-
Postów
1 173 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Catriona
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 46
-
poza bolącym gardłem, ok.
-
Bo olanzapiny nasennie nie bierze się godzinę przed pójściem spać tylko dużo więcej. Tak, wiem, psychiatrzy o tym nie informują. Mnie uświadomiono dopiero w poradni leczenia zab. snu i tam zalecono, żeby brać ją 5h przed pójściem spać (co jest logiczne bo tmax tego leku wynosi 5h), bo jak chce ją brać na godzinę przed to mogę jej równie dobrze w ogóle nie brać, a efekt będzie ten sam. Z tym, że ja ją brałam stricte nasennie, nie w innych celach. Jak bierzesz bezpośrednio przed pójściem spać, to tak, jesteś zmulony rano bo lek jeszcze jest w swoim szczycie działania co daje taki efekt.
-
Jestem, ale rzadko piszę.
-
noga mnie boli
-
Widzę, że wszyscy teraz faza na dentystę ja idę 2 marca
-
W marcu też tak będzie
-
perspektywa 2 tygodni wolnego
-
Chyba, że wcześniej spałaś na bardzo miękkich poduszkach i stąd problemy przy niej na początku. Ja zawsze lubiłam spać raczej na płasko i w ogóle tylko na jaśku to może przez to było mi łatwiej się przestawić na nią.
-
Dobra, znalazłam. Już wiem że rogata nie dla mnie na pewno by była. Jeśli mówimy o tej samej to ona pod wpływem ciepła powinna się dopasować do Twojego ciała i zrobić delikatnie wklęsła w miejscu gdzie trzymasz głowę. Po nocy ona wraca do swojego kształtu pierwotnego po chwili.
-
Prostokątną. Kupowałam na medisleep, tej rogatej nie widziałam xD idę szukać xD
-
Ja polecę rzecz dla osób które mają problemy z bólami karku: poduszkę do spania profilowaną z pianki pamięciowej. Game changer dla mojego odcinka szyjnego kręgosłupa. Mam od pół roku mniej więcej i ani razu nie bolał mnie kark od tego czasu. Na początku wydaje się dziwna i twarda, ale jak się człowiek przyzwyczai to nie chce spać na innej
-
O widzę nadal szukasz zaczepki tak w ogóle to orientuj się bo już dawno jesteś odblokowany, ale rzucania się z dupy bez powodu po X czasu milczenia tolerować nie będę, bo nie muszę
-
Nie, spędziłam kilkanaście godzin w swoim życiu w prosektorium i za pączki i faworki podziękuję zapach porównywalny - zajeżdża trupem z formaliny
-
Dary? Zapach jak w prosektorium - smacznego
-
zmęczona. dużo rozmów z poważnymi urzędnikami w pracy i załatwiania poważnych spraw ale jeszcze tylko jutro i 2 tyg. wolnego
-
Leki na padaczkę stosuje się nie tylko w padaczce też przez większość swojej kariery lekowej byłam na lekach p/padaczkowych.
-
w sumie dobrze
-
Flashbacki, triggery, derealizacje
Catriona odpowiedział(a) na brum.brum temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
No to już zależy w dużej mierze od Ciebie mnie nie sama praca jako praca triggerowała, co różne historie i sytuacje w pracy, na które nie miałam wpływu (ale nie że wywołane przez współpracowników) i musiałam mniej lub bardziej brać w nich udział, nie mogłam powiedzieć sorry, ale nie, bo to za dużo dla mnie, nie ważne jak się czułam w danej sytuacji, swoje musiałam zrobić. Teraz już jedyne co mi się zdarza sporadycznie, to coś w stylu zmęczenia daną sytuacją w pracy, ale nie powoduje to u mnie jakiegoś pogorszenia samopoczucia. Po prostu jak zaczynam czuć, że czegoś jest "za dużo", to dystansuje się od danej sprawy na kilka dni, nie zajmuje się nią więcej niż absolutne minimum wymagane w danej sytuacji i często po 2-3 dniach mogę na spokojnie wrócić bez jakichkolwiek konsekwencji dla własnego samopoczucia. Wiem, że enigmatycznie, ale ja mam specyficzną pracę, całkowicie samodzielne stanowisko, bez szefa ani nikogo nad głową bezpośrednio i jak ja czegoś nie zrobię to nikt inny za mnie danej sprawy nie załatwi, a szefowa mnie prędzej lub później rozliczy z tego Ona to chyba nawet mówiła z czego taka reakcja często wynika, ale nie powiem Ci, bo nie pamiętam xD -
Flashbacki, triggery, derealizacje
Catriona odpowiedział(a) na brum.brum temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Z tego co mi kiedyś terapeutka mówiła wiele osób z zab. lękowymi odczuwa lęk przed wiatrem, także nie jesteś sam. -
Flashbacki, triggery, derealizacje
Catriona odpowiedział(a) na brum.brum temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Nie, doraźnych nigdy nie brałam bo u mnie pobyt w pracy wyklucza benzo. -
BMI poniżej 15 jest przez psychiatrów i oficjalne wytyczne klasyfikowane jako ciężkie zaburzenia odżywiania. Przy niższym niż 14,2 jako stan zagrożenia życia. I tak, są to oficjalne wytyczne bo mam w pracy teraz jedną delikwentkę wobec której będzie się toczyć sądowe postępowanie o przymusowe leczenie, miesiąc temu BMI miała 14,3, teraz ma na pewno jeszcze niższe, bo nie trzeba jej ważyć żeby widzieć, że jeszcze bardziej schudła.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 46