Skocz do zawartości
Nerwica.com

nieboszczyk

Użytkownik
  • Postów

    10 579
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nieboszczyk

  1. zmienił byś zdanie gdybyśmy spotkali sie w realu.wtedy rozmowa szybko by sie urwała.zawsze tak bylo a ja do tej pory niewiem dlaczego.więc wole nie ryzykować zeby sie nie załamać i musze patrzeć pod nogi.do tego nie potrafie rozpoznać tego co ktoś o mnie myśli,do mnie czuje.jak ktoś mi powie że mnie lubi,kocha,nienawidzi,boi sie mnie ja zawsze reaguje tak samo czyli ignoruje jak moge albo patrze z politowaniem bo już nikomu nie wierzę. [*EDIT*] i sram na tak zwaną ofiarność lekarzy którzy mnie ratowali kiedy coś mi sie stało bo to była tylko hipokryzja-całe życie nikt niewie że żyjesz albo cie prześladują.a kiedy umierasz to nagle jesteś w centrum uwagi,chuchają i dmuchają żeby tylko twoje serduszko,płucka,układ pokamowy nie przestały funkcjonować.a kiedy sie ockniesz dadzą ci jeszcze większego kopa.więc im nie zależy na tobie tylko na tym żeby twoje narządy nie uległy rozkładowi.nie patrzą na ciebie jak na człowieka tylko jak na hodowlę organów.
  2. dobrze to znam.też mam tą samą nerwice z podobnymi objawami.a z domu wychodze tylko dla kolegi u którego mieszkam a on musi wyjść z celi na spacerniak bo dostanie jobla.ja jestem poto żeby mu było lepiej.
  3. może to że niema o czym ze mną rozmawiać.mam mało tematów do rozmowy.i nawet wiem dlaczego.dlatego że w moim życiu nigdy nic sie nie działo.nie docierały do mnie żadne bodzce.a rodzice byli dalecy od rehabilitacji.po drugie jak z niedorozwojem umysłowym można rozmawiać normalnie?zazdroszcze tym ruchowym.oddał bym swoje dwie nogi za sprawny umysł
  4. a co cie sprowadziło na to forum?z czym masz problem?
  5. bo oni sa tylko niesprawni ruchowo.a myślą normalnie.
  6. co jest takie wygodne?bycie ułomem?życie w niepewności?bycie szczutym?bycie przekreślonym?czy bycie szczurem laboratoryjnym?czy tobie było by wygodnie w takich warunkach?jeśli tak to chętnie zamienimy się miejscami.ja będe pracował,myślał,utrzymywał dom,rodzine a ty będziesz ludzkim materiałem na którym testują różne leki,trzymają cie w klatce i mają prawo zrobić z tobą wszystko co fantazja podsunie
  7. to nie ja jestem beznadziejny tylko sytuacja w której przyszlo mi istnieć.kiedys byłem w znacznie lepszej formie.wszytko zależy tylko od warunków.
  8. nieboszczyk

    Lubicie ludzi?

    nie moge lubić ludzi bo oni nie dają sie lubić.ja sie ich panicznie boje oni mnie przerażają to już zwierzęta są bardziej przewidywalne i mając z nimi do czynienia wiem na czym stoję.z ludzmi nigdy [*EDIT*] czesto kiedy ktos obcy sie do mnie odezwie robi mi sie slabo...
  9. to niedorozwój umysłowy z niedowładem czterokończynowym [*EDIT*] wtedy nie istotne jak wyglądasz.czy masz muskulature Pudzianowskiego czy dwie głowy,cztery rece,czy niemasz pół głowy efekt jest ten sam.każdy od ciebie spieprza a ty sam masz w dupie jak wyglądasz...
  10. napewno nie wystarczy tylko chcieć bo ja chce żyć tak jak inni ale czy chce czy niechce i tak niemoge bo coś zauważą.a to że grali w kosza czy w noge z Downem to dla mnie jest trudne do wyobrażenia.
  11. pogratulowac wyobrazni tym którzy przesłali tego ogórka.może ważyl tyle co komórka dla zmylenia klienta
  12. to nie prawda.tkanka nerwowa nie regeneruje sie po uszkodzeniu.a przyczyną mojej wiecznej samotności jest właśnie uszkodzenie mózgu.do tego wrodzone.bardzo chciał bym z kimś porozmawiać,odwiedzać,zaprzyjaznic sie,byc z kimś,być komuś potrzebny.ale każda próba wyjścia do ludzi konczy sie tak samo.a ja niewiem dlaczego.troche to przypomina wzięcie do ręki gniazda os.osy są ładne ale raz dotkniesz i cie pogryzą i masz nauczke do końca życia.dlatego uważam że niema żadnego sensu tracic czasu i energi na daremne próby nawiązania kontaktu z innymi.do tego strasznie sie boje i teraz to ja niedałbym nikomu się zbliżyć do mnie.szczegolnie zdrowemu bo niepotrzebne mi kłopoty.
  13. ale czytać o grze w piłce w necie czy w gazecie to nie to samo co nauczyć sie grać z innymi.równie dobrze możne rzucać kamieniami w drzewa...
  14. niedawno był artykuł w gazecie o mężczyznie który bardzo chciał kupić komórkę określonego modelu.wypatrzył taką komórkę na allegro.bez wachania zamówił towar i wpłacił sume 500zł na określone konto i niecierpliwie czekał aż paczka do niego dojdzie.po kilku dniach paczka doczła pod jego adres.odebrał przesyłkę i ucieszył sie.kiedy listonosz sobie poszedł otworzył paczkę i zamiast komórki był w niej...kiszony ogórek.facet sie wkurzył i poszedł na policję...buahahahahaha przyslali mu ogórka przez internet hehe
  15. nic już nie rozumiem.oco chodziło tym osobnikom których spotkałem?po wyrazie ich twarzy widac było że zapomniały że wogóle istnieję a mnie tak bolało jakby dzgali mnie nożem.kiedy o tym sobie przypomne robi sie słabo.to tak jak spotkać kogoś kto mówi do ciebie:wez siekiere i obetnij mi noge.a ty sie litujesz i obcinasz mu noge.gdybym byl na ich miejscu i spotkal kogoś kto dobiera sie do mnie to miał by zęby na spacerze!
  16. nieboszczyk

    maska

    podobno uformowanie maski to dobry pomysł.podobno maska ma 2 strony-dobrą i złą.nie widze dobrej strony maski.
  17. ja też kiedyś marzyłem o byciu z kimś na dobre i na złe,marzyłem o tym by nie zestarzeć sie w samotności i jakoś poprawić swój stan psychiczny,przestać bać sie ludzi i sprawniej myśleć.też miałem do czynienia z kobietami które złożyły mi podobne propozycje.a ja w imie przyjazni robiłem co mogłem żeby tylko dobrze mnie wspominały,żeby mialy o mnie dobre zdanie.a tym czasem te znajomości zostały pozrywane sie po kilku tygodniach lub miesiącach.dla nich zrobiłem coś czego nigdy wcześniej nie robiłem i coś czego sie panicznie bałem.liczyłem tylko na przyjazń.dla przyjazni dużo bym dał.a one jak by rzucały we mnie koktajlami mołotowa i sie śmiały.
  18. robota nie leży na drzewach.słyszałem o jakihś warsztatach zajęciowych czy zakładach pracy chronionej.ale podobno to jest praca za darmo-byle tylko miec zajęcie.a natura okazała sie na tyle podła że urodziłem sie z tym cholerstwem które przysparza mi bardzo wiele poważnych problemow.może lepiej by bylo gdybym zachorował na to np po 30ce-bym zasmakował normalnego życia,pracy,dobrych układów,kolegów,sportu,kobiet,prywatności,jazdy samochodem/motorem,popularności,być może sławy,wycieczek zagranicznych,bycia ojcem,mężem,stosownych zarobków.poprostu niezależności i było by o czym opowiadać innym po zachorowaniu.było by co wspominać.a nie 4 ściany,rodzice,szpitale,zastrzyki.mój kolega nie zawsze był sparaliżowany i cukrzykiem.kiedyś sam chodził,mógł jeść wszystko,miał fajną pracę,mnóstwo przyjaciół,był popularny.choroby go dopadły dopiero po 40-ce i teraz siedzi w domu jak w celi. [*EDIT*] to że natura okazała sie do tego stonia bezczelna i urodziłem sie chory-niedało mi to szans niczego przeżyć i obecnie niemam żadnych wspomnień.dlatego też wielu rzeczy nie rozumiem.nawet nieznam zasady gry w piłke.
  19. nieboszczyk

    maska

    Akurat w czasie II WŚ na różnych frontach psychopaci mogli rozwijać swoje zaburzenia i wręcz przez system było to pożądane. Hitler też palił niepełnosprawnych , chorych i homoseksualistów a sam miał jedno jądro,cierpiał na wzdęcia i pierdział dookoła i podobno był homoseksualistą tyle że dobrze sie z tymi rzeczami kamuflował przed innymi.
  20. nieboszczyk

    maska

    nie ma nic gorszego! ''kiedy wszyscy chodzą nago ty też musisz chodzić nago''...
  21. jakie to były kierunki?i czy te kierunki były zgodne z twoimi zainteresowaniami?jeśli tak to mógłbyś szukać roboty w tym kierunku.tak było by łatwiej.
  22. nieboszczyk

    maska

    miałem dom w którym mogłem zdjąć maskę bo był w środku lasu.teraz musze codziennie pokazyważ koledze że niejestem przerażony.
  23. ramirez niektorzy nawet nie ukończyli podstawówki a stoją na wysokiej pozycji społecznej.innym razem miałem kiedyś do czynienia z dziewczyną-porażeniowcem która ukończyła 2 kierunki studiów a nikt nie przyjoł jej do żadnej pracy spowodu jej choroby.one też ma uszkodzony mózg od urodzenia.i powiedziała mi że tymi dyplomami może sobie dupe podetrzeć.nawet jej nie pozwolili ścierać klatek schodowych.ona też ma 20 lat nauki-na darmo.a mówiąc co mam sam zrobic to co konkretnie masz na myśli?
  24. nie ma takiej opcji.już sie z nikim nie umówie bo niemam tyle energii,straciłem dom,zdrowie,zaczołem sie bać ludzi,zamieniłem sie we wrak człowieka.nie mam siły na usypianie innych za pomocą swoich dłoni.tylko jeśli to były zachwiania równowagi hormonalnej to dlaczego po moich sesjach ich cykl miesiączkowy nagle wrócił do normy?
  25. on mówi o dolegliwościa bólowych/fizycznych a nie o zniszczonej psychice.
×