Skocz do zawartości
Nerwica.com

Tibijczyk

Użytkownik
  • Postów

    274
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Tibijczyk

  1. Spałem od 10 rano do 20 wieczorem. Nie wiem czy nie jestem chory, kupiłem gripex i go żrę 2 tabsy co 4h bo tak jest według stosowania. Pojawiła się u mnie typowa potliwość jak przy małej ilości snu, już znałem to uczucie, spanie 3-5h a potem zalewanie się potem i taki dizzy-feeling w głowie. Już dawno nie spałem więcej niż 7-9h a na pewno nie w dzień. Może mi to na dobre wyjdzie bo mam już takie wory pod oczami od niespania że o Cię boże, mógłbym występować w niskobudżetowych horrorach xd Czyli czuje się dobrze, ale chory, zgodnie z tematem wątku.
  2. Za czasów COVID'u wszystko się dało. Ćwiczenia z matmy odbywały się albo na tablicy na teams (whiteboard) albo na zoomie, który w tamtych czasach był jeszcze popularny. Tylko że niektórzy niedawali rady pisać - wiadomo, myszka i te sprawy. Ale to już raczej nie wróci. Chociaż kto wie, czy wybuchnie druga pandemia. A co do AI - niedoceniasz jego możliwości, przecież to są najprostsze zadania z matmy, a teraz sztuczna ogarnia o wiele cięższe tematy niż jakieś całki.
  3. U mnie z roku na rok coraz mniej mam niespokojne nogi. Zostaje jedynie dziwne wrażenie napięcia mięsniowego w nogach, głównie od dołu. Biorę 300mg amisulprydu, 500mg vetiri, i 75mg pregaby. Czasami ibuprofen z powodów bólów głowy lub mięśniowych właśnie.
  4. Update: prawie rok i nie miałem ponownego ataku. Co prawda bezsenność i dziwne napięcie mięśni dalej się utrzymuje, ale już rzadko kiedy boli mnie głowa. A miałem wrażenie, jakby coś reguralnie mi się w głowie działo.
  5. Właściwie to głównie to się spytykało w podstawówce i gimnazjum. Technika i licea - różnie bywało, czasami były krzywe akcje, czasami nie. Studia to już był luz, szczególnie, że ja kończyłem zaocznie za czasów COVID'u, to często wręcz nie miało się kontaktu z osobami z roku. Więc z roku na rok, uważam, że jest jednak inaczej.
  6. Nawet dobrze, chociaż jestem zmęczony. Bardziej zmęczony niż apatyczny. Promotorka się do mnie odezwała w kierunku zastosowania poprawek co do pracy magisterskiej i jutro będę się nią zajmował.
  7. Też czekam. Od 2 lat nie da się doczekać Cobenfy w Polsce. Nie wiem czy to dobry lek, ale miał być rewolucją.
  8. Tak, tylko naprawdę chciałbym, żeby weszły do polski nowe leki, nie tylko na bezsenność, ale generalnie antydepresyjne / neuroleptyczne oraz żeby została sreformułowana psychiatria i neurologia. Nikt na tym nie straci - a my jako społeczeństwo tylko zyskamy. Cud że Polska się nie stała drugimi stanami, gdzie co rusz się dzieje jakaś masakra w szkołach przy obecnej sytuacji politycznej.
  9. Nie, brałem go 15 lat, i nie dostałem ani razu sztywności karku. Za to zespół niespokojnych nóg (czy nie wiem jak to się fachowo nazywa) mam od zawsze.
  10. Spoko, nawet nie wiem, jak importować LEGALNIE leki do polski. A z bezsennością jest tak, że nigdy z-tek nie dostałem w WZLP w Olsztynie, za to u rodzinnego, czy online (receptomaty i tego typu rzeczy) - bez problemu. Właściwie to też nie wiem dlaczego jest takie złe podejście do tych leków, nic na bezsenność nowego nie ma, ketrel ma masę skutków ubocznych, a hydroksyzyna jest po prostu słaba.
  11. Średnio, zaraz idę spać. Właściwie to czekam tylko, aż mi się postać w Tibii zaloguje.
  12. Mogło by być lepiej. Nie boli mnie w ogóle głowa, co przy długotrwałych migrenach jest na plus. O 14:30 kończę pracę więc z tego powodu jestem zadowolony.
  13. No akurat bezsenność do domena głównie starszych osób gdzie chronicznie przepisują z-tki, młodym to nawet w publicznych placówkach nie chcą benzo-leków wypisywać tylko hydroksyzyna i kweta. Ale chyba mi bezsenność przeszła, szkoda tylko, że pół roku się męczyłem na marne. Więc może rynek zbytu jest niski. Osobiście jak idę do apteki to większość leków które biorę i tak muszę importować z hurtowni :V
  14. Nie sądziłem, że na mnie leki zaczną kiedykolwiek działać. Pół roku żarcia pregabaliny jednak nie poszło na marne, nie dość, że spięcie mięśni zeszło prawie do zera, to już nie czuję się jakbym wyjarał kilogram fety i ciut bardziej chce mi się spać. A spałem naprawdę mało, i bezsenność utrzymywała się tak długo, że myślałem, że mnie drugi raz karetka weźmie bo znów stracę przytomność.
  15. No ja się różnie czuję co pół roku. Aktualnie jest dobrze, trochę zacząłem więcej spać, bo wystąpił u mnie atak padaczkowy w październiku 2025 i po tym czułem się jak po fecie i spałem chyba 3-5h dziennie przez prawie pół roku. A teraz to taki wychillowany się czuje nawet fajne uczucie ale spać mi się chce xd
  16. A nie porównywałem wyników między ludźmi, jak gadałem z ludźmi którzy studiowali / pracowali w IT w moim mieście to mieli po 40-60. Może to domena tego, że w Olsztynie połowa ludzi, to totalne zmuły xd
  17. Ciut senny, zaraz chyba idę się położyć. Już nie pamiętam kiedy się czułem tak jakbym nie wziął kilograma fety - a właśnie tak się czuję, wychillowany, aż nie chce mi się siedzieć przy kompie. A siedziałem nałogowo i nie spałem po nocach. Dobranoc moje misie
  18. No problem też jest taki, że w mniejszych miastach jest całkiem kiepska dostępność. Jestem z Olsztyna to niby są lekarze w moim mieście, ale opinie są różne. Chyba gorzej w PL jest z dostępnością lepszej diagnostyki i nowych leków, chciałem zamówić Quiviq żeby nie być zależnym od zolpidemu, to widzę że nie ma go w żadnej aptece.
  19. Średnio. Spałem 4h albo 6h (już nawet nie wiem, zegarek to dziwnie liczy) i nawet jakbym chciał spać więcej to nie dam rady xd Chociaż i tak jest lekko lepiej, bo już było tak, że przesypiałem max 3h...
  20. Zależy czy korzystasz z lekarzy czy z receptomatów. To pierwsze faktycznie jest nastawione na diagnostykę i jakąś pomoc, ale kosztuje w okolicach 300-500zł. W przypadku receptomatów to jest o wiele częstsze pobieżne wypisywanie recept (ale dalej to funkcjonuje, mimo, iż podobno mieli zacząć to kontrolować, w moim odczuciu totalnie niepotrzebnie).
  21. Zmęczony, ale nie mogę spać, przespałem 3h i mimo, że nie czuję się jakoś nietypowo, to nie chce mi się spać.
  22. Mnie to ciekawi kiedy nastąpi ponowna pandemia, ale raczej nie prędko. A szkoda, czasy COVID'u dla ludzi siedzących w domu były w pewnym stopniu magiczne. Sam osobiście wtedy praktycznie nie wychodziłem z domu i pracowałem zdalnie, pamiętam, że dla wielu osób to był szok.
  23. Chinczycy Ci nie odpiszą tak szybko na klawiaturze i w takim tempie choćbyś fikołka zrobił Mało ludzi ma WPM powyżej 80, pracowałem w informatyce i wiem, że dużo osób ma prędkość pisania na poziomie 60 słów na minutę. Osobiście mam 85, znam też osoby które miały 120-140, piszę na mechaniku. Korzystam z AI już od 2-3 miesięcy stale i mam pewność, że to na 100% nie chińczycy ani ludzie.
  24. Nieee, dalej mam te same profilowe, ale zmieniałem URL'a na facebooku (z pewnych względów). No nic, dzięki
  25. Eee? Wydawało mi się że wrzucałem zdjęcie bezpośrednio. Te fb dalej mam aktywne ale spoko. No nic, i tak wrzuciłem jednorazowo, wywalone już mam w to Dzięki.
×