Skocz do zawartości
Nerwica.com

Krejzi1

Użytkownik
  • Postów

    2 506
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Krejzi1

  1. Wez ten film nie dał mi żadnej ochoty to chyba takie 365 dni
  2. Ja to znam z nazwy, a robiłam w salonie, bo sie wbiłam za kogos kto miał robić koloryzacje i gość miał sporo czasu wiec stwierdziłam a trzasne se jakaś pielęgnację, kto bogatemu zabroni. ale można tez w domu to zrobić tlyko to sa chyba jakis lżejsze wersje Co do tego botoksu to już kojarzę, kusiło mnie wtedy ale on doradził mi jednak olaplex
  3. Najpierw pofarbowałam z nudow na czekoladę, kolor który robiłam w czasach studenckich, czułam sie dziwnie i chciałam wrocic do swojego. Poza tym pojawiły mi sie siwe (kafeterio notuj) przy skroniach, Fun fact jest taki, ze farba której uzywam co do zasady ich nie pokrywa no i zarówno fryzjer u ktorego byłam wcześniej jak i dzisiejsza babeczka mowili ze nie widza żadnych siwych patrząc na mnie jak na wariatke.
  4. Ja właśnie książki nie znałam,’ale myslalam, ze to coś lepszego, film jest żenujący (jest nowy, z margot robbie), zastanawiałam sie, czy to jest tak spieprzone czy ta książka to tez tanie romansidło.
  5. Ja zrobiłam olaplex pare miesięcy temu po raz1 i byłam zadowolona ale z kolorem zrobił mi srake. Przypomniałas mi kolejny zarzut z dzisiaj czyli zapytała mnie po chuj farbuje włosy na identyczny kolor jak mój i teraz muszę mierzyć sie ze sraka która wypłukał olaplex botoks na czym polega? Chyba mi proponował to i to ale ze pod moje włosy bardziej olaplex by doradzał.
  6. Jak w wichrowych wzgórzach. Tworzenie lalek z wlosow zebranych ze szczotki i zabawa dorosłych w ciuciubabkę. koszmarny film baj de łej
  7. O jeszcze zapomniałam o termoochronie. Opierdolila mnie na tylu polach, ze straciłam rachubę ale to już kupie drogeryjne Za to lajki na Insta sie sypia wiec wybaczę jej te brutalna szczerość
  8. No;) to skad wiedziałaś. Ja sie w Toruniu dowiedziałam
  9. Kupiłam sobie szampon i odżywkę profeszynal do wlosow, bo fryzjerka mnie opierdzielila czego i jak rzadko uzywam do pielęgnacji
  10. Elcia jakbym była panią w szkole to bym poprosiła - a własnymi słowami?
  11. Krejzi1

    Alkohol w domu

    Czuje ze ironizujesz ale tak, to jest dużo tym bardziej ze opisałeś ilosci większe niz maz autorki a to już skomentowałam, ze dużo.
  12. Stad nazwa piernik;) Yes. Widze ze wybrałaś sie na wyciecze która ci polecalam?
  13. Haha wlasnie mi mignął filmik o mental health walk, ale to luty po roztopach z kałużami, szarym śniegiem i psimi kupskami
  14. Ja mam to ‚szczęście’ ze mnie kompletnie wszystko znudziło:/ mam na coś ochotę, kupuje to i coś mi w tym nie lezy, czuje jakies chemiczne ‚podsmaki’ itd. Łatwo byłoby mi teraz zerwać kompletnie ze słodyczami, bo zostało mało rzeczy na które sie rzucam i na starość wole właśnie coś typu ciasto niz słodycze typowe ze sklepu. niestety nie mam tego efektu na słone czyli moje ulubione
  15. Możesz zrobić ciasto i dodać polowe mniej cukru niz w przepisie zamiast kupować przetworzona niewiadomą z cukierni itd Ale jesli chodzi o grubszy problem typu nieprawidłowa relacja z jedzeniem to sie nie będę wypowiadać, bo nie jestem fachowcem
  16. Zależy co to za produkty/jak często itd. Jak sie urozmaici dietę i zje trochę bardziej różnorodnie / jakościowo, to typowy syf typu mcdonalds zaczyna odrzucać. Od cukru tez sie człowiek szybko uzależnia i szybko może go odstawić. I jak sie zrobi samemu tez zawsze lepiej niz gotowiec czy z knajpy, wiec na kilku polach można probowac polepszyc jakość jedzenia
  17. Nie powinno sie isc na dietę tylko zmienić nawyki żywieniowe i wtedy to nie jest udręka. Wcale to co zdrowe nie jest mniej smaczne
  18. Najlepsze to chyba jest klasyczne mż Super, ciekawe czy zauważy
  19. Haha patrzylam, czy sama mogę i na cudzym profilu tez mam blokade moderatorska i mam ciekawe, czy moderator puści linka do nerwicy haha
  20. Nawet nie wiedziałam, ze on ma taka piękna sygnaturkę, bo na telefonie nie widać on ma chyba profil, na którym można pisać, napiszcie mu linka do nerwicy:p
  21. No tak, dlatego nie ma co od niczego odchodzić tylko sprawdzić na sobie, ja przeszłam na to przypadkowo i mimo ze już ściśle tego nie stosuje, pozytywne konsekwencje mam do dzisiaj.
  22. Moim zdaniem to jest indywidualne i to odchodzenie to trochę mi sie kojarzy z tym odchodzeniem raz od masła a raz od margaryny;) może jakis dietetyk by sie wypowiedział, ale jak ktos ma długi dzień to uwazam ze 4-5 mniejszych posiłków za lepsze niz 3 wielkie rzadko. Ale co kto lubi, ja na tym zyskałam sporo i jakies podstawowe zasady tego stosuje do dziś (nie robić wielkich przerw, nie doprowadzic do wygłodnienia, mniej a częściej itd).
  23. tak naprawdę to są dość naturalne dodatkowe posiłki bo to wlasciwie wychodzi, ze dodaje sie drugie śniadanie i podwieczorek. dla mnie to 2 śniadanie było praktyczne i potrzebne (zwłaszcza w poprzedniej pracy, gdzie nie mogłam sobie pozwolić na jedzenie obiadu kiedy chce), podwieczorek był dla mnie już bardziej sztuczny, dlatego ja właśnie raczej byłam bliżej opcji 4 posiłki, a nie 5.
  24. Ja nawet nie wiem, jakie mam zapotrzebowanie. Potraktowałam to na luzie i schudłam na tym, a co najważniejsze rozkrecilam metabolizm i ustabilizowałam żołądek regularnością (wcześniej myslalam ze mam zespół jelita drażliwego a to było tylko bezsensowne jedzenie ). z logistyka to jedyne co to ze nie chciało mi sie gdzieś tego brać ze soba, bo np.na jakims wyjsciu trzeba było to uwzględnić. Ale sam typ jedzenia to był jakis banał typu jabłko, co ludzie i tak jedza. Najlepsze ze jadłam wszystko, tylko nadalam temu ramy;p typu chciałam loda, to zjadłam, ale był ‚uznany’ za podwieczorek itd. teraz już tego nie praktykuje, ale dobra rzecz wynikająca z tych 5 posiłków została - tzn. Odczuwanie głodu o określonych porach.
×