Od siebie dodam (mimo iż to pisałem nie jeden raz, i nie zamierzam nikogo tutaj diagnozować) że schizofrenia może być też spowodowana różnymi chorobami na tle organicznym (co, w moim przypadku zostało potwierdzone nie raz, ale nikt nie był w stanie przeprowadzić dalszej diagnostyki - przede wszystkim było u mnie widać po badaniach krwi oraz testosteronu że coś jest nie tak). W takich przypadkach kiedy powód organiczny zostanie zaleczony choroba po prostu znika.
I może to brzmieć zbyt absurdalnie, ale już widziałem nie raz wpisy (nawet lekarzy) które to potwierdzają. Istniała w bardzo pewnym momencie stara publikacja z IPIN (2011 rok bodajże) gdzie osoba miała najpierw diagnozę otępienia skroniowo-czołowego, potem dostała diagnozę schizofrenii prostej (po tym jak po 6-7! latach! znikły zmiany otępienne na TK), a teraz prawdopodobnie funkcjonuje normalnie. Chociaż ja mam podobną przeszłość i czasami te wszystkie wspomnienia mnie po prostu bolą, więc nie zdziwiłbym się gdyby brała SSRI do dziś.
Tak swoją drogą wariant wyleczalny otępienia skroniowo-czołowego nazywa się po prostu BvFTD. Jest spowodowany zbyt dużym gromadzeniem się białek tau w organizmie. Młode osoby są w stanie poradzić sobie z tą chorobą ale to zabiera lata, jak nie ponad dekadę.
Podobny film w tej tematyce to był "Brain on fire" (btw. jest na Netflix):
Jusanna nie ma ŻADNYCH dzisiaj objawów.
Znałem też osobę która miała te same objawy co ja i teraz funkcjonuje normalnie.
Więc jak dla mnie, diagnozowanie schizofrenii jest spowodowane brakiem środków diagnostycznych i tego, że po prostu Polska jest biednym krajem. Jak ktoś mieszka poza większymi miastami (Wawa / Gdańsk, gdzie w Wawie jest chyba najlepszy IPiN) to tak naprawdę jest skazany na niezrozumienie i wykluczenie. Tak nie powinno to działać w cywilizowanych krajach, ale Polsce daleko do tego (i tutaj nie będę poruszał tematów politycznych, bo sobie wyrobiłem już na ten temat opinię).
Skoro są przypadki otępień w wieku 13-16 lat, to czemu nie prowadzi się szerszej diagnostyki? Bo brak na to środków finansowych, ludzie żyją sfrustrowani, brakuje wszystkim pieniędzy, i w dodatku mamy taki klimat społeczeństwa jak nie inny. Dużo brakuje żeby się zmieniło na lepsze. Naprawdę dużo.