W idealnym swiecie tak, w praktyce - jesteśmy ludzmi i czasem taka osoba przyzwyczajona do tego ze rządzi/mu sie ulega, jak czasem dostanie takim atakiem (może nie od razu jakies chore wyzwiska do 5 pokoleń wstecz, ale po prostu ktos odkryje sie z emocjami bardziej dobitnie niz zazwyczaj) to zaczyna dopiero myśleć.
nie twierdze, ze to jakis świetny sposób na komunikacje, bardziej efekt czegos, ale imo jest coś w tym twierdzeniu, ze
burze są oczyszczające. Czasami dają do myslenia osobom, które nie potrafia sie dojrzale komunikować, a tez ludzmi czasami po prostu targają emocje i jesli nie wala ciosami poniżej pasa i nie zdarza sie to nagminnie, wg mnie jest
ok.