Skocz do zawartości
Nerwica.com

Raccoon

Użytkownik
  • Postów

    805
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Raccoon

  1. Nie czujesz się po tym zamulona? Bo mnie nawet 10 mg tak zamulało, że szedłem spać, a po obudzeniu się czułem się bez sił, jakbym srogiego kaca miał.
  2. Chciałbym taką partnerkę, ale to chyba niemożliwe. Ja ciągle nie wyobrażam sobie być z kimkolwiek innym niż z jedną kobietą, w której się mocno zauroczyłem, ale ona mnie traktowała jak kolegę i znalazła sobie faceta. Pewnie kwestia odległości też, bo mieszkała na drugim końcu Polski i rzadko się widywaliśmy, a faceta znalazła sobie ze swojego miasta. A ja że wyznaję zasadę, że nikt nie jest moją własnością, to po prostu uszanowałem jej decyzję. Ale kontaktu nie mamy już od dawna, dla mnie to lepiej. A co do tematu, to ja też mam małe szanse na znalezienie partnerki, bo mimo że wzrostu mam ok, to mam komplet nieatrakcyjnych cech - blond włosy, niebieskie oczy, jasna cera. Kobiety wolą brunetów z ciemnymi oczami i śniadą cerą No ale cóż, genów się nie wybiera
  3. @thomaszx Fałszujesz cytat dodając chamską reklamę? Zgłaszam cię
  4. Też dzisiaj tacy nieżywi jesteście? Ja pierwszy weekend jako nie-bezrobotny spędzam cały dzień w łóżku zaspany, piję czwartą kawę, a nadal śnięty jestem
  5. Wstydzę się swojego brzucha Gdyby nie ten bebzon to wyglądałbym normalnie, bo ogólnie gruby nie jestem.
  6. Eh, znowu poszedł zestaw w KFC. Nie umiem się powstrzymać jak obok przejeżdżam
  7. @Dryagan Możliwe że to przez siedzenie w domu ponad rok bez pracy i podjadanie, bo nigdy w życiu nie miałem tak długiego czasu na bezrobociu, zacząłem pracę od razu po skończeniu szkoły średniej i najdłużej bez pracy byłem chyba 3 miesiące. Jak jest człowiek zajęty pracą to jest inaczej, a teraz jak siedziałem całe dnie w domu, to z nudów podjadałem co leci. W okresie maj-sierpień to wyszedłem z domu może kilka razy
  8. 30 lat Siedzenie w domu 24/7, brak ruchu, podjadanie, czasem budzę się w nocy i nie mogę się powstrzymać żeby nie zjeść np. paczki chipsów. No ogólnie gruby nie jestem ale brzuch mam jak alkoholik. Czas się za siebie wziąć i to tak serio serio bo źle to wygląda Kierowca kat.b - dostawca
  9. Już mi poszło, w brzuch mi strasznie poszło od siedzenia w domu ponad rok i podjadania No ale wiek też robi swoje
  10. A ja na postoju w pracy jestem i jem drugie śniadanie, kupiłem sobie zestaw z KFC, bo jestem taki głodny. Przywykłem już do jedzenia kiedy popadnie i nagle tak wytrzymać 3h bez jedzenia to wyzwanie dla mnie. Brzuch mam taki, że gdybym był kobietą, to by mi ustępowali miejsca w kolejce
  11. Jak na komisji wojskowej w wieku 18 lat mnie mierzyli to miałem 178 cm, teraz mam 30 lat i jak w zeszłym roku mnie w psychuszce zmierzyli to miałem 180
  12. Piszę na przerwie na postoju w pracy. Nie jest źle wrócić na rynek pracy!
  13. Raccoon

    Energetyki

    U mnie tak samo, też wiecznie niskie ciśnienie
  14. Ja tak samo, 3 lata temu wkręciłem sobie raka jelita grubego (mimo dobrych wyników kolonoskopii i innych badań) do tego stopnia, że byłem przekonany, że żyję z niezdiagnozowanym rakiem który mnie pożera od środka i nic mnie nie było w stanie przekonać że jest inaczej, leżałem na łóżku całe dnie i byłem pewny, że umieram, że moje ciało się rozkłada i się bałem, że lekarze specjalnie fałszują wyniki badań, bo mają mnie dosyć i chcą żebym umarł
  15. Raccoon

    Depresja

    No ja rok temu latem leżałem całe dnie w łóżku, nie jadłem, nie piłem, nie oddawałem moczu, doprowadziłem się do zapalenia dróg moczowych przez odwodnienie Teraz czuję się dobrze, ale z tymi 2-3 tygodniami to chyba trochę koloryzowane, mi wyjście z tego bagna zajęło 1.5 roku, po miesięcu to czułem lekką poprawę, ale do dobrostanu to było jeszcze daleko. Ale no - da się wyjść z tego gówna, te 1.5 roku temu nigdy bym nie uwierzył w to, że kiedykolwiek jeszcze będę czuł się dobrze.
  16. Teraz jechałem akurat na cmentarze gdzie leżą moi dziadkowie. Ale ogólnie nawet wyprawa żeby pochodzić po polach/lasach to "trasa" bo czasami 2h mi zajmuje żeby z miasta wyjechać To chore
  17. Zawsze jak gdzieś jadę na trasę, to ogarnia mnie taki smutek, że nigdy nie będzie mi dane żyć poza miastem Od dziecka całe życie w mieście, nawet dziadkowie mieszkali w mieście Czuję się jak zaszczute zwierzę w klatce. Nigdy nawet nie miałem własnego podwórka, jedyne jakie miałem to mikro podwórko otoczone murem razem z innymi mieszkańcami w rodzinnej kamienicy.
  18. Ja byłem na grobach u dziadków i u kolegi, akurat trafiłem na mszę i procesję
  19. Raccoon

    Energetyki

    Serio? Nie wytrzymałbym bez kofeiny, chyba bym całe dnie spał
  20. Nic. Ja się nie boję ludzi ogólnie, boję się tylko ludzi z mojej poprzedniej pracy i sram w gacie ze strachu jak gdzieś idę w obawie przez tym, że ich spotkam. No ale mam ku temu powody
  21. Jakoś tak nieswojo, przez ponad rok siedziałem w domu bez pracy nie licząc przez chwilę dorywczej
×