Witam serdecznie
Powiem, że to najgorszy lek antydepresyjno-nasenny który brałem.
Cierpię za na zburzenia borderline z nerwicą natręctw i bezsennością nieograniczoną.
Wcześniejsze leki czyli ketrel oraz mirtazapina dawały świetny sen, jedyny problem to tycie.
Pani psychiatra przepisała mi to g*** trittico CR 75 za przeproszeniem i kazała zastąpić tym lekiem tamte.
Jaki efekt? Po połknięciu 75mg otóż tego specyfiku (tradozonu) nie dość że nie spałem do 07:00 nad ranem gdyby nie fakt, że miałem doraźnie przypisany nasen (zolpidem i nie wziąłbym pół tabletki w ogóle bym nie spał)! Musiałem się tym ratować nad ranem żeby chociaż te 3 godziny przespać a za sprawą trittico to jeszcze z efektów ubocznych totalnie zatkany nos, uczucie jakbym miał grypę, ból wszystkich mięśni, brak sił i chęci do życia i jestem totalnie nie przytomny.
Nigdy w życiu więcej tego leku.
Całe opakowanie spaliłem w piecu.
Zdaje sobie sprawę że leki na każdego działają inaczej ale uwierzcie mi, zero poprawy snu, wręcz bezsenność i cały weekend mam stracony fatalnym samopoczuciem. Przestrzegam przed tym lekiem. Wracam do mirtazapiny oraz ketrelu. Miejcie się na baczności.