-
Postów
10 579 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez nieboszczyk
-
nielubie patrzeć na takie reakcje i sluchac ich.jak można być do tego stponia chamskim rozluznic sie całkowicie i myśleć tylko o sobie na moich oczach?
-
wole AKMS. bo nie jęczy,nie trzęsie się,nie wypuszcza z siebie różnorakich płynów.nie denerwuje tymi prostackimi reakcjami.po drugie on niewie i niewidzi kiedy z niego strzelam.
-
mnie sex wogóle nie interesuje.szkoda czasu,szkoda nerwów.a jeszcze śmieszniejsze jest to że to nikogo nie niszczy tak jak niegdyś przypuszczałem.wręcz przeciwnie.skutek okazał sie odwrotny.dlatego znam wiele przyjemniejszych rzeczy.np AKMS v.s. puszki.świetnie rozładowuje,nie denerwuje.
-
ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj
nieboszczyk odpowiedział(a) na nieboszczyk temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
dawniej miałem dużo więcej znajomych też z różnorakimi niepełnosprawnościami.jeden jezdził na wózku,drugi był niewidomy,trzeci cierpiał na epilepsje,inni na porażenie mózgowe.byli bardzo serdeczni i zawsze pomogli kiedy tego potrzebowałem.np jak mnie głowa bolała zawsze któryś miał tabletki,zawsze przenocowali mnie kiedy uciekł mi ostatni autobus lub pociąg.a ja np przenosilem tych którzy byli na wózkach do autobusu,ułatwiałem podróże niewidomym,czuwałem przy epileptykach,podtrzymywałem porażeniowców którzy mieli bardzo niestabilny chód.tamci też byli mi bardzo wdzięczny.w tym towarzystwie nabrałem pewności siebie,przestałem bać sie innych.ale kiedy ten walnięty kretyn mnie porwał każdy z nich odwrócił sie odemnie.kretyn wyrwał mi telefon i pieniądze i niemiałem jak sie skontaktować z nimi i wyjaśnic sytuacje.niektórzy z nich dzwonili na jego telefon i pytali o mnie a on okłamywał ich że gdzieś wyjechałem.kiedy chciałem do nich wrócić szantażował mnie.z tego co wiem to on wcale niechce żebym wyzdrowiał.chce widzieć we mnie dziecko specjalnej troski.bo jak można kogoś wyleczyć samotnością,obelgami,fałszywymi oskarżeniami,bezpodstawną kontrolą?kiedy powiedzialem mu że u niego niema do kogo gęby otworzyć to powiedział mi ''kup se radio''.i powiedział też że lepiej być sam niż z niepełnosprawnym.po tym co mi zrobił mój stan psychiczny uległ zmianie.znowu boje sie innych,niepotrafie rozmawiać tak jak kiedyś.kretyn sobie uroił że jestem jego własnością typu''ja cie stworzyłem i moge cie zniszczyć''.tak mógł by se gadać gdyby mnie kupił w sklepie.zresztą moja tak zwana rodzinka zawsze była ''zamknięta''.nikt do nas nie przychodził,żadne spotkania,żadne wyjazdy.a wiadomo że takie warunki błyskawicznie pogorszą stan psychiczny a wtedy ten skurwysyn zadzwoni po smutnych panów z koszulą z długimi rękawami.a jak mnie niema w swoim domu to włazi do niego,niszczy go i zabiera mi różne rzeczy bo jak niema na miejscu kogo wyzywać od czubków czy głupków to wyładowuje swoją chorą i dziecinną zemste w inny sposób a mi nawet nieda załatwić obowiązkowych spraw urzędowych.skoro uważa że samotność jest taka zbawienna to dlaczego on nie jest sam i pozwolił mojej siostrze wyjść za mąż?poco sie żenił,naprodukował dzieciaków i wyswatał siostre?niesądze żeby on wiedział co robi i co mówi.skoro tak kocha samotność to czemu kiedy był młody nie kupił sobie jakiejś chatki w środku lasu i nie żyje jak pustelnik,albo sam sie niezgłosi do wariatkowa?tam też siedzą sami w separatkach.jakoś jego chore poglądy nie trzymają sie kupy... ---- EDIT ---- czy to zbrodnia mieć uszkodzony mózg?dlaczego mnie tak surowo karzą zato że jestem nieszczęśliwy? ---- EDIT ---- widocznie jestem jednostką niegodną życia. prawo mnie nie chroni,społeczeństwo nie jest po mojej stronie.w latach 40ych takich osobników natychmiast poddawali eksterminacji lub okaleczającym eksperymentom pseudomedycznym.np.robili lobotomie.najwyrazniej ten absurdalny stereotyp przetrwał i do naszych czasów. ---- EDIT ---- ci którzy wyszli z Oświęcimia i z łagrów lub z więzienia bez problemu układają sobie życie,poznają kogoś i żyją w miare dostatnio i mają spokój.a ja jestem skazany na wieczny strach i niepewność.bo niektórzy mówia: niech żyje nieboszczyk! będzie na czym robić doświadczenia!... -
ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj
nieboszczyk odpowiedział(a) na nieboszczyk temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
mój przyjaciel nadaje jedyny sens mojemu życiu.mam tylko jego.on też wiele razy mi pomógł i nadal pomaga.nigdy mnie nie oszukał,nie wykorzystał,nie okradł,nie obraził, nie wyśmiał moich ułomności.a postępy mojej choroby powodują że umiejętności nawiązywaniu kontaktów i szanse na jakiekolwiek kontakty z innymi są poprostu niemożliwe.równie niemożliwe jak sparaliżowanemu wstać ze swojego wózka choćby niewiem jak sie starał i jak bardzo pragnoł zmiany swojej życiowej sytuacji.a właśnie kontaktów z innymi całe życie mi najbardziej brakowało.moje możliwości są niewielkie w porównaniu do możliwości tak zwanych zdrowych.a mój przyjaciel docenia wszystko co dla niego robie i akceptuje mnie takim jaki jestem.kiedy go poznałem to poprostu złapałem pana boga za nogi.a z tego co wiem taki układ ma fundamentalne znaczenie dla mojej poprawnej rehabilitacji.bez niego życie stracło by wszelki sens bo jak nie jestem sam jak palec to mam tylko samych wrogów.do tego walniętego zgreda któremu bardzo zależy na tym żeby mnie złapać i wcisnąć mi do odbytnicy tą swoją pieprzoną kuratelę.wkońcu całe życie traktował mnie jak niebezpiecznego przestępce i kontrolował na każdym kroku.bo może uroił sobie że bez tej kurateli wyszedłbym z siekierom na miasto i zapomniał jak sie nazywam.uwaząm że nie zasługuje na takie traktowanie bo nic nie zrobiłem.jestem praworządnym obywatelem. -
a tak wogóle jaki to ma sens?iść do agencji lub korzystać z usług tirówki,zrobić jej frajde i jeszcze jej zapłacić?to jest chore.kobiecie sie rozładuje napięcie a samemu wyjdzie sie ze zniszczonymi nerwami.mowa ciała hehe...zwykłe prostactwo...
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
nieboszczyk odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
a jednak ma.powiedz to np.Dorocie Rabczewskiej która uważa się za władczynie świata i myśli że jej wszystko wolno. -
podobno kochanie fizyczne to przyjemność dla kobiet nie dla mężczyzn.nie moge zrozumieć co faceci w tym takiego widzą i poco ciągnie ich do agencji towarzyskich lub korzystają z usług tirówek.dla mnie to jest poprostu obleśne i tylko niszczy nerwy.a reakcje ''partnera'' bardzo denerwują bo to świadczy o jego prostactwie.
-
troche brzmi jak lobotomia dobrze znana z lat 40ych.
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
nieboszczyk odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
jednak charakter jest odwrotnie proporcjonalny do urody.wiem to z praktyki.miałem do czynienia z brzydalami i połamanymi.charaktery mieli prześliczne.byli słodcy,mili itp. -
Tomek a ty miałeś kiedykolwiek do czynienia z takimi urządzeniami?jak przestrzelisz sznurowadło z odległości 30m za pomocą ciężkiego karabinu maszynowego to jesteś dobry.
-
to sie nazywa precyzja.a broni własnej niemam.na tej strzelnicy broń sie wypożycza i płaci sie tylko za naboje.chodze tam od dawna.a instruktorzy totalnie mnie olewają.dają karabin,garść naboi i gdzieś sobie idą.a ty sam se ładuj karabin,rygluj zamek,odbezpieczaj i ustawiaj szczerbine.dawniej sami ładowali mi broń i stali za mną. ---- EDIT ---- efekty wiernie przypominały efekty specjalne na filmach sensacyjnych kiedyś oglądałem 2 filmy na których line przerwali za pomocą karabinu.
-
zwykle kiedy udaję sie na strzelnicę zawsze jako celu używam puszki.puszka jest przywiązana do bramki za pomocą sznurowadła.korzystam tylko z bardzo cięzkiej broni.oldegłość do celu wynosi zawsze 30m.ostatnio zle ustawiłem szczerbine i po którymś strzale puszka spadła na ziemie a sznurowdało było w kilku miejscach naderwane.troche to dziwne jeśli sznurowadło ma 5mm średnicy a pocisk ponad 7mm.a to sznurowadło było wyjątkowo mocne.
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
nieboszczyk odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
upośledzony intelektualnie. -
ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj
nieboszczyk odpowiedział(a) na nieboszczyk temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
a przyjaciel któremu pomagam ma 53 lata i cierpi na postępujący paraliż.obecnie nawet niemoże sam wyjść z domu.do tego cierpi na zawansowaną cukrzyce.to właśnie dzięki mnie wychodzi z domu na spacery,na zakupy,do znajomych lub załatwić sprawy urzędowe.zresztą jego życie podobnie jak moje przypomina życie w areszcie śledczym.albo siedzimy w celi albo wychodzimy na godzine na spacerniak.tylko zaco obaj siedzimy? -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
nieboszczyk odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
bee84 potrzebujesz chłopa? może być upośledzony? -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
nieboszczyk odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
BadBoy np.zamienianie puszek w sitko za pomocą AKMS ---- EDIT ---- Karmienie skunksa -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
nieboszczyk odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
bee84 zgadza sie.już miałem do czynienia z takimi osobnikami.takim nie potrafie zaufać.więc nawet gdyby taki osobnik sie mną zainteresował ja bym tego wogóle nie dostrzegł bo takim nie wierze i boje sie takich.tacy też potrafią wykorzystać czyjąś desperacje dla własnego dobrostanu psychiczego.dlatego teraz kieruje sie wyłącznie rozumem.więc uganianie sie za kobietami wogóle mnie nie interesuje.szkoda czasu,szkoda energii.znam wiele innych przyjemniejszych rzeczy. ---- EDIT ---- po drugie wiek robi swoje. -
ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj
nieboszczyk odpowiedział(a) na nieboszczyk temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
wszystko zależy od poglądów.są tacy którzy uważają że upośledzony czy niepełnosprawny to jednostka niegodna życia.i gdyby mogli to by zatłukli mlotkiem i spalili w piecu takiego osobnika.akurat mam nieszczęście że właśnie moi rodzice mają takie poglądy.tylko co zrobią kiedy np. piła odetnie któremuś z nich ręke lub spadnie z dabiny i złamie kręgosłup? może są pewni że ręka odrośnie lub rdzeń im przeszczepią?nawet jeśli tak będzie to nie będzie mnie to interesowało.niech idą tam gdzie mnie kiedyś wysłali.a co do relacji z nimi to od dłuższego czasu nie utrzymuje z nimi żadnych kontaktów.poprostu zwyczajnie zerwałem całkowicie.takie są efekty kiedy w rodzinie panuje sztywna atmosfera emocjonalna. -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
nieboszczyk odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
ja natomiast nie spojrzał bym na kogoś atrakcyjnego lub mającego pół polski przyjaciół ani na bogatego.dla mnie takie osobniki są puści w środku,niewidzą nic poza czubkiem swego nosa,zapatrzeni tylko w siebie.tacy zwykle wymagają od życia i innych wycieczki na Marsa.dlatego trzymam tylko z nieszczęsliwymi lub niepełnosprawnymi bo wiem że takim jestem potrzebny i zawsze docenią moją pomoc i lepiej zrozumieją. -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
nieboszczyk odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
mnie wygląd nigdy nie interesował.dla mnie zawsze liczył sie charakter i poglądy danego osobnika.a z praktyki wiadomo że im ktoś ładniejszy tym ma gorszy charakter.ktoś ładny z reguły przypomina szerszenia.(ładny szczupły kolorowy na zewnątrz a w środku jad.) -
jasne że niezdają sobie sprawy.a obecnie niemam z nimi żadnych relacji bo ich przy mnie poprostu niema.moge ich nie widziec i niesłyszeć nawet do śmierci.
-
ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj
nieboszczyk odpowiedział(a) na nieboszczyk temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
dzieci sie nie oddaje do zakładów psychiatrycznych?do tej pory nie moge zrozumieć jak mogli wepchnąć mnie za kraty jako 4 latka i trzymać cały rok za kratami jak 8 latka. jakoś nie mieli żadnych skrupułów i dla nich było to łatwiejsze niż sie odlać bo wystarczył jeden telefon i byłem załatwiony.wystarczyła jedna diagnoza jakiegoś osła żeby była podstawa.a ten debil swoją jedną diagnozą zrujnował mi całe życie.a jeśli chodzi o symptomy to być może bardziej czepili sie moich trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi niż mój spokojny charakter.a z tego co wiem historia mojej choroby przypomina książke telefoniczną.więc niewiem czy będzie możliwe załatwić co kolwiek sądownie.nawet gdyby doszło do sprawy to i tak bym sie z nimi spotkał bo też oni byli by na rozprawie.wystarczy że wezmą historie choroby do sądu lub wezwą lekarza na świadka i jestem załatwiony.wiadomo że chorego nie wysłuchają.a ja chce mieć tylko święty spokój w zyciu.żeby mnie nie ścigali,nie mścili sie bo to głupie i nie wciskali mi na siłe tej pieprzonej kurateli której wogóle nie potrzebuje.nie potrzebuje rodziców żeby przetrwać.wystarczy mi skromny dochód i serdeczny przyjaciel którego mam.jeszcze wystarczy dla zwierzątka.a na oko które mi wybili widze tylko że na żółto.mam nierówną zrenice.kiedy mi to zrobili nastąpił wylew krwi do przedniej komory gałki ocznej,przemieszczenie soczewki,odklejenie siatkówki,jaskra następcza.lekarze mówili że grozilo mi pęknięcie oka.dlatego nigdy więcej nie pójde do szkoły. -
ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj
nieboszczyk odpowiedział(a) na nieboszczyk temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
obecnie mam 32 lata.a pamięć mam dobrą.niektórzy mówią że fotograficzną.dobrze pamiętam tych którzy mnie skrzywdzili.pamiętam nawet fragmenty rozmów i imiona niektórych lekarzy.pamietam też imiona i nazwiska niektórych pacjentów.pamiętam że każde okno było okratowane i że co tydzień kogoś zamykali w separatce.a z tego co jestem świadomy to objawami tego niedorozwoju są trudności w nawiązywaniu kontaktów i rozmów z innymi,niezdolność do funkcjonowania w zespole grupowym,to że jestem spokojniejszy niż inni,niezdolność do pracy zespołowej.z tego co wiem to nawet w dzieciństwie nie umiałem bawić sie z innymi,a w szkołach do których dzidziłem nie miałem życia.w podstawówce żyłem jakoś bo miałem indywidualne nauczanie.zupełnie inaczej było kiedy trafiłem do ogólniaka.tam wybili mi lewe oko z procy,kopali na każdym kroku,wrzucali mi petardy do tornistra.a kiedy dostałem z czegoś lepszą ocene niż inni zawsze zostałem pobity.gdybym w pore nie rzucił tej szkoły to bym był w ziemi.obecnie żyje samodzielnie.jestem zdany tylko na siebie.mam znajomego niepełnosprawnego któremu pomagam i zwierzaczka którego utrzymuje.do tego mam na utrzymaniu dom z kawałkiem ziemi.wszystko było by znośne gdybym nie musiał bawić sie z tak zwanymi krewniaczkami którzy chcą sie mścić jak dzieci bo z nimi nie mieszkam.kiedy ktoś mnie nie lubi czy uważa że jestem niewart rozmowy poprostu sobie odpuszczam.a tak zwane ''leczenie'' w zakładach psychiatrycznych w niczym nie przypomina prawdziwego leczenia czy pomocy.wręcz przeciwnie.tam człowiek choruje jeszcze bardziej.najpierw cie zamkną a potem napiszą w historii choroby że twój stan psychiczny jest zły.to tak jak kogoś walnąć kilofem w kolano i mieć pretęsje że kuleje.personel czy społeczeństwo tak zwanych zdrowych uważa że wystarczy dać takiemu kilo prochów i położyć spać.że leczenie ''biologiczne'' wystarczy.a z tego co mi wiadomo dużo lepsze efekty rehabilitacyje przynosi psychoterapia i dobre kontakty czy układy z innymi. -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
nieboszczyk odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
namiestnik już sie pogodziłem że zestarzeje sie w samotności.wkońcu ktoś musi.wypadło na mnie.a intniejąca nerwica skutecznie zredukowała moje potrzeby interpersonalne praktycznie do zera.teraz odczuwam wstręt na myśl o nowych znajomościach.a włosy mam już siwe.