-
Postów
977 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Catriona
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 39
-
@Lusesita Dolores chyba mamy podobny gust jeśli chodzi o perfumy, bo większość z przez Ciebie wstawionych miałam/mam i lubię
-
U mnie też o dziwo teraz sprawdza się z Garniera Hand Repair. Jak na obecną aurę na dworze a nie noszę rękawiczek i dodatkowo dezynfekuję w pracy ręce kilka razy i nie mam aktualnie w ogóle popękanych dłoni, to coś znaczy, bo co roku praktycznie walczyłam ze skórą na dłoniach popękaną do krwi.
-
Nie kryje się za tym żadna historia. Nie lubię tej zupy od dawna (praktycznie od dziecka) i jej nie jadam.
-
Nope. Tłusta woda, która z poezją nie ma absolutnie nic wspólnego to jest najbardziej absurdalna zupa jaką ktoś wymyślił, woda z tłuszczem i przyprawami wlejcie sobie oleju do zwykłej podgrzanej wody, wyjdzie na to samo
-
Ja też polecam smarowanie na noc rąk maścią z wit. A - do kupienia za grosze w aptece.
-
Bo do tego to jest, nałożenie kremu na wilgotną delikatnie skórę ułatwia wchłanianie kremu
-
Tłusta woda po kąpieli ptactwa jakiegoś z warzywami. Ble... Wyspanie się
-
Ja na zimę lubię te z Neutrogeny lub jakiś dowolny z mocznikiem.
-
Ale krem do czego? Do rąk do twarzy?
-
Głowa mnie napierbandala
-
Nie jestem zwolenniczką BigPharmy, ale mamy tyle chorób rzadkich (kilka tysięcy) i na nie też nie ma leku. Btw. kiedyś słuchałam podcastu z byłym dyrektorem Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, on tam dużo tłumaczy, polecam do odsłuchania jak się ma luźniejsze 2h. Jest też na Spotify
-
Zależy co lubi, czym się interesuje itd.?
-
Dorośli też łapią, mniej niż dzieci, ale łapią
-
Tu nie chodzi o dzieci wbrew pozorom
-
Shad bardzo lubi dzieci, zwłaszcza te z rotawirusem xDDDD co prawda u mnie w pracy już po rotawirusie, ale jakaś inna zaraza na pewno się znajdzie.
-
Uuuuu, widzę mechanizm zaprzeczania i/lub wyparcia. Zamczysko jest cierpliwe, poczeka tak jak pierwsza klasa nadal czeka na aż przyjdziesz się przytulić
-
Człowiek z zamczyska wyjdzie, zamczysko z człowieka nigdy
-
Ja nawet nie będę wymieniać przerobionych leków, bo przerobiłam wszystko co się dało. Z wcześniej wspomnianych najlepiej sprawdził się u mnie lit (mimo, że nie mam CHAD), ale rozwalił tarczycę. Z tych, które na 100% się nie sprawdziły: escitalopram - prawdopodobne działanie kardiotoksyczne od razu po 2-3 dniach brania (odstawiony bez sprawdzania tego nawet w badaniach bo same objawy na to wskazywały), pregabalina - ewidentne działanie kardiotoksyczne potwierdzone przez psychiatrę i dwóch kardiologów, mimo że ja nic nie odczuwałam - wyszło przypadkiem, reboksetyna - to g*wno to powinni wycofać. Sama olanzapina czy kwetiapina nie robiły u mnie nic, rispolept - od razu hiperprolaktynemia, odstawiony przez to bardzo szybko, na arypiprazolu czułam się gorzej niż bez niego, z neuroleptyków chyba więcej nie pamiętam, żebym brała bo moja lekarka finalnie uznała, że w moim przypadku one przynoszą więcej szkody niż pożytku i od kilku lat były poza dostępnymi opcjami. Kiedyś chciałam od niej amisupiryd chyba, to mi powiedziała, że nawet mam dalej nie próbować bo nie dostanę (uzasadniła to oczywiście, ale dla tematu to nie istotne) W topce mojej i mojej lekarki od lat są sertralina i lamotrygina sertralinę uważa za lek stworzony jakby specjalnie dla mnie. Jak już nie było wiadomo co mi dać, to zawsze kończyło się powrotem do sertraliny i zawsze działała Z innych SSRI to ewentualnie paroksetyna, chociaż teraz nie ma zastosowania bo lęków wymagających pomocy farmakologicznej nie mam od dawna. Na citalopramie miałam jadłowstręt z SNRI: wenla - meh, duloksetyna - od biedy uszła, ale szału nie było. Wortioksetyna - działanie porównywalne do sertraliny, w tamtym czasie nie było sensu za nią przepłacać bo nie była refundowana wtedy, jak to samo działanie miałam 10x taniej. Bupropion spoko, gdyby nie nasilał bezsenności nakaz odstawienia przez lekarza od leczenia zab. snu. Brałam jeszcze inne ale na tyle krótko, że już ich nawet nie pamiętam.
-
To jest wbrew pozorom bardzo dobry termin xD czeka się dłużej w niektórych miejscach o wiele. Niestety ale pacjenci pozawałowi (w sensie świeży zawał w ostatnim czasie) mają pierwszeństwo i Ci na rzeczywiste "cito" a nie wpisane przez lekarza na zasadzie "bo może coś przyspieszy"
-
Są różne preparaty: do brania codziennie i takie co bierzesz np. 1x w tygodniu czy 2x (ale to już na receptę, ale lekarz rodzinny bez problemu wystawi jak mu pokażesz wynik z niedoborem). Jest nawet taka w formie żelków, moja endokrynolog polecała te żelki i mówiła, że sprawdziła na sobie i na swoich dzieciach i rzeczywiście podnosi ładnie poziom. Ja akurat jestem fanką tych do brania raz na jakiś czas, ale jest tego masa do wyboru. Ja akurat biorę cały rok wit. D.
-
ale ja nie mam problemu z tym jak ktoś nagle przestanie odpisywać na komunikatorze czy odpisze ale dopiero po jakimś czasie
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 39