Skocz do zawartości
Nerwica.com

nieboszczyk

Użytkownik
  • Postów

    10 579
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nieboszczyk

  1. linka a jak myślisz skąd wiem jak tam jest?siedziałem tam w sumie 3 lata bo rodzicom przeszkadzałem w pracy i za często chorowałem oto przestroga dla tych którzy szukają pomocy w takich instytucjach i powinno dać do myślenia rodzicom którzy wpychają tam swoje dzieci z problemami.
  2. personel jest oddany i zaangażowany nawet mimo biedy?co to za bzdety?przecież tam robią ludzki chów klatkowy w fermoszpitalu tym którzy nie mają na tym zasranym świecie nikogo kto by ich pokochał.wiadomo,kurę też trzymają w klatce całe życie i nigdy nie widzi słońca bo urodziła się kurą a hodowcy nic nie obchodzi że kurom wypadają wszystkie pióra ze stresu,jeszcze obcina im się dzioby i nogi żeby nie przeszkadzali i sondą wtłacza im sie paszę zrobioną z padłych tam kur.jak może tak być że człowiek chory,który błaga o pomoc jest zredukowany do wartości kury hodowanej na mięso w piętrowych klatkach.niech jeszcze na obiad,śniadanie i kolację dają pacjentom granulat z mączki mięsno-kostnej zrobionej z padłych tam wariatów-będzie większy zysk mniejszym kosztem.oto czym jest szpital psychiatryczny i jak wygląda twój żywot kiedy nie rozwiniesz się tak jak inni zaplanowali i nie spełniasz oczekiwań innych.
  3. zasada jest prosta:choremu nie powiedzą wprost że zamierzają sie go pozbyć i powoli wykończyć pod pozorem "pomocy","opieki" i "leczenia".choremu powiedzą że to szpital a nie legalne obozy zagłady rodem z laboratoriów doktora Mengele.on też "leczył" i robił "badania" innym.tyle że zamiast rozstzrelać czy zagazować "niewygodnych" dla społeczeństwa ludzi z premedytacją stosują sposób typu:operacja sie udała,pacjent nie żyje,błąd w sztuce i nie pójdą siedzieć jak za morderstwo i dlatego to jest legalne.trzymają pacjenta tak długo aż wyzdrowieje a jak ktoś jest schizofrenikiem,oligofrenikiem,downem czy porażeniowcem to już zdrowszy być nie może więc nie uznają tego nigdy.druga sprawa:lekarze i pielęgniarki mają w dupie swoich podopiecznych bo sie boją że gdy zbytnio wczują sie w role to skończą tak jak ci podopieczni.a podopiecznym zapewniają że zrobią z nich geniuszy po pobycie.to już lepiej trafić do kicia bo jest godzina spaceru dziennie,niema codziennego przymusowego kucia zastrzykami,niema prezentów typu kaftany i pasy,prądem nie pocieszają.
  4. oto klasyczne przykłady pomocy podłamanym: http://superwizjer.onet.pl/1190146,archiwum.html http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,7477240,Bicie_w_szpitalu_psychiatrycznym__Okladali_mnie_piesciami_.html fanfary dla rodziców którzy tak pomóc chcą swoim dzieciom którzy nie dają sobie z czymś rady.
  5. myślicie że szpitale dla wariatów służa żeby pomagać chorym?nie!!!one służa tylko do tego żeby bronić "zdrowe" społeczeństwo przed rzekomą agresją podłamanych.czyli żeby sie ich pozbyć po cichu.jak śrubka w maszynie pęknie to wyrzuca sie ją na złomowisko gdzie czeka na przetop.tak samo z tymi ludzmi.oddzielić na zawsze od społeczeństwa bo ich nie chcą i jest czas na robienie doświadczeń na nich.cmentarz jest blisko żeby sie nie fatygować z transportem.to rzeczywiście legalny obóz zagłady.tyle że zamiast szybko wykańczać rozstrzelaniem czy zagazowaniem stosują metodę zamknięcia w korycie.dają ci jeśc ile chcesz,nie możesz sie ruszyć,po jakimś czasie tarzasz sie we własnych odchodach w których lęgną sie robale i cie zżerają żywcem.
  6. nieboszczyk

    asfaltowe niebo

    dlaczego niebo jest ciemne podczas lotu samolotem mimo że lot był rano?czy to spowodu dużej wysokości?na ziemi było całkiem widno a w locie jakby zbliżała sie noc mimo że to sie działo o godz 11ej rano.dziwne.
  7. nieboszczyk

    Kuracja - Film :)

    rzygać sie chce [Dodane po edycji:] właśnie dlatego napewno lepiej sie powiesić bo tam też niema życia,tyle że wszysko sie czuje. [Dodane po edycji:] szpital?leczenie?lekarze?pielęgniarki?przecież to legalny obóz zagłady który funkcjonuje "zgodnie z prawem".jak można wyleczyć zdrowego pacjent albo z lekkimi objawami ciosami pięścią w brzuch,kopanie,truciem potężnymi dawkami prochów,elektrowstrząsami kiedy w końcu sra pod siebie,kończy na wózku.wkońcu wącha stokrotki od spodu.a personel powie:błąd w sztuce,stan był na tyle poważny że nie udało sie uratować.to personel jest niebezpieczny a nie pacjenci.
  8. celowe działania?czyli specjalnie bandytów udających wariatów uznają za osobniki o dziewiczym umyśle i jeszcze kupiliby im granatniki.to samo dotyczy tych "trenujących" objawy chorób psychicznych żeby nie iść do woja.lenie śmierdzące.a tych którzy nie skrzywdzili muchy i mieli chwilowego doła od razu wkjeją upośledzenie o poziomie idiotyzmu czyt. IQ 19 mimo że nauka świetnie szła,świetnie prowadzi dom,radzi sobie bez pomocy innych.gdyby te symulanty zamienili sie chociaż na chwile z tymi naprawde zdjagnozowanymi to by sie przekonali jak wygodnie i fajnie jest być świrem.by przepraszali wszystkich że wogóle żyją i jedynym marzeniem było by naprawienie tego błędu nawet cichcem.
  9. łatwo można być uznanym za osobę chorą psychicznie. powiedz to bandziorom którzy zjadają mydlo twierdząc że to czekolada,rozbierają sie do naga na rozprawie sądowej,a biegły psychiatra stwierdza że mają dziewicze umysły i są tak zdrowi że nawet wydaliby im pozwolenie na broń.o co tu chodzi do cholery
  10. to jest coś strasznego.u mnie zdjagnozowali niedorozwój umysłowy w wieku 3 lat.w wieku 4 lat wsadzili mnie do zakładu ale to było tak dawno że nawet nie zauważyłem krat w oknach.gorzej było kiedy mnie wsadzili w wieku 8 lat.siedziałem tam rok czasu.nie miałem butów ani swoich ubrań.chodziłem tylko boso w niebieskim pasiaku.pacjentów tam dzielili na "leżących" i "chodzących".bycie leżącym było nie do zniesienia.jedyny widok to była falująca pajęczyna na suficie.tam dostałem wszawicy i ospy.widoki były makabryczne.pacjeci rzucali się własnym kałem,mdleli,sikali innym do herbaty,śpiewali po nocach i niedawali spać,zjadali gumki do ołówka.co drugi dzień zakładali komuś kaftan i zapinali w pasy nawet za krzyknięcie.można walnąć THE ŻYGENSA na samo wspomnienie tamtych czasów.rodzinka mnie tam upchneła bo podobno przeszkadzałem im w pracy i musieli poświęcić mi więcej czasu niż każdemu zdrowemu.uraz zostal na całe życie.obecnie zapomniałem o rodzince i stoje przed perspektywą patrzenia na obcych u których mieszkam jak na rodzine.to spowodowało totalną anhedonię.
  11. moszna? tam kiedyś był mój kolega kiedy miał jeszcze 2 grupe.teraz nerwica mu powróciła.z tego co wiem to nie przyjmują 1 grupy a na przyjęcie trzeba czekać 1,5 roku.to już prędzej sie zdąży zwariować.
  12. u mnie jest to samo więc dobrze to znam.ostatnio miałem sprawe urzędową z wodomierzem.nie mieszkam u siebie a do domu nie moge pojechać więc wysmarowałem pismo że mnie niebedzie przez dłuższy czas.zaraz po wysłaniu listu poszedłem do sklepu.i w sekunde traciłem czucie w ciele ogłuchłem i pociemniało w oczach.w pore sie ocknołem i nie upadłem.ja tez boje sie wyjsc gdzieś dalej. [*EDIT*] te omdlenia to znak że musi dziać sie coś w mózgu/mikrowylewy,wzrost ciśnienia/chwilowe odcięcie dopływu krwi/.wkońcu takie coś musi mieć związek z chwilowym niedotlenieniem.
  13. facet.ty chyba niewiesz gdzie masz gruczoł krokowy?bo napewno niejest umiejscowiony nad pępkiem. [*EDIT*] gdyby to było zapalenie gruczołu krokowego to bolało by w kroku a nie w nadbrzuszu.dziwne że facet niewie gdzie ma prostate?
  14. owszem ból przemija i nawraca ale utrzymuje sie wiele godzin i to w nasileniu że film sie urywa.ból ma charakter ciągły.mięśnia żadnego raczej niemogłem sobie naderwać ponieważ boli żołądek a uderzenia kolby karabinu podczas odrzutu działają tylko na ramię więc masażysta raczej niewiele tu zdziała.a gdyby dotknoł mi wtedy brzucha to bym oszalał z bólu i zaczoł gryzć.więc może byc to tak jak mówisz ijs nagły spadek napięcia nerwowego za każdym wystrzelonym pociskiem i gwałtowne pobudzenie układu wegetatywnego.tylko że niewiem czy to stanowi poważne zagrożenie dla mojego zdrowia?
  15. być może.mnie boli w dwóch sytuacjach.tylko niemam bladego pojęcia co ma wspólnego oddanie kilku strzałów karabinowych ze skrajnie silnym bólem żołądka występującym prawie za każdym razem.kiedy się boje to nie zawsze mnie boli.a jak boli to nie aż tak że niemożna chodzić i nie traci sie przytomnośći z bólu.a jeśli wystarczy tylko psychterapia to będzie cudownie i te bóle powinny szybko zniknąć.
  16. i pewnie czekają mnie wątpliwie przyjemne badania inwazyjne typu:biopsja,endoskopia,wycinanie nadżerek?niewiem czy jedzenie kamery jest przyjemne.
  17. ten ból jest zlikalizowany nad pępkiem,w okolicy splotu słonecznego,z przedniej stroni ciała.jest to ból kłujący.to tak jakby nałykać się tłuczonego szkła lub połknąć drut ostrzowy.taki zdarza się zwykle po strzelaniu.kiedy się boję mam podobne bóle ale w mniejszym nasileniu i nie zawsze występują.mi to wygląda na wrzody.
  18. żołądek mam już zniszczony przez strach przed przyszłością.raz mocno boli raz nie boli.do tego te ciągłe nudności.tylko dlaczego po oddaniu kilku strzałów mnie potwornie boli? [*EDIT*] przecież prostata nie znajduje sie zaraz pod mostkiem a na infekcje to nie wygląda.gdyby to była infekcja to mój stan by sie pogarszał z godziny na godzine i bym wylądował w szpitalu.a te bóle powoli przechodzą po ok. 4 godzinach ale są wyjątkowo silne.
  19. śmieszna jest wyobraznia obcych ludzi do tego z internetu.buahahahahahahaha
  20. regulamin to ja dobrze znam i zawsze lufę kieruję w strone puszki.a ten ból jest równie silny jak by mi wbili nóż w żołądek.nadal niewiem co to jest przenoszenie obciążeń.
  21. strzelam zawsze w pozycji stojącej.a coto jest przenoszenie obciążeń?czy to fale uderzeniowe spowodowane naddzwiękową prędkością pocisku?czy huk wystrzału o wartości ok. 300 DB? a może fale uderzeniowe spowodowane uderzeniami pocisków o stalową beczke po piwie? LucinMan co masz na myśli mówiąc jak sie nie wystrzelam?
  22. prawie zawsze po oddaniu 10 strzałów z kałasznikowa boli mnie żołądek tak bardzo że niemoge chodzić i boję się że zemdleję na ulicy lub w hipermarkecie.dlaczego tak mocno boli żołądek po strzelaniu?
  23. http://www.policyjni.pl/Policyjni/1,91152,6378300,Gangster_nie_reagowal_na_paralizator_i_rozerwal_kajdanki.html
  24. mój kolega choruje na cukrzyce.już doszło u niego do początków stopy cukrzycowej.codziennie masuję mu stopy żeby było zachowane w nich krążenie.jego opiekunka z MOPSU też robi masaże swoim podopiecznym.i twierdzi że robi to fachowo.powiedziałem że robię masaże wg mojego własnego wzoru.ona do mnie:bo ja mam bioprądy a ty nie...Buahahahahahahaha.to trzeba mieć jakieś bioprądy żeby masaż był skuteczny?
  25. ciebie też boli zaladek i niemożesz jeść?
×