-
Postów
2 573 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Krejzi1
-
Ale ja tego nie rozszerzam na całość i nie pisze ze są wszędzie równi, to za gruby temat jak na sobotę 13.00 spokojnie ja tylko mowie, ze w związku bardziej sprawiedliwe jest jezeli obie strony partycypują zeby dbać i sie utrzymac. I tak w sumie nie zdefiniowałeś czym jest ta opieka, ale dużo facetow właśnie to rozumie tak ze musi zapewnić bezpieczeństwo kasę itd. Co jest spoko ale czemu tylko facet na dbać o rodzine? Rozumiem, ze kobieta rodzi dzieci i jest w pewnych okresach wyłączona ale czy roczny macierzyński płatny to jest mało? Chyba najwiecej w Europie. ale pomijając temat dzieci - nie każda je rodzi a również oczekuje utrzymania. to jest bardzo rycerskie co mowisz ale na logikę nawet z perspektywy kobiety - wolałabym zeby osoba która kocham nie zażynała sie bo ma w głowie ze musi ciagnac cały ten wóz. Kazdy kto pracuje/pracowal zawodowo wie , ze jest ciężko, praca to stres wyzwanie, w niektórych branżach ‚codzienna Walka o życie’ - uważasz ze w dzisiejszych trudnych ekonomicznie czasach to jest ok zeby tylko 1 osoba to musiała ciagnac nie tylko za siebie ale za inna? To jest nierealne niesprawiedliwe i strzelasz do własnej bramki. Dlatego faceci wysiadają bo raz ze jest takie poczucie ze oni musza wszystko unieść plus nie mogą plakac bo to lewackie
-
Poza tym ja nie napisałam ze ty masz jakies ‚issues’ tylko mi chodziło o to ze rodzaj myslenia określony jak daddy issues w sensie, ze to jakis styl myslenia/działania ale nie porównałam tej opieki czy nauczania konkretnie do daddy issues. To był tylko przykład, moze zle sie wyraziłam. ta chec opiekowania nie uwazam za tak silne skrzywienie jak daddy issues. to nauczanie - już brzmi dziwnie jeszcze trzeba zdefiniować czym jest opieka bo jak to, ze sie ktos dba i martwi to jasne (ale to powinno działać w obie strony).
-
To ze słyszałeś od kobiet to nie jest statystyka ja znam ich więcej. zastanawialam sie nad tym kiedys i wg mnie to jest wtłoczone przez kulturę ze siwy pomarszczony facet ma niby być hot (czy bardziej hot wrecz) co obiektywne jest absurdem. faceci trochę mężnieja z wiekiem i z takich dzieci robią sir bardziej męscy ale to jest raczej całokształt rysy itd. poza tym na tej samej zasadzie młodzi lecą na milfy
-
Czym innym jest opieka, czym innym tłumaczenie jakichś rzeczy oczywistych dla siebie;) ja znam facetow ceniących babki z ‚jajami’, własnym zdaniem itd (nie mylic z babochlopem), nie potrzebujących sobie ‚wychować’ (taka nauka to trochę jednak wychowywanie, uczysz ja tego co ty uznasz za stosowne) wiec to nie jest związane z płcią tylko własna wizja związku i siebie w nim. takie podejscie jak twoje stawia faceta w roli wola pociągowego który bierze ten cały karb na siebie bo kobietę trzeba chronić obronić i w razie wu utrzymać. Uważam, ze faceci maja mocno przesrane w tym temacie. co do lewaka - to nie wiem co masz na myśli czy politykę czy partnerstwo w związku ale takich lewaków będzie coraz więcej, ludzie młodzi chcą partnerstwa a nie ‚tradycyjnego podziału ról’. Niezależnie od poglądów politycznych
-
Jak jeszcze monitorowałam i był tam spam po niemiecku przeplatany sauna fifiego i boni udającej ze te rozmowy ja fascynują uznałam ze kres nastąpił szybciej niz sadzilam
-
No i ja właśnie o tym. Obiektywnie to są cechy starzenia sie organizmu ale w kulturze oczywiscie taki facet jest sexy wrecz dodaje mu to urokiu, jasne a kobieta z tym samym to starucha. facet co najwyżej może być przystojny pomimo tego, ale młode = lepsze obowiązuje u wsZystkch;) cała reszta to dorabianie ideologii, kultura itd. pomijam jakies fetysze Ogolnie to jest właśnie zabawne , ze sądzicie ze to co u kobiet was odrzuca u was jest mega sexy. Trust me, nie jest;) ale tak sie przyjęło ze nikt sie głośno nie czepia.
-
Laski tez nie lecą na starców. te kilka to granica bledu z tym wyglądem, ale kobiety tez lubia młode ładne szczupłe ciało a nie stare:p bo chyba tego nie wiecie:p Edytowałam bo to komentarz do konkretnego akapitu o ojcu ludzkości
-
Tu zapomniałam jeszcze dopisać, ze trafiłeś na dobre forum z ta opinia o sobie
-
Myslalam ze ucichł, ale przyznaje, ze nie monitoruje już za bardzo, bo w ogóle mnie nie ciagnie, żeby tam isc ale wkuwiaja mnie te paranoiczne strzały , gdzie czuje rzekomo mój swąd, bo nie po to stamtad polazlam żeby ćpuny i bice tworzyły sobie tulpy;p
-
Może są takie osoby, mnie tylko chodzi o to ze na forach ludzie w takich tematach piszą o WSZYSTKICH facetach oraz rzeczy które nie są związane z płcią przypisują do płci. A takie ojcowanie/matkowanie to domena obu płci. i wydaje mi sie, ze osoba która to lubi musi znaleźć komplementarna do tego, bo przykładowo ja (ale wiem, ze nie tylko ja), zle bym sie z tym czuła jakby mi ktos musiał objaśniać świat. Jak idiotka chyba jakaś nieudolna. co innego jak raz ktos coś ci opowie ze swojej działki, ale w zamian ta 2 osoba tez czyms właśnie zaskoczy albo ‚nadrobi’ a co innego takie rzeczy jak ‚wiesz dziecko kiedys był taki zespol dżem’… to tylko przykład ten dżem ale wiecie o co chodzi. Dla mnie to relacja rodzicielska. U partnera wole jak wie co to i jeszcze kojarzy to z analogicznych do moich czasow. to tylko taka pierdoła jako przykład. Dżem nie jest z moich czasow tez ale wiem co to a kolega z pracy nie.
-
Carycka jak będziesz tak miła, przekaz wrocławskiemu cpunowi, tzn.przepraszam, osobie uzależnionej od substancji psychoaktywnych o ruskim nicku, ze nie mam konta i nie pisze wiesz gdzie;) zeby sobie poradzic, będzie musiał stworzyć tulpe. pozdrawiam cie taryfiarzu serdecznie
-
Kurde za dużo tu pisze, przyzwyczajona ze tematy lecą po 2h. poprosze nowa tożsamość forumowa;p do kogo podanie można napisać, shadow przyjmiesz w sobotę takie podanie?
-
Poza tym takie ojcowanie, nauczanie to tez jest jednak specyficzne watpie czy pożądane przez każdego (dwie strony). Tak samo nie podoba mi sie, jak babka tak matkuje w związku. dla mnie to nie jest sexy a na pewno nie partnerskie. Moim zdaniem to nie plec a mental jak daddy issues
-
Może. Bo mnie taka nauka na dłuższa mete by męczyła. Nie czuje sie nauczycielka innym osobom jak najbardziej, ale w związku taka konieczność naprowadzania jest dla mnie aseksualna. Czy wyjaśnianie swoich zartow poza tym ciężko mieć z kims flow kto cie nie rozumie w szczytowych momentach
-
Elcia to matka chrzestna forum kafeteria
-
Ale myslisz ze za tresci bo tak by mu sie ulalo wreszcie czy sam fakt multikonciarstwa?
-
Pięknie, podpisuje sie 100%! sprawdzić możliwości tak, ale nie szkodzić sobie. w tej sytuacji lekkomyślna decyzja może mieć poważne skutki Oj zdecydowanie powinienes od tego zacząć
-
Zrob sobie multikonto:p
-
Szkoda ze nie możesz być soba:p
-
hahha pozamiatała
-
Wychodzi fundamentalne pytanie co było 1 jajko czy kura czy forum to miejsce do wyrażania opinii czy miejsce do słodkich rozmow dla e-znajomych chociaz wasze jest specyficzne
-
Nie wiem chciałabym dołączyć ale nie wiem czy potrafie trzebaby unikać dyskusji jakichkolwiek bo zaraz jacys panowie w kryzysie wieku mogą sie oburzyć na moje wypowiedzi na preclach Moim zdaniem jak wchodzi jakikolwiek temat który budzi emocje to sie nie da być słodkim. Chociaz tutaj mam wrażenie i tak jest niezle, bo ludzie jakos sie szanują. Na Kafe jak pisałam cokolwiek jak tu to zaraz miałam wyzwiska i oskarżenia o bycie prostytutka (bez szczególnego związku na tematy jakie pisałam ten zarzut )
-
Ładny. kurde ja w ogóle nie jestem kotełowa, tak te wasze są urocze
-
No dltego ja już to wrzucam do wora rówieśnicy, ale na potrzeby forum rozdzieliłam dla czystości danych:p Poza tym to jest dość logiczne - najwiecej par poznaje sie w szkołach chyba Ew znajomi znajomych (podobny wiek), dlatego raczej są rówieśnikami Gratuluje
-
Ani lewaczka ani ruchaczka kafeterianie prawdy ci nie powiedzo.