-
Postów
10 579 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez nieboszczyk
-
szkoda że do aresztu śledczego nie można sobie przyjść na pół godziny i pozwiedzać żeby się dowiedzieć jak tam jest nie dając się aresztować.taka lekcja dała by dużo do myślenia ku przestrodze.za murami z ulicy kompletnie nic nie widać.żeby uchylić rąbka tajemnicy i zajrzeć za mury trzeba zamówić sobie lot widokowy awionetką nad więzieniem.wtedy widać spacerniaki za murami i to niewyraznie z wysokości 300m. i jakieś parkingi.nie widać nawet czy spacerniaki są okratowane czy nie.
-
http://natropie.onet.pl/crimestory/ostatnia-kategoria,1,4187256,artykul-special.html
-
szczególnie poruszająca była kwestia dotycząca wykonywania w naszych psychiatrykach odmy w mózgu do tomografii pod pretekstem lepszej widoczności.zabieg jest bardzo bolesny i wykonywany żywcem.delikwentowi spuszczają cały płyn mózgowo rdzeniowy i napełniają czaszkę powietrzem.potem tym płynem nielegalnie handlują bo jest bardzo drogi.potem płyn mozolnie regeneruje się przez lata i do końca życia zostają bóle głowy. była też kwestia zabijania pacjentów haloperidolem wspomniana w komentarzu byłego pacjenta którego mało też nie zabili haloperidolem-doszło u niego do zapaści,wspomniał iż niektórzy nie mieli tyle szczęścia co on-spójrzcie na tabliczki na grobach za oddziałem.co my mamy chiny w polsce?w chinach przywiązuje się skazańców do łóżka,knebluje się ich i żywcem wycina im się wątrobę,nerki,płuca,serce,rogówki/przed śmiercią wstrzykuje im się środki konserwujące,strzela się im w głowę i wycina im się narządy jeszcze zanim umrą bo im świeższe narządy tym mniejsze ryzyko odrzucenia przeszczepu.jest jeszcze pakistan gdzie mąż ma prawo spalić żonę żywcem,ojciec ma prawo zakopać swoje dziecko żywcem.temat powinien brzmieć:UWAGA!!! POLSKA JEDNYM Z NAJGORSZYCH KRAJÓW NA ŚWIECIE!!!
-
zadziwiające podejście lekarzy i personelu
nieboszczyk odpowiedział(a) na nieboszczyk temat w Psychologia
właśnie.a może by tak zamienili by się rolami i życie personelu tych zakładów było w całkowitej władzy nieodpowiedzialnych pacjentów z ostrymi objawami psychotycznymi którzy nie są w stanie zadbać nawet o siebie a cóż dopiero o innych??praktycznie wyszło by na to samo. -
zadziwiające podejście lekarzy i personelu
nieboszczyk odpowiedział(a) na nieboszczyk temat w Psychologia
główny problem dotyczy tego że wystarczy TYLKO że pójdziesz do zakładu psychiatrycznego czy do poradni zdrowia psychicznego i powiesz że słyszysz jakieś głosy i już po tobie.na zawsze.z miejsca zakopią cię żywcem.nie dadzą żadnej szansy.nie istotne czy jesteś chory czy udajesz.więc o co chodzi z tym "leczeniem" którego celem jest powrót do społeczeństwa i normalnego funkcjonowania?czy "pomoc" choremu to przemoc wobec chorego? -
http://www.schizofrenicy.info/cms/pages/artykuly/eksperyment-rosenhana-jak-latwo-zostac-schizofrenikiem.php
-
oto kolejny powód dla którego lepiej się pozbyć obywatelstwa polskiego.cytuję komentarz pewnego użytkownika pod artykułem: w UK za takie coś cały personel od dyrektora po cieciów dawno by siedzieli ze współwięzniami którzy ich nie lubią.nasz naród jest tyle wart co nasz stosunek do naszych więzniów,chorych,zahivionych,bezdomnych,sierot,tych którzy nie są w stanie sami się obronić.jaki kraj takie leczenie.z tego co inni opisywali to trafić do angielskiego psychiatryka to przywilej w porównaniu do naszych.
-
LitrMaślanki czytałeś o tamtejszej pani ordynator?do pielęgniarek mówiła:macie być wrednymi kur.... anie dobrymi ciociami bo inaczej wypad!a pacjentom kazała kablować na pielęgnarki które okazały się ludzkie i wzamian zato oferowała przepustki lub aparat fotograficzny,jednemu obiecała przepustkę na drugi dzień łamała obietnice i tak bez końca...to jest hardcore!niema zgonów tylko dlatego że nie mają wyposażenia wyżej wymienionego a zamiast mundurów z napisem SS białe rzeznickie kitle.dziki kraj to pieszczotliwe określenie.III rzeczy oficjalnie niema od 70 lat.jest zato tajna IV rzesza. [Dodane po edycji:] http://tczew.portalpomorza.pl/index.php?option=com_content&task=view&id6546&Itemid=39 http://wiadomosci.gazeta.plWiadomosci/1,80273,8813143,Horror_w_szpitalu__ponizali_i_bili_pacjentow_.html?order=najfajniejsz http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,8818853,Dyrektor_szpitala_nie_wiedzielem_o_dreczeniu.html były tam też przypadki karania pacjenta za to że zemdlał np. od długiego stania na baczność.karali za to zimnym prysznicem lub odcinali widzenia z rodziną,niedawali przpeustek czy kazali jedzenie przyniesione przez rodzinę wyrzucać do kosza. [Dodane po edycji:] do tego numery oddziałów w liczbach rzymskich i wygląd zewnętrzny oddziałów jest uderzająco podobny do bloków w Auschwitz Birkenau. [Dodane po edycji:] http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/08122010/3487120 [Dodane po edycji:] 09:50 ale hardcore! na srebrzysku oglądałem podobne hardcory co drugi dzień przez cały rok tyle że na srebrzysku nie mieli dery.mi nie dawali takich prezentów byłem tylko świadkiem
-
?????? http://www.kociewski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=898&Itemid=1 podobno w polsce II wojna się skończyła [Dodane po edycji:] tamtejszemu personelowi brakuje tylko karabinów maszynowych,cyklonuB,słupka do wieszania za wykręcone do tyłu ręce skute kajdankami i szpikulca do lodu do lobotomii do pełnego zestawu leczniczego jaki miał miejsce w 45 roku.!!!
-
na srebrzysku pacjenci zachowywali się jak jaskiniowcy.kiedy wydawali obiad,było to chyba o godzinie 12ej wszyscy biegali i ścigali się na stołówkę po korytarzu.jakie to było głupie...a na obiad były pomyje-głównie suchy,czerstwy chleb i suche ziemniaki.sporadycznie była jakaś np.wątróbka do ziemniaków.
-
tu dziwią się dlaczego personel nie rozumie pacjentów ani nawet nie próbuje.obejrzyjcie "kurację" Jacka Głębskiego.tam profesor Walas skomentował:30 lat ich leczę i jeszcze nie rozumiem a nawet gdybym próbował to by znaczyło że ze mną też coś nie w porządku.ten komentarz powinien dać do myślenia.lobotomię też robili pacjentom nie poto by im pomóc tylko poto żeby mieć spokój z tym pacjentem.bo pomoc wymaga zaangażowania a kto będzie się angażował żeby pomóc obcemu?tak "pomóc" można tylko kwiatkowi w doniczce-nie rusza sie,wystarczy tylko woda i trochę soli.tyle że nie myśli i nie czuje.
-
disturbia zasada jest przecież prosta jak konstrukcja cepa.zapamiętaj tylko jedno.wszyscy mówią że chcą ci pomóc i tylko tam znajdziesz pomoc i opiekę.mówiąc pomoc tak naprawde oznacza to nic innego jak wygnanie.gdyby było mnie ludzi na świecie to taka ""pomoc"" wyglądała by w następujący sposób:ci zdrowi(społeczeństwo,rodzina)wygnali by chorego ze swoich wiosek,na drogę by im dali łuk i strzały i wysyłają do dżungli gdzie w pojedynkę mają bardzo niewielkie szanse przeżycia.jak sobie znajdą inną wioskę to gratulacje,jeśli nie maja szczęścia to muszą zginąć/na morzu wsadzają gościa do szalupy,na drogę dają flaszke rumu,trochę żarcia-płyń!jak gdzieś dopłyniesz twoja wygrana ale szanse masz niewielkie.a jak niema dokąd wygnać bo mieszkamy w "europie",tu jest ciasno,niema pustych przestrzeni-dokąd wygnać?wtedy tworzy się "wyspy"-miejsce odosobnienia-zakłady psychiatryczne.wyspy na mapie miasta otoczone grubym murem-tam trudno dotrzeć-stamtąd jeszcze trudniej dotrzeć na zewnątrz.są wyizolowani w taki szczególny sposób.kto?ci błagający o pomoc którzy dla zdrowych są tylko niewydajni i nieproduktywni do tego oskarżeni o rzekomą agresję.więc pomoc a wygnanie to dwie sprzeczne rzeczy. [Dodane po edycji:] te budynki ludzie wybudowali specjalnie tylko dlatego że u w polsce jest ciasno i chorych niema dokąd wygnać.a życie w takiej taśmowej umieralni niczym się nie różni od życia kury w fermie z chowu klatkowego-one też mieszkają w betonowych piętrowych kurnikach liczących po kilkaset klatek jedna na drugiej.ciasnota w klatkach wywołuje u kur agresję więc hodowcy obcinają im dzioby i nogi,do jedzenia dostają tylko paszę z padłych tam kur lub przegotowanych kurzych gówien bo tak jest ekonomicznie.więc jeszcze niech w szpitalach dla wariatów dają na obiad zmielonych,przegotowanych padłych tam wariatów lub przegotowany kał pacjentów.dla lekarzy będzie jeszcze ekonomiczniej.
-
właśnie.co powiem koledze z którym mieszkam od wielu lat i któremu pomagam?tylko z nim mam jakiś układ po drugie ci którzy wyjechali za granicę nigdy nie wyjechali sami w ciemno tylko za pośrednictwem jakihś znajomych,rodziny,przyjaciół którzy wiedzą coś o tym i mają praktykę.a ja niewiem nawet jak wygląda podpisanie umowy o pracę a na naukę języka niema warunków i już nie ten wiek.musiał bym siedzieć conajmniej rok żeby nauczyć się porozumiewać z tamtymi.a żeby pozbyć się obywatelstwa polskiego trzeba tam pracować 5 lat.to cud że rozumiałem niektóre słowa i mogłem zrobić koledze zakupy.
-
początkowo byłem otwarty na naukę ponieważ byłem przekonany że to mi da pracę i będe żył tak jak inni.nie spodziewałem się tak opresyjnego środowiska w każdej szkole i wszędzie.szkoła to był najgorszy koszmar tylko ze względu na środowisko bo nauka nie szła mi najgorzej.nie może być to moja wina że skończyłem tylko 2 klasy licealne bo każdy inny był normalnie traktowany i wobec tego każdy ma pracę z palcem w nosie.znam rodzinę która mieszka za granicą-w domu ich dzieci mówią po polsku a kiedy wyjdą z domu innym językiem.byłem kiedyś w UK na wycieczce i od razu myślałem o jakiejś pracy-nawet zamiatanie ulic,obieranie ziemniaków,zmywak,usłyszałem odpowiedz-albo na stałe albo wcale. nie mogłem podjąć próby ponieważ był tam też mój kolega który nie chodzi sam a bezemnie nie wyjdzie z domu ani nie wejdzie po schodach.jak się wyjedzie za granicę to automatycznie już jest jakiś punkt odniesienia.a bez układów z innymi nie da się nic zrobić.
-
mi nie pomoże czcza gadanina z psychologiem tylko konkretny start życiowy w kierunku usamodzielnienia.w szkole uczyłem się dwóch języków obcych,oprócz tego pozostałe polskie przedmioty,udało mi się ukończyć 2 klasy licealne w opresyjnym środowisku gdzie cały czas siedziałem z nosem w książkach uczac się a inni niedosyć że nie pomagali to deptali po mnie w dowolny sposób i nauczyciele uciekali odemnie kiedy prosiłem o przeprowadzenie egzaminów.i co mi przyszło z tych szkół?świadectwami mogę tylko sobie dupe podetrzeć.jestem przekreślony.owszem szkoły mogę sobie skończyć i tak nie przyjmą mnie do żadnej pracy bo każdy fagas powie:chorych nie potrzebujemy.normalnie wstyd tak żyć i patrzeć jak gówniarzeria wyjeżdża za granicę,szybko znajduje pracę,zaraz stać ich na wynajem pokoju,utrzymują sie w pracy wiele lat,stać ich na samochód,wycieczki,plazmę i różne pierdoły,kwitują:ja nie muszę grzebać po śmietnikach,nie muszę gnić w mieszkaniu,nie muszę siedzieć i płakać,zdychać,rodzą tam dzieci które mają wspaniały start życiowy i od kołyski znają już 2 języki.hm.gdyby moi rodzice nie byli takimi nieudacznikami,uczyli się języków i wyjechali za granicę zanim jeszcze się urodziłem to miał bym jakieś zabezpieczenie-mógłbym robić za tłumacza zamiast wegetować na gównianej rencie inwalidzkiej.niech to da niektórym do myślenia.
-
myślałem o pracy w UK-więcej zarobisz za ten sam wysiłek,wyćwiczysz umysł,było by by o czym gadać,czyste,schludne i osobliwe tereny.problem w tym że w dupie byłem gówno widziałem dlatego niemam szans na robotę ani na naukę bo oczym tu rozmawiać z innymi?o zastrzykach? o operacjach?o białym suficie?o kratach,kaftanach,pasach?o bólu?o chorobach?chwalić się ile wytrzymać można bez dzieńdobry bez dowidzenia?to że nauczyłem się mówić,czytać,pisać i liczyć w takich warunkach to dziwię się sam sobie bo każdy przeciętny którego matka tylko urodziła i wyrzuciła na śmietnik nie wiedział by nawet jak się nazywa,nie umiał by nawet usiąść na łóżku co dopiero mówić o chodzeniu,jedzeniu samemu,ubieraniu się itp. bo personel dba tylko o spokój na oddziale a rehabilitacja w takim miejscu to tylko mit wyssany z palca.prawo przecież zabrania zdeptania głowy dziecku którego nikt nie bo to morderstwo zato całkowicie pozwala żeby powoli samo się wykończyło w takich taśmowych umieralniach.
-
risset nie działa.dobrze działa tylko mianserynabo można się przespać.nie mam rodziny.jestem na rencie.moim marzeniem jest znalezienie pracy nawet najprostszej ale nigdzie mnie nie przyjmą bo kiedy ktoś mnie bliżej pozna rozmowa nagle się urywa.
-
risset i mianserynę.mianseryna jest najlepsza bo dobrze działa na depresję
-
wszystko zależy od kwalifikacji pacjenta i od jego sytuacji życiowej.tylko od tego czy kogoś ma kto go przygarnie.dlatego też nawet jeśli zaistnieją rzeczywiste zaostrzenia choroby,pacjent będzie stanowił zagrożenie dla siebie względnie innych lub popadnie w nałogi to w razie okresów remisji zawsze dostanie szanse i wróci do domu.co innego kiedy pacjent jest sierotą,nie znajdzie pracy a tym samym nie wynajmie pokoju,jest rozpaczliwie samotny(w tłumie) to państwo przecież nie będzie takiego utrzymywać.wszystko właśnie zależy od długości pobytu.wielu mieszka w zakładzie do końca życia bo niema rodziny,niema przyjaciół ani znajomych i nie może porozumieć sie z innymi.czy kiedykolwiek lekarz czy pielęgniarka polubił pacjenta takiego szpitala i miał zamiar go przygarnąć pod swoje skrzydła?nawet gdyby taki lekarz czy pielęgniarka się trafił to zostanie zwolniony dyscyplinarnie za zbytnie wczuwanie się w rolę.kury też są upychane po 8 sztuk w klatce o wymiarach 50cm2 i też są w tłumie jednak jedna drugą dziobie.
-
to było 22 lata temu.jeśli tak miło wsponimasz srebrzysko mimo że niemasz rodzinki to musisz być zdolna do pracy i mieć znajomych,przyjaciół bo musisz mieć kogoś kto poda ci szklankę wody kiedy coś ci się stanie.
-
nigdy w żadnym nie byłem?otóż byłem 4 razy,w tym raz siedziałem cały rok.służba zdrowia tak się przejmuje swoimi podopiecznymi jak ci hodowcy przejmują się swoim inwentarzem.pielęgniarki sobie piją wino,kawkę,jedzą ciasteczka a obok pacjenci głodują,leżą w kałuży własnych odchodów,wyją z bólu.ja nie mogłem mieć nawet butów ani własnych ubrań,nosiłem tylko piżamę w niebieskie pasy,większość czasu pobytu musiałem leżeć w łóżku,jak chciałem wstać z łóżka to zamykali mnie na klucz,na moich oczach inni pacjenci wykrzykiwali,śpiewali po nocach,zjadali gumki do ołówka,jednemu podczas zastrzyku igła się złamała i została w pośladku,biegał nago po korytarzu a z tego pośladka lała się krew,inny mdlał co chwilę.z tego co zauważyłem to im dłużej ktoś tam musi siedzieć tym gorzej personel go traktuje.właśnie najgorzej kończą ci którzy są rozpaczliwie samotni,nie mogą się zatrudnić i nie mają żadnych układów,są zapomniani.czyli ich życie wygląda tak jak życie tych kur hodowlanych czy prosiaków.to nie szpital tylko przemysł a jedyna różnica to że kury znoszą jajka,prosiaki dają mięso a pacjenci znoszą ból,zastrzyki tak bez końca,testuje się na nich różne leki.
-
to było na srebrzysku.
-
tam gdzie byłem pacjenci żyli w takich warunkach jak w tu pokazanej fermie żyją kury z chowu klatkowego,pacjenci nosili pieluchy żeby nie przeszkadzali personelowi wychodząc do kibla tak jak te kury zdychają we własnych gównach a personel do złudzenia przypominał tych co obcinają dzioby,nogi kurom i siłą wtłaczają je do ciasnych klatek i sondą wciskają im paszę z padlin.rodzinka niechce niedorobionego a państwo nie będzie utrzymywało obcego nieproduktywnego i niewydajnego więc mają głęboko w dupie i robią wszystko żeby był wielki zysk najmniejszym kosztem.tam złapałem takie choroby których na wolności nigdy bym nie złapał. oto kolejny obrazowy przykład podobieństwa tamtejszych warunków i jak wygląda życie w szpitalu dla wariatów więc nie słodzcie jak to wam było cudownie i jacy byli mili,uprzejmi,uczynni i jak wam pomogli.
-
inaczej zaśpiewacie kiedy zabraknie rodziny bo was poprostu nie chce nie macie żadnych przyjaciół,znajomych,krewnych,nie macie szans na pracę,związek.być może chwalicie pobyt w takim miejscu bo macie rodzinę która dała wam szansę po objawach remisji i wpuściła was do swojego domu.bez tych układów były by tylko 2 atrakcje:albo uszkodzić się z własnej ręki albo liczyć tylko na powierze,wodę i pomyje na które będziecie skazani na całą wieczność.a o wolności,swobodzie,wyborze,zarobku można zapomnieć.
-
linka jest ostatnią deską ratunku tylko dlatego że tam za darmo dostaną powietrze do oddychania?jakieś odpadki do jedzenia? i dach nad głową spod którego nigdy nie wyjdą?pieluchę żeby nie wychodzić do kibla?jak takie coś pomaga?może pomogło by to roślinie bo wystarczy tylko woda i sól a każdy jednak myśli i czuje