Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nie lubię świtu

Użytkownik
  • Postów

    367
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Nie lubię świtu

  1. Poceruj te skarpety wreszcie
  2. Hmm to może zadziałać w drugą stronę, terapeuta zwykle ma granice których stara się nie przekraczać. Uważaj, żeby to nie było deprymujące, odbierzesz osobiście i będzie kraksa. A skoro zdalna to ja się chętnie swoją podzielę jeśli nabierzesz ochoty. Będziesz pan zadowolony
  3. No jasne, czasem można zwątpić w karmę Nic się nie zatrzymuje:p
  4. Ja też nie miałem na myśli tego że inni źly a Ty dobra, chodziło o kierunek w którym ucieka energia:p
  5. Jakże smutne i znajome. Z 10 lat się bujałem próbując co jakiś czas zanim zacząłem pierwszą terapię, a jak już zacząłem to z musu bo było ze mną zbyt źle na wymyślanie. Rozważałeś terapię zdalną? Wtedy i tutaj można podpytać o polecajki. I dlaczego Twój terapeuta musi być młodą kobietą? Pozdrawiam!
  6. Mam takie wrażenie, że u Ciebie to może nie być tylko kwestia ludzi, którzy biorą i nie szanują granic. To pewnie też ale - może jest tam jeszcze druga zmienna: Twoja własna potrzeba kontaktu, ruchu, działania idącego do odbicia swoich myśli i działan od pryzmatu jaki stanowi choćby taka społeczność jak nasza. Bo jak człowiek bardzo potrzebuje bodźców i ludzi, to łatwo wejść w wiele rozmów, tematów, reakcji, a potem nagle czuć się wyssanym - nie dlatego, że każdy był zły, tylko dlatego, że sam kontakt ma już koszt. Może granica nie zawsze polega tylko na tym, żeby komuś sympatycznie powiedzieć "stop”. Czasem granicą jest też nie wejść w kolejną wymianę, nie odpalić kolejnego tematu, nie sprawdzać, czy znowu coś się wydarzy^^
  7. Tak mi się skojarzyła modlitwa o pogodę ducha „Panie, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego”
  8. Może banalne ale te które są wygodne dla nas samych? - to pierwsze co przyszło mi do głowy. Pobyłem chwilę z tematem i ciężko to zgrabnie ująć ale coś w taki deseń: jeśli z czymś nam po drodze, jeśli ponieśliśmy tego koszt, jeśli stanowi to naszą historię i pomaga w określeniu własnego ja. Kiedyś myślałem, że nasze słabości. Te udawało mi się jednak przekraczać i w moim przypadku to nie to. Ciężko mi zebrać myśli tego ranka ale temat ciekawy. Pzdr
  9. Widocznie jesteś skupiona na sobie albo na grom wie czym, skoro Tobie jest tak dobrze to co komu do tego, wolny kraj^^
  10. Mogę się zgodzić, że to nie takie proste. Ale w pierwszej kolejności zdecydowane działanie.
  11. Nie uważam, że warto pochylać się nad kimś kto krzywdzi ludzi, mogę sobie darować słownictwo i kategoryczną ocenę co nie zmienia faktu, że usprawiedliwiać możną ją po ewentualnym zneutralizowaniu zagrożenia.
  12. Daj spokój: jedno drugiemu spuszcza łomot to już jest po wszystkiemu na poziomie dalece istotniejszym niż punkt widzenia prawa kanonicznego
  13. Taki fajny temat wam wyszedł a ja usnąłem
  14. Niedojebaniem mózgowym i szczytującym egoizmem - szkoda gadać.
  15. Chrystianizacja nie była procesem prowadzonym pokojowo, z naszego podwórka: czy Prusowie lub Bałtowie podbijali nas w imię Allacha? A gdzie krucjaty do ziemi św, rekonkwista? kolonizacja am południowej, nawet rozlew krwi we własnym gronie patrz protestanci czy kartuzi i miliony piętnowane za odstępstwa od wiary oO
  16. A to ów fundament kk jest pierwotny i niezmienny od zarania dziejów? I ile głów spadło w imię tej sprawiedliwej i godnej budowy?
  17. Właśnie stworzyłeś wątek, i wszystko działa. To o co pytasz to możliwość wysyłania prywatnych wiadomości, ta jest zablokowana dla nowych użytkowników. Za jakiś czas możesz zgłosić się do administracji i to odblokują. Pozdrawiam
  18. Świadomość własnych ograniczeń i bezmiaru po jakim sobie hasamy. Notuj kolejny plus
  19. Chęci dobra sprawa, ale jeśli się nie pojawią to masz tam iść i już. Nie zbiedniejesz:p
×