - w sensie ze małe dzieci płacza, prawda? Płacza gdy przychodza na swiat, pozniej tez placza "bez powodu"... Moze my tłumiliśmy te emocje w sobie, które inni wyrażali, i dlatego pozostało to "niewyrażone" i wprowadza mętlik w naszych umysłach... -
Lęk przed nieskończonością po śmierci, zapętleniem
NoMoreDepression odpowiedział(a) na NoMoreDepression temat w Psychologia
Hehe ja doskonale rozumiem. Ale chyba w naturze ludzkiej nie powinno byc i nie ma takich rozwazan jakie my mamy, a jest to wynik naszej choroby. Mam przynajmniej taka nadzieje, bo jak nie to koniec :) -
Lęk przed nieskończonością po śmierci, zapętleniem
NoMoreDepression odpowiedział(a) na NoMoreDepression temat w Psychologia
Tez tak mi sie wydaje, ze to nie jest prawdziwa przyczyna depresji. Musza to byc chyba jakies stłumione emocje, z czym innym zwiazane. Takie egzystencjonalno - filozoficzne rozwazania to chyba wynik małęgo poziomu serotoniny w mozgu, a nie na odwrot. Ehhhh, ale to wszystki jest trudne ;/ -
Lęk przed nieskończonością po śmierci, zapętleniem
NoMoreDepression opublikował(a) temat w Psychologia
Witam, Ostatnio wyszły na wierzch moje lęki z dzieciństwa, lęk przed tym, że nie potrafię ogarnąć jak to wszystko ma działać. Nawet jeśli jest Bóg, to skąd się ten Bóg wziął i w ogóle od kiedy jest, a skoro go kiedyś nie było, to co było przedtem niby. Wiecie, o co mi chodzi. I teraz mam pytanie - czy takie myślenie może być PRZYCZYNĄ mojej depresji, czy może jej EFEKTEM, SKUTKIEM? Nie wiem, czy mam się wyciszać i hamować te myśli (co raczej chyba tak naprawdę na dłuższą metę do niczego nie prowadzi), czy może poddać się tym myślom i emocjom (tak mi się wydaje, że jest prawidłowo) - i po prostu przelać je na kogoś, zwierzyć się z nich. Tylko, że tak się delikatnie spytam, niby ku**a komu? Bardzo proszę odpowiedzcie mi co o tym sądzicie, mile widziana każda odpowiedź... Bardzo mi to jest potrzebne... Pozdrawiam! -
czym jest PTSD ?
NoMoreDepression odpowiedział(a) na Martusia temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Witam wszystkich. 6 lat temu bylem na pewnym obozie, zimowisku, na ktorym ze tak powiem przez calutki czas byłem ponizany i przesladowany. Nie fizycznie, tylko psychicznie. Całymi dniami chodziłem maksymalnie spięty, nie potrafiłem się ani na moment wyluzować. Do tego bardzo mało jadłem. W każdym razie był to największy koszmar w moim życiu, trwający chyba 10 dni. Po powrocie do domu wszystko było raczej ok, odczułem ogromna ulge i normalnie śmiałem się i zachowywałem. Nikomu nigdy nie powiedziałęm o tym, jaki koszmar przeżyłem - udawałem, że wszystko było ok i świetnie się bawiłem. I teraz kolejna sprawa - czy moje obecne problemy (6 lat później) - depresja, nerwica moga miec zwiazek z tamta "przygoda"? W ogole juz tego prawie nie pamietam, wymazałem prawie całe to zdarzenie z pamieci. Czy mogło to zadziałać z takim opóźnieniem? I czy to się kwalifikuje do PTSD? pozdrawiam :) -
Twoim celem jest wyzdrowienie, uzyskanie poczucia szczcescia. I jesli studia / praca stoja temu na przeszkodzie, to trzeba je przelozyc na troche pozniej, dopiero jak juz bedziesz zdrowsza. Mysle, ze to na mysli miała psycholog :) Poza tym odsyła Cie do psychiatry, bo widocznie najpierw musi on ubić w Tobie jako taki grunt za pomoca leków, zebys podołała właściwej psychoterapii. Aha, i jeżeli odczuwasz złość na psycholożkę, to nie omieszkaj się jej tego powiedzieć :) Od tego ona jest. Mysle, ze moje rady sa sensowne, mimo, ze "przyganiał kocioł garnkowi", jak to sie mawia
-
Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''
NoMoreDepression odpowiedział(a) na anita27 temat w Depresja i CHAD
Jakie bierzesz te leki? No to nie zapominaj ich brac, chyba to wazne, zeby sie wyleczyc... A jak bierzesz antydepresanty to musisz je brac regularnie, inaczej ich skutecznosc moze znacznie spasc. No i oczywiscie jak najszybciej zapisz sie na psychoterapie, a zobaczysz - kiedys bedzie wszystko w porzadku.