Nijako. Nie wiem. Dużo się dzieje, a wszystko mam w dupie. Ciągle piję i palę. W końcu dostałam miesiączkę. Spóźniała mi się 10 dni. To pewnie przez leki.
Bardzo mi smutno, mój piesek leży pod kroplówką, weterynarze mówią, że trzeba się przygotować na najgorsze. Od paru dni już było widać po nim, że coś jest nie tak, nie chciał jeść, pić, chodzić. Miałam nadzieję, że jeszcze trochę pożyje