Skocz do zawartości
Nerwica.com

Śmojda

Użytkownik
  • Postów

    247
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Śmojda

  1. Są kobiety, które przekreślają łysych, zakolaków, grubszych facetów, lub jak ktoś nie ma +180cm wzrostu. Czy z tego powodu miałbym zamykać się całkowicie na związek, bo jakaś część nie toleruje łysiny lub nie mam tych +180cm wzrostu? Sam nie jestem jakoś wybitnie obdarzony, ale nie uważam, że trzeba mieć 18cm czy nawet 16cm, by zadowalać w łóżku. Nie wiem, może po prostu też ustal sobie jakiś target kobiet, a nie każdą traktujesz jako potencjalną partnerkę. Ja znam swoje braki lub niedoróbki i wiem, że do pewnych typów kobiet bym zupełnie nie pasował i by nawet na mnie nie spojrzały, więc wszelkie kobiety typu księżniczki, celebrytki i jakieś inne mocno wyzwolone.
  2. Ja bym żadnych testów online nie robił - znowu coś się może zafałszować. Bywają pytania, które można interpretować na różne sposoby np. w mmpi2 np. a diagnosty akurat mogłabyś się spytać o nie, jak je rozumieć. W ogóle jeśli opowiadasz psychologowi czy lekarzowi o jakichś swoich objawach i wiesz, że coś może być kontrowersyjne lub jednoznacznie sugerujące coś, to od razu tłumacz jak ty ten dany objaw rozumiesz i przeżywasz. Ja miałem dużo doznań ksobnych i ich nie roztlumaczałem, tylko mówiłem prosto z mostu, że czuję, że ludzie mnie obserwują, lub czuję, że mnie obgadują lub śmieją się ze mnie. Lekarz to z automatu interpretował jako objaw psychotyczny, sam nie zagłębiał tego tematu. Neuroleptyki oczywiście na to nie pomagały, to w końcu zacząłem lekarzowi sam rozkładać na czynniki pierwsze ten objaw więc: miałem pełna świadomość, że to może mi się zdawać i że jest to jakaś patologia, te doznania zawsze się pojawiały, gdy miałem jakieś lęki lub poczucie zestresowania. Nigdy nie pojawiają się gdy jestem wyluzowany. Doznania ksobne zawsze, też uczepią się jednego tematu i są możliwe do zaistnienia w realu. Tak więc inny lekarz psychiatra przy diagnostyce autyzmu, gdy mu o tym powiedziałem, stwierdził że są to autystyczne złudzenia myślenia, a nie psychozy.
  3. Hmm. Wyczyściłem wszystkie czaty, plus dane podręczne apki Gemini i kazałem mu napisać coś o hormonach głodu. Tym razem normalnie pisze słowo ,grelina, a nie ghrelina. Może już będzie ok.
  4. Z pro nie korzystałem, jedynie flash i flash-lite Zapytałem się go wprost dlaczego robi takie błędy, to odpowiedział jakieś bzdury o tokenizacjach i że mogą mu się mieszać różne modele językowe. Wpływ mogą mieć również ustawienia konta Google. Polecił jeszcze wyczyścić dane podręczne apki Gemini, co właśnie zrobiłem. A czy jest taka możliwość, że piszę do niego z błędami, bo autokorekta kiepsko coś u mnie działa i sam teraz tak się nauczył?
  5. Korzystam z normalnych chatów. Czyściłem historię czatów, dawałem prompta ,,zapomnij wszystko,, lub już pisałem wprost, że ma pisać wyłącznie po polsku i poprawnie, a dalej robi to samo.
  6. Od dłuższego czasu Gemini ma problem z wypowiadaniem się. Bywa, że jakieś proste polskie słowa, źle odmienia przez przypadki, wstawia angielskie słowa lub spolszczony anglicyzm. Nie chodzi tutaj o powszechne anglicyzmy typu design/dizajn, tylko naprawdę na siłę wstawia mi anglicyzmy jakichś prostych słów. Tak samo potrafi mi wstawić polskie słowo zapisane cyrylicą alfabetem tajskim lub chińskim. Nie pomogło nawet wykupienie wersji plus. Teraz nie wiem czy to u mnie jest jakiś problem czy to jakiś globalna usterka, choć ona już trwa kilka miesięcy.
  7. Czasem lekarze opacznie potrafią coś interpretować. Mój lekarz wycofał się z diagnozy schizofrenii u mnie i stwierdził, że to są objawy autystyczne. Ale trzeba było zrobić diagnostykę w tym kierunku w innym ośrodku, bo jak sam sugerowałem mu neuroatypowość, to były uśmieszki. Tak więc neuroleptyków już brać nie muszę.
  8. To w obecnej chwili zarywanie nocek mnie rozwaliło. Poprzednie kilkanaście lat, to nie wiadomo z czego miałem te apatię, anhedonię i amotywację. Wszystko próbowałem i nic nie pomagało ew. Nastrój był dobry, ale te 3A były lekooporne. Wystarczyło zmienić styl życia
  9. Nigdy nie brałem klozapolu. Brałem metylofenidat i atomoksetynę. Teraz lekarz zmienił mi leczenie na guanfacynę.
  10. Też jestem pacjentem wszystko już brałem i pomógł dopiero regularny wysiłek fizyczny i poznanie życzliwych, ludzi których regularnie spotykam. Trzeba sobie czymś nadać sens życia. Teraz miałem zjazd nastroju itd. wszedłem w arypiprazol i ten lek mnie zniszczył - motywacja i energia szorowała po dnie. Lekarz dał mi chlorptotixen na spanie i wyraźnie poprawił mi się nastrój i zmniejszyła się anhedonia. Powodem moich obecnych problemów, jest zarywanie nocy z powodu pracy oraz brak wysypania się po niej. Antydepresantów nie biorę do tej pory żadnych, prawie rok, bo i tak na nic mi nie pomagają, jedynie leki na ADHD i obecnie ten chlorptotixen.
  11. A może warto wypróbować metody pozalekowe, jeśli chodzi o takie kwestie(nie mówię tutaj o braniu 99% śmieciowych supli). Tutaj niektórzy szukają jakiegoś cudownego leku, lub mixu(nierzadko dziwacznego i wymyślnego) i liczą, że cudownie ich uzdrowi i nagle będzie wszystko się im chciało robić i będzie jak dawniej i to najlepiej za młodzieńczych lat. No niestety, jak nic nie pomaga latami i wszystko już było brane, to już chyba czas ugryźć inne sposoby. Sam z resztą taki byłem, że szukałem cudownego leku na apatię, anhedonię i brak motywacji, bo to też mój problem. Tak w ogóle, to sulpiryd rozwala męską gospodarkę hormonalną, więc przyfasolić jeszcze fluanxolem, nie wiem czy warto. Niski testosteron, też będzie dawać apatię, anhedonię i brak motywacji.
  12. Chyba trzeba będzie przetestować na sobie. Szadoł noł, jeździ tutaj po wenlafaksynie, a dla mnie leki SNRI, są pod każdym względem lepsze od SSRI, bo nie indukują u mnie lęków, braku motywacji czy zamuły. Nawet nie powodują specjalnych uboków w kwestiach seksualnych. U mnie szczególnie paskudnie sprawdził się fevarin i paroksetyna.
  13. Dlaczego u mnie paroksetyna indukuje lęki, konkretnie uruchamia fobię spoleczną? Lęki w ogóle nie reagują na pregabalinę i inne uspokajacze. Póki nie odstawi się Paro, to będą trwač.
  14. AI w ogóle jest przeciwne łączeniu dwóch neuroleptyków, bo twierdzi, że wtedy jeden z drugim konkuruje o receptory.
  15. Śmojda

    Ozempic

    Zmniejsza radykalnie apetyt, ale u mnie wielkiego łał w odchudzaniu nie było.
  16. AI mówi, że tianeptyna ma działanie antystresowe i wyciszające reakcję walcz i uciekaj. Czy Brintellix też się do tego nadaje?
  17. A czy może tak być, że właśnie leki mogą powodować brak śnienia? Ja zawsze miałem żywe sny i nierzadko świadome sny. Po przebudzeniu miałem nawet stany emocjonalne związane ze snami. Obecnie od kilku miesięcy biorę leki na ADHD i w ogóle już nie śnię, jeśli już coś mi się przyśni, to pamiętam jakieś skrawki, które po chwili całkowicie się kasują. U mnie mocno śnienie wzmacniały paroksetyna, kwetiapina, mianseryna, zuklopentiksol.
  18. Biorę od kilku dni z powrotem 5mg. Jak to możliwe, że lek działa inaczej? Nie powoduje senności i zmęczenia, jedynie pewną znieczulicę emocjonalną. Nie ma też nieprzyjemnego pobudzenia. Teraz nie wiem czy trzeba czekać, by lek odetkał emocje czy one zostaną takie stępione.
  19. Wziąłem chlorprotiksen 50mg na noc, mocno spałem i dzisiaj mam fajne samopoczucie. Jest dużo lepszy wg. mnie od kwetiapiny, która powodowała ospałość poranną. Tutaj jest tylko lekkie spowolnienie. Orientujecie się czy chlor ma taką samą zasadę, że czym mniejsza dawka, tym bardziej usypia?
  20. Czy mieliście psychiczne poczucie, że jesteście na tym leku? Jakieś zmienione postrzeganie, odbiór otoczenia i własnej osoby?
  21. Wszystkie neuroleptyki są gówniane w moim przypadku. Brałem wszystko, oprócz klozapiny. Neuroleptyki mnie niszczą psychicznie. Jedynie haloperidol 1mg i reszta neuroleptyków klasycznych nie wali mi po deklu. Wszystkie atypowe i to nawet w niskich dawkach mnie rozleniwiają, powodują anhedonię, apatyczność i dziwne samopoczucie. Z resztą jeśli faktycznie będzie ten Parkinson, to już tylko klozapina i kwetiapina, będą jedynie dla mnie jedynie dopuszczone i to jedynie w mini dawkach.
  22. Ale sulpiryd i amisulpryd, to nie są częściowi agoniści. To w ogóle inny mechanizm uwalniania dopaminy jest. A lekarze rodzinni są w większości niedouczeni z innych specjalizacji. Podejrzewam, że żaden psychiatra, by nie przepisał niczego na zbicie prolaktyny, by być stale na tym neuroleptyku i agoniście dopaminy. Podejrzewam, że jeśli by była poprawa, to pewnie już od agonisty.
  23. Zbija się lekami dopaminowymi. Trochę bezsensu brać ten sulpiryd, skoro lek na prolaktynę zniesie jego działanie. Arypiprazol też obniża prolaktynę, ale czy będzie na tyle potężny, by zbić ogromną prolaktynę od sulpirydu czy solianu, to nie wiem.
×