Skocz do zawartości
Nerwica.com

Verinia

Użytkownik
  • Postów

    1 550
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Verinia

  1. @Dryagan ideał urody? To jest osoba, która mi się podoba. Jeśli masz z tym jakiś "osobisty" problem, to szukaj opinii w internecie, gdzie znajdą Ci chłopaka, który Ci podpasuje. O nie. To naprawdę hańba!!! Ralph Kaminski piękny? Idę napić się wina, by przełknąć czyjś gust.
  2. Przepraszam, ale teraz tego nie obejrzę, może potem. Jeśli chodzi o kontakty takie "przyjacielskie", "znajomi", z którymi wychodziłam i/lub pisałam - to nie iestnieje. Kontakt mam na whatssapp z rodziną z innych miast i tutaj na forum piszę z Wami. To są moje kontakty. No i oczywiście praca, klienci, inni handlowcy itd. Mogę sobie zadać pytanie dlaczego nie mam znajomości stricte przyjacielskich? Czy mam problem z komunikacją? Czy nie umiem się zaangażować, lub nie chcę, nie ufam, nie czuję potrzeby? Czy ludziom się we mnie coś nie podoba lub nie czują się ze mną jak oczekują lu oczekiwali? Czy zmieniłam się i siłą rzeczy kontakty musiały zostać zakończone? Dużo ludzi tęż wyjechało, w zasadzie na ulicach ostatnio spotkałam znajmą twarz i się przyiwytałyśmy, ale tak to.. nie widze ludzi z liceum, gimnazjum itd. To jedna sprawa. Ale ważne, co dodać, to moja skłonność do głębokiej analizy siebie i otoczenia. Też nie jestem osobą, która wkroczy do pokoju powiedzmy ludzi w moim wieku i zacznę żartować i rozmawiać. Ja nie umiem żartować! Nie cierpię, gdy opowiada mi się żarty. Od potencjalnego rozmówcy, albo kiedyś kolegi/koleżanki muszę widzieć kogoś, kto widzi pewne rzeczy podobnie. Tutaj można wymieniać cechy, ale nie o cechy chodzi. Także mam swoje wymnagania. Kiedyś to ludzie mieli wymagania wobec mnie, a ja się bałam im nie sprostać byle tylko mnie nie gnębili. Zmieniło się to na przestrzeni kilku lat, więc stosunkowo niedawno i moja samotność jest czymś, co jest dla mnie kolejnym etapem rozwoju. Bo to nie jest u mnie: - KURWA, nie mam koleżanek, jestem przegrywem. Interesuję się od dawna psychologią, filozofią - kiedyś dużo czytałam i oglądałam, kursy też jakieś mam, więc co nieco zgłębiłam. MOje ostatnie lata nie były bierne i nie oczekiwałam, że lekarka da mi jakieś złote rady na życie, a lit mnie przemieni w "stabilną". NIe lubię słyszeć, że dzisiaj jestem jakaś inna. WKurwia mnie ciągłe analizowanie mojego głosu nawet. Wynoszę się na dniach na blok i to będzie kolejne wyzwanie. Mieszkanie samemu tez byw trudne, zmieniam dni pracy i cóż... cieszę się, bo zmiana, to szansa na coś innego i w tym wypadku na mniejszą kontrolę ze strony starych. Będę wtedy jeszcze bardziej samotna, ale czy to znaczy coś złego? W samotności mózg pracuje na pełnej petardzie, co można wykorzystać i działać. A ludzie mają różne potrzeby. Marzyłam kiedyś o paczce znajomych o chłopaku. Jeśli chodzi o to, nie czuję już takiej frustracji z tym związanej, bo mam wewnętrzną zgodę na to, jak wygląda moja sytuacja dzisiaj, co też nie oznacza, że nie ma tego minusów, bo są. Dla pewnych ludzi właśnie taka silna samotność jest oznaką indywiduacji jaka postęppuje wraz z twoim rozwojem i niektórzy (nie znam statystyk)są "stworzeni", by być ludźmi żyjącymi praktycznie sami. Zależy nad czym pracujesz, co chcesz osiągnąć, i czy teoretyczna samotność, brak kontaktów będzie dla Ciebie czymś wstydliwym, czy raczej problemem, że chcesz kgooś przy sobie mieć? Kontakty mogę mieć, pisać. Ale to się szybko kończy, nawet gdy się angażuję w rozmoœe Dlaczego? Bo tutaj nie mam odpowiedzi. Dobra, potem obejrzę ten filmik, bo tak piszę może nie do końca na temat.
  3. to może ja Ciebie wychowam pałką?
  4. można żyć i można odpoczywać móə dziadek, człowiek niezwykle aktywny, pracowity, przedsiębiorczy, głośny, charyzmatyczny itd... miał wymieniane biodro jakieś þół roku temu chyba i wiesz co? Jemu najciężej było nic nie robić, bo jego życie polegało na aktywnościach, choć nie musiał. To jego natura? Czy jak to nazwać? Wrócił znowu na tańce ludowe i ciągle coś robi w ogrodzie. Wcześniej jeszcze była praca, ale już to zostaje zlikwidowane. Pamiętam jak jeszcze niedawno w szpitalu mu pomagałam przesunąć nogę, a jego wejście do samochodu - mój tato pomagał i to było bardzo trudne. Potem trochę chodzika. Potem uczył się chodzić o kulach, a teraz znowu tańczy i ogarnia jakieś tam swoje roboty w ogrodzie xD Wiem, że nie jest w stanie siedzieć bezczynnie. ZNam go od zawsze i jest to człowiek rakieta.
  5. Bo nie jest tutaj podobny do stylówki jaką ma zazwyczaj. Patrz: To mi sie spodobało.
  6. Verinia

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Wczoraj zjadłam obiad z leclerca, taki u nich robiony - i wzięłam schaba (nie jadlam dawno) ziemniaki pieczone i sałatkę. Oprócz tego drugiego dania, to był pierwszy posiłek przed 16 zjadłam, to wsunęłam proteinowy deserek, ten taki z ryżem. Do tego pepsi zero w puszce i woda kokosowa. Co ja mam z tymi kokosowymi wodami. Zawsze jak znajdę, to muszę. No obiad miał na pewno dużo kalorii, przez schaba, ale jak policzę sumę, to nie jest tak źle. Obyło się już bez jedzenia. A w sklepie byłam już mega głodna. dziś mam gołąbki, podzielę się z mamą może ale nie wiem, co zjem. Mam ochotę na truskawki, mam mrożone. Właśnie się rozmrażają. Do tego trochę erytrytolu i jugurtu greckiego/naturalnego. Muszę zacząć pić znowu to białko, bo mam go tyle, a jakoś nie mogę tego nawyku wyrobić, by go pić. Jak piję, to zwykle z wodą. A teraz idę po kawę z pianką, machchiatto, albo cappucino. sory za bledna pisownie.
  7. Verinia

    Czekam na...

    Aż się przperowadzę, do 5 dni. Trochę się stresuję xD
  8. Wtarczy pusłuchać ludzi na ulicach, w przychodni, kolejce, w rodzinie - gdziekolwiek, i można słyszeć jak się kłócą, a ja wtedy słyszę jakby wyrwane fragmenty z artykułów, tylko o odmiennych zdaniach tę samę sytuację. Można porozmawiać, ale raczej nie zauważysz zdolności do własnej interperetacji, bo to co oni uważają za ich własne zdanie w danym momencie jest zdaniem większości ludzi z jakimi się obracają, lub co codziennie czytają, na jakie strony klikają - tak tak w ogólniku pisze, co widzę. Tego się nie da słuchać, po prostu tak ciężko się słucha ludzi. Tych starych durniów, którzy powinni mieć jakieś przemyślenia. NIe znam nikogo mi znanego, starszego o mój wiek, kto kiedykolwiek miałby mi coś do powiedzenia, takiego, co byłoby dla mnie lekcją. NIkt. No ale to też pokolenie. Teraz jest nowe pokolenie i jest jeszcze bardziej pojebane, choć bardzo się róźni, ale nadal łatwe do sterowania.
  9. Nom. Odkąd weszły gazety to zaczęły się wojny z całym szacunkiem @shadow_no, ale Ty nie widzisz jak ogromny wpływa na ludzi, starych i teraz tych młodych zwłaszcza już ma świat internetu?
  10. To, co piszesz daje do myślenia. Teraz internet to gromne narzędzie. Choć jak chyba pisałam wyżej, nie mam tik toka, to obejrzałąm kilka "recenzji" jaki wpływa ma ta platforma na młode pokolenie. Ja są wychowywane. I też jakiej marki rzeczy powinieneś mieć w szkole, bo jak nie, to jesteś zerem. To pewnie istniało, jakieś przechwałki, agresja też. To było. Ale pewne zachowania są akceptowalne, co tylko utwierdza w przekonaniu te dzieci powiedzmy, że im się "upiecze", albo rodzice ogarną. Zależy właśnie jak są wychowywane. Tutaj tylko tak rozkminiam jedynie. I oczywiście internet to miejsce ogromnej fali nienawiści, wykluczeń, krytyki, ocen i każdy prawie chce być influ. To jest właśna ta potęga mediów. A fejsbuka też, i inne media usunęłam chyba rok temu, ale dokladnie nie pamietam.
  11. Bicie dzieci to agresja. I to agresja na bezbronnej osobie. Byłam bita (nieregularnie i to też niezbyt wiele razy, jakkolwiek to brzmi) i wiem, co to przyniosło. Ogromny lęk przed osobą, która to robiła, a potem inne konsekwencje i tak dalej, i tak dalej. Tutaj nie ma ŻĄÐŃEGO wytłumaczenia, a jeśli rodzice nie umieją inaczej radzić sobie z dziećmi, to się albo tych dzieci nie robi, albo korzystasz z pomocy. Nie wiem. telewizja kłamie chyba znamy to hasło...
  12. Verinia

    czego aktualnie słuchasz?

    Oni mają po prostu taniec we krwi
  13. Verinia

    czego aktualnie słuchasz?

    Murzyn wciela się w Billie
  14. Słyszałam że kawa przysięgłych i sąd nie cierpi słyszeć, że ktoś jest niepoczytalny. Co oczywiście rozumiem. Jeśli jest niepoczytalny, to trafi do jakiegoś szpitala, czy coś. Jeśli chodzi o przypadek w moim mieście, to tutaj dla mnie akcja jest jakaś podejrzana i oczywiście chciałabym żeby dostał wysoka karę więzienna. Nie wyobrażam sobie gonwnszoitalu, nawet takim o wysokim ubezpieczeniu. Więzienie to inny "świat" i tam odbywa się kara, a nie wśród chorych. Tak sobie myślę przed chwilą o chłopaku, mniej więcej mój wiek. Widać, że miał mocny fanatyzm religijny. Bil lydzi,, nawet w szpitalu. Często się. Z nim kłóciłam bo był burakiem i nawet jak słyszałam have rozmowy z ojcem (rzadko go odwiedzał) to miałam ochotę mu wygarnąć jeszcze bardziej. Był ubezwłasnowolniony, był wcześniej w więzieniu. NIK nigdy z pacjentów mu nic nie wytknął, a potrafił gadać takie rzeczy a zaraz cytować Biblię. To była ta rzecz która mu mówiłam na co reagował agresją słowna. Może robiłam to niepotrzebnie, ale wtedy widziałam kogoś po prostu o złym charakterze, a nie tylko kogoś chorego. Siedzi w szpitalu od pół roku bon"czekał" na oświadczenie pisemne od lekarki, że jest zdrowy. No chory był. Tego nie neguję. Ale w więzieniu też był z jakiegoś powodu. No ale kocha Jezusa. Taka ciekawostka
  15. A to tak. Rodzice nie umieją wychowywać. Mam wrażenie, że to przeszło od nadmiernej kontroli dziecka i ewentualnej przemocy do pozwalania mu na wszystko, w tym osiadanie tableta w wieku kilku lat. Widzę jak mlodzi nie pomagają w domu. Są wychowywane na narcyzów jeśli mogę tak to ująć. U mnie regon mordercę księdza początkowo uznawano za niepoczytalnego. Teraz z tego co kojarzę, coś się w tej kwestii zmieniło, ale nie wiem za dużo. Jakoś ostatnio nie czytałam wiad.
  16. Siedzę bardziej w sprawach zagranicznych i jeśli chodzi o zbrodnie itd., to jest mnóstwo młodych ludzi popełniających to. I czy mamy obwiniać okoliczności?
  17. Jednak powody, wytłumaczenia jakie mogą stać za jakąkolwiek zbrodnia/przestępstwem nie powinny być usprawiedliwieniem. Winny jest człowiek, a jego życie jest oczywiście tłem dla przestępstwa, jednak ohydnosc czynu nigdy nie powinna być wytłumaczeniem. Tego się nie da tak łatwo stwierdzić. Nie znam zbytnio tej sprawy, ale pisze ogólnie
  18. Także tak myślę sobie teraz, że i tonconsie dzieje w domu jest ważne i to jak funkcjonuje internet też, ale nie wiem jak to działa i co mogłoby najbardziej pomoc i cóż... Internet to mroczny świat.
  19. Patostereaming... Kiedyś pamiętam jak się oglądało takie rzeczy i to bawiło. Nie jestem zwolennikiem takiej rozrywki. Dużo dzieci wchodzi w to i jest to ich jedyną rozrywką. Może blokada tego by coś pomogła. A tik tok to dla mnie jest osobiście okropna aplikacja,.bontoncontam się Bajduje jest tak popierdolone, że brak słów. Nie mam tik toka ale oglądam komentowanie absurdu tamtego miejsca. To też ma wpływ na dzieci i one są naprawdę okropnie puste
  20. Zgadzam się. Też nie jestem zwolenniczką cenzury Tak. Wg mnie, głównie wychowanie, sytuacje w rodzinie,.problemy i ewentualne nałogi tego młodego człowieka albo jakieś zaburzenia mają największy wplywa na agresywne Zachowanie, a nie internet Nie każdy nastolatek z trudnego domu będzie agresorem, ale właśnie państwo powinno podczas incydentu wtedy sprawdzić ewentualne naduzycia w domach, a nie to, że w internecie są jakieś wyzwania, czy promowanie agresji powiedzmy. Przemoc w czasach, gdy internetu nie były, również dobrze się miała. Nie znam dokładnie statystyk. Net i tik tok ma wiele wad, ale nie zwalalalbym.winy na jedynie aplikacji,.bo tak jak pisałeś filmy z przemocą, nie są przyczyną zabijania, choć mogą być narzędziem, a to różnica
  21. A też są tez jest ukazane jak rodzice używają tzw. bezstresowego wychowania jak się mówi u nas i tam dzieci są ciągle nagradzane byle tylko były spokojne. I powszechne jest dawanie kilkulatkiem i pada w np. restauracji, bo nie umieją się zachowywać spokojnie przez jakiś czas, a bycie w miejscu publicznym skłania rodziców do takiegonpostepowania, Bo nie chcą by ich dziecko było agresywne na przykład. Jest też ukazane różnice kiedy matka że zmiany proszenia o spokojn, a lekkim podniesieniem głosu i kazaniu zaprzestanie np. bicia siostry dziecko słucha. Nie chodzi o bicie tylko o ogólne posiadanie auyorytetu, bo jak ciągle imnulegasz, to stają się nieznośne i nie słuchają w ogole, co wiąże się z wieloma problemami .
  22. Jest sporo takich wypowiedzi, ale niekoniecznie w Polsce. Oglądałam kilka wypowiedzi, które analizują tik toka. Żądają tego, żeby znów przywrócono "pozwolenie" na dręczenie, które ich zdaniem jest czymś dobrym. Coś na tej zasadzie. Nie chodziło tutaj o wychowanie tylko bardziej o relacje między rowiesnikami/ obcymi ludźmi.
  23. Nie wiem, cZy wiecie ale sporo osób z tik toku mówi, że żąda przywrócenia tW. Bullingu, prześladowania, bo ich zdaniem obecne pokolenie jest zbyt "miękkie". I W w ten sposób nauczą się życia
  24. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Załatwienie papierkowych spraw w sprawie przedłużenia renty, potem do banku i na końcu na chwilę sklep. Jestem już padnięta i nie do końca zdrowa. Chyba pójdę spać
×