Tak, zawroty głowy, chwieje się normalnie jakbym kilka kielichów walnął, nie trzymam równowagi ( ćwiczę wieczorami na macie w domu i nie mogę utrzymać się np w pionie ). Lekko mnie „poniewiera” albo inaczej „miotana mną jak szatan”:D
Okej to tak spróbuję jeszcze zrobić. Nie naczczo i zobaczę jeszcze z tydzień czy to minie, bo jest nie do zniesienia ( te zawroty głowy/chwianie się trwa ok 3 godzin- zdecydowanie za długo )