Nie wiem, jej ksiądz powiedział, że dobrze by było zaświadczenie ale nie postawił tego jako warunek konieczny. Bo nawet katoliczka już nie jestem. Postaram się coś z tym zrobić bo siostrze zależy. Bez przesady dlaczego ma mi nie dać nikogo nie zabiłam nawet z mężem mam ślub konkordatowy.
Prędzej odejdą od wymagań bo nikt nie przyjdzie, po co brać na chrzestnego kogoś kogo nie znasz i kontaktów nie utrzymujesz?