Skocz do zawartości
Nerwica.com

Fuji

Użytkownik
  • Postów

    636
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Fuji

  1. Boimy się czegoś czego nie znamy. Uczysz się tam wieku rzeczy. Umiejętności które się mogą przydać. Stajesz się świadomy i odporny na wiele rzeczy. Pamiętaj, że nie jesteś sam. Możesz być samotny ale sam nie jesteś. Żeby coś zdziałać to musisz działać w grupie. Grupą dowodzi ktoś kto widzi całą sytuację. Dopiero wtedy widać efekty. Czyli potwierdza się to co pisałem już kiedyś. Zwiększając dystans stajemy się bardziej zdolni do zabijania. Droniarzem mógłbyś być ale tego droniarza trzeba mieć na miejscu gdzie się coś dzieje. Czy byś dał radę patrzeć na to co się dzieje wokół?
  2. Fuji

    Dzisiaj czuje się...

    Przeszłość. Jakoś tam egzystuję. Trenuję przed MP, na rower pójdę, nad wodą posiedzę. Tak to leci czas na obserwacji życia obcych. Chodzą, uśmiechają się, rozmawiają.... żyją... Trzeba przywyknąć do tego. Jeszcze trochę to wspomną może z raz o kimś takim jak ja. Szybko zapomną i świat pójdzie do przodu bez niepotrzebnego trybiku. Czasami bywa błąd w systemie. Ja nim jestem.
  3. Fuji

    Dzisiaj czuje się...

    Zacząłem urlop i zasadniczo nastała cisza totalna. Siedzę i patrzę się w sufit. Aż się boję pomyśleć co dalej. Przecież co bym nie robił to nie ma to sensu. Człowiek zniknie i nawet nikt się nie dowie. Pewnie ktoś coś skomentuje i na tym się skończy. Potem wszyscy zapomną... o ile ktokolwiek pamięta teraz......
  4. Fuji

    Witam

    Sam nie wiem. Tak chyba pusto.... Nic nie ma sensu...
  5. Fuji

    Witam

    Witaj witaj.
  6. Fuji

    Dzisiaj czuje się...

    Sam nie wiem. Nie wiem dokąd iść.....
  7. Fuji

    Co teraz robisz?

    Nie ma ludzi normalnych. Są tylko nie zdiagnozowani.
  8. No jak nie płacą za nadgo to się nie zostaje. To się mija z celem. Oni wszyscy jęczą jak to ciężko mają chaty wystawione, auta za pół melona, dwa razy w roku wycieczka za granicę. I to ci w oczy powie, że nic się nie drobił w życiu! Mało tego! Jeszcze płaczą i mówią, że dokładają do interesu! To się kiedyś zapytałem, gdzie chodzi dorabiać po 15 żeby do interesu dokładać. No gdzieś musi pozyskiwać hajs żeby dokładać. No i wieczny kryzys.... to już standard. Ciężkie czasy.... Albo tekst, że on nam płaci ZUS! To już hit!
  9. XP był najlepszy. Miałem go obcykanego konkretnie. Wszystko na nim ogarniałem. Wiedziałem jak przyspieszyć maksymalnie. Potrafiłem go tak ustawić,że chodził jak żyleta. Winamp też był super. Jakoś ta cyfryzacji wtedy była fajniejsza? A może już człowiek nie ogarnia? Teraz te netflixy i inne a człowiek nie ma co obejrzeć. Zauważcie, że musimy ciągle z czegoś rezygnować. Czas w pracy kosztem kasy. Czas snu kosztem chwili dla siebie. Ciągle rezygnujemy z czegoś żeby mieć na coś czas. Dawniej to tak nie było. I niech nikt nie mówi, że to kwestia postrzegania. Było inaczej. Ludzie mieli więcej czasu. Teraz nie wiem co się dzieje.....
  10. Fuji

    Co teraz robisz?

    To widocznie nie jestem normalny.
  11. Fuji

    Co teraz robisz?

    Pracuję od rana do teraz. Czy to normalne, że nie potrafię odpocząć? Usiądę na moment i zaraz wyrzuty sumienia bo nic nie robię. No paranoja jakaś. Ale przynajmniej staram się coś zrobić.
  12. Bo nie wiem czy to sukces. Patrząc z boku ludzie widzą jakiś sukces. Ja go nie widzę. Zobaczymy po wszystkim.
  13. No nie. Wysyłają mnie bo wiedzą, że będzie dobrze. Nie mam co konkurować z medalistami bo nie trenuję od dziecka. Klub płaci za wszystkie moje starty a nie są to małe kwoty. Znaczy ja nie widzę tych pieniędzy bo to opłata za wystartowanie. Mistrzostwa Polski to już naprawdę impreza konkretna
  14. Zostałem wytypowany za miesiąc do wzięcia udziału w mistrzostwach Polski. No zobaczymy co się wydarzy. To żaden sukces ale spora presja i odpowiedzialność. No nic... Trzeba się przygotowywać.
  15. Ejjj. No racja.... faktycznie pomyliłka. Xd
  16. przecież nikt się na nikogo nie rzuca i nie rzuci. Czy na pogotowiu ktoś się rzuca na lekarza bo zastrzyk robi? Jak coś uchodzi za standardową procedurę to wszyscy to robią grzecznie. To nie stare czasy gdzie i tam nic takiego nie było. Wszyscy powierzchownie ten film traktują jako lekką komedyjkę a to poruszający dramat. On jest oparty na prawdziwej postaci człowieka z zaburzeniami który wylądował w tym wojsku. Podkoloryzowane jak to w U ŁE SA ale to kultowy film. Nawet cytat z pudełkiem czekoladek już się zadomowił w kulturze. Chyba wziął xd.
  17. Nie. Lol. Golenie to sprawa higieny przy zsw. Teraz nikt tego nie robi bo po 15 do domu się idzie. Golenie miało na celu (nie tylko to) złamać psychikę poborowego. Nie jedna dziewczyna by się popłakała gdyby ją na zero zgolić. Trzyj sobie w jednym miejscu gdzie masz włosy to zobaczysz. Ja mam wewnętrze strony łydek na nogach właśnie tak wytarte od spodni. Oczywiście. Przecież to człowiek jak każdy inny. Odkąd wszedłem w podobne środowisko to widzę jedną zależność. Uczysz się umiejętności ale głównie czego się uczysz to przełamujesz swoją psychikę. Walczysz z własnymi słabościami. Znam takich co na treningu są mistrzami. Dochodzi element stresowy i się rozsypują. U mnie np jest constans. Trening na luzie czy stres aż serce wali to efekt jest zadowalający. Nie rusza mnie to już. Chwilę miałem z tym kłopot ale poukładałem sobie wszystko w głowie i już jest stabilnie. Nie bazuj na filmach bo przekoloryzowują. Nikt nie czerpie z tego przyjemności. Wierz mi... znam ludzi co np na treningu im się ręce telepią jak przy padaczce alkoholowej a jak przyjdzie coś zrobić już to nie ten człowiek. Uruchamia mu się automat i leci. Wszyscy co gdzieś byli i " wyeliminowali cel" to mają jedną wspólną cechę. Nie musisz z nimi rozmawiać. Wystarczy, że popatrzysz w oczy i wiesz, że on to zrobił. Dodatkowo zachowania nerwowe... takie jakby ciągle był w zagrożeniu. To są drobne rzeczy nawet w sklepie jak są ale obcując z takimi ludźmi nauczyłem się to dostrzegać. Życie i praktyka. Za kobietą nie nadążysz więc czasami lepiej..... Lol. Oczywiście żartuję ale tak jest i tak się szkoli. Dużo jest takich rzeczy. Naprawdę psychologia gra większą rolę niż siła. Wszystkim się wydaje tylko, że jest inaczej.
  18. Tak Wszystko jest związane z psychologią kobiet. Szczególnie w skrajnych sytuacjach. Za dużo szczegółów nie ma co ujawniać ale jeśli ktoś jest nieprzewidywalny to się trzeba pozbyć elementu ryzyka. Nie. Człowiek zawsze miał opory przed zabiciem, tym bardziej tego samego gatunku. Juz dawno zauważono, że zwiększenie dystansu powoduje zmniejszenie traumy. Najpierw w czasach pierwotnych użycie kamienia wiązało się z chwyceniem go do ręki i dokonania czynu. To było bardzo trudne pomijając użycie w afekcie. W dalszym etapie rozwoju mieliśmy już długi kij co znacznie zmniejszyło doznania. Później miecz bądź szabla to ułatwiły ale dystans się nie zmniejszył. Dopiero strzała z łuku sprawiła, że już było o wiele lżej człowiekowi. No ale wiadome, że cały czas mamy kontakt wzrokowy. Także im dalej tym psychika lepiej to znosi. W tej chwili siedzi sobie operator w bunkrze czy samochodzie, steruje sobie bezzałogowym dronem i leci z tematem a po 15 wraca do domu i spędza czas z rodziną. Rozumiesz już? A piloci bombowców? Oni wiedzą co robią ale nie widzą tych ludzi. Robi zrzut i koniec Gdybyś miał wybrać to co byś wybrał? Odpowiedź na to pytanie oczywiście wszyscy dobrze znają. No właśnie tak! Na ćwiczeniach pierwszy raz właśnie tak dostałem. Ułamek sekundy i koniec. Gdyby to nie był trening to by było pozamiatane. Później już nie było tego efektu zawahania.
  19. Tak tak. Pomyliłka słowna. Tak by było ale bez kary myślę. Ja pracuję inaczej. MON to beton który nie myśli. My myślimy i analizujemy. Po wakacjach robię kolejną serię właśnie szkoły mundurowej. Nasza odprawa przygotowawcza pod takie działania trwa nawet trzy godziny. To czas na analizę sytuacji i każdy drobny ruch jest szczegółowo omawiany. Każdy ma wiedzieć co ma robić w najdrobniejszych szczegółach. Mamy sobie ufać bo ktoś ubezpiecza moje plecy a ja czyjeś. Muszę ufać drugiemu bo byśmy przepadli. Ostatnio właśnie jeden się wysypał i odszedł. Popełnił błąd i to coś co się wydarza ale nie uniósł psychicznie. Odszedł z grupy i nie wróci już. My sobie ufamy bezgranicznie bo nie ma miejsca na błąd w takich sytuacjach. Rygor wojskowy ma uzasadnienie bo jeśli nie ma dyscypliny to dochodzi do wypadków. Ja nigdy nie krzykiem i zmuszaniem działam a rozrywkowym podejściem. Mam rozładować stres i zmobilizować. Jeśli tacy Finowie czy Norwedzy mają styczność ze sprzętem to podejście jest inne. U nas nie ma obycia i kultury posiadania co jest błędem. Mało tego... bardzo się to demonizuje. Prawda jest taka, że nie ma się co bać tylko trzeba się edukować. Uciekliście od tematu trochę. Kobiety nadają się naprawdę bardzo dobrze do służby bo siła to nie wszystko. Na wiosnę miałem grupę gdzie były dwie dziewczyny takie drobne. Ważyły może z 5 kilo xd. Dałem im do ręki ciężki sprzęt. Na początku szok bo za ciężkie się im wydawało. Goście z tyłu zaczęli się śmiać. Poustawiałem je. Pokazałem jak trzymać i zrobiły swoje. No i co? Szydercom się głupio zrobiło jak spieprzyli a one były lepsze. Kozakom nie tłumaczę specjalnie żeby nabrali pokory.
  20. No nie. Teraz to idą tylko Ci co chcą. Jak chcą Cię zabić to nie będą czekać aż się wyśpisz czy masz gorszy dzień. Dobrze zrozumiałeś. Tak przebiega szkolenie. Tłumaczę wszystko jako cel i liczę trafienia. Tu nie ma żartów i czasu na sentymenty. Ja to przeczytałem dokładnie co napisałeś. Miło się uśmiecham bo ciężko mi wytłumaczyć coś komuś z innego punktu widzenia. Masz wydać rozkaz żeby wyeliminować zwyrodnialca który np morduje Ci sąsiadów czy rodzinę i to jest coś złego? No jest ale działasz w celu zakończenia eskalacji konfliktu bo innego wyjścia nie ma. Jak nie ty to oni to zrobią z Tobą. Ja też. Napisałem wolne wypracowanie o tej tematyce i się nie spodobało. Co miałem pisać? O pompowaniu rannego na trzy strony A5? Nie ma nic na rzeczy. Nie ukrywam. Jak przeczytałem.... to mnie wzdrygło. Rolnicy byli i są super. Uwielbiam ich. Kocham wioskę
  21. Obyś żartował tylko....... Pamięć robocza jest wbijana czasami siłą. Działa... jak się pomylisz to Cię nauczą tak, że już zapamiętasz a jak nie zapamiętasz to prokurator już po błędzie uczy w inny sposób. No to zasada z dawnych czasów i nie chcę rozwijać dlaczego. W szkoleniach eliminuje się czynnik ludzki. Dlatego się mówi.... eliminacja celu, likwidacja. Tu nie wolno użyć formy osobowej. Mózg to inaczej odbiera. Bo kraj coś daje obywatelom a nie tylko z nich doi. Bo ten kraj nie wspiera własnych obywateli. Wręcz przeciwnie. Tak właśnie. Pic na wodę. Zmarnowany czas. Satyra to nie brak szacunku. Szacunek to współpraca i symbioza gospodarcza państwa. Nie utrudnianie przynajmniej. Pomagać nie muszę. Byle tylko nie przeszkadzali. Było. Jak napisałem o rakietach dalekiego zasięgu ziemia powietrze to się pani psor nie podobało i zaczęła wytykać jakieś szczegóły gdzie pojęcia nie miała. Pisałem na podstawie poważnego pisma wojskowego a ta jeszcze śmiała poprawiać konstruktorów i fizyków. Dzisiaj to bym sobie ją tak pożyczył i zjechał z góry na dół za brak kompetencji. Podczas 2 wojny to takie przypadki miały miejsce ale miały raczej wartość mocno propagandową. Chociażby Ludmiła Pawliczenko bodajże. Jedynym kozakiem ze znanych to Simo Hayha. Ten to miał predyspozycje fizyczne jak terminator. O nim to bym mógł opowiadać i opowiadać jakie akcje robił. Ruscy to batalion Clay wysłali żeby go załatwić i się nie udało. Najlepsze jego hasło jak już się go w jakimś wywiadzie zapytali.... co odczuwał kiedy musiał strzelać do ruskich to odpowiedział.... Lekki odrzut Teraz to tak nie działa bo snajper nie działa sam. To sztab ludzi poza obszarem działania jak i operatorzy Tam wszystko jest dobrze obczajone zanim się ktokolwiek rozłoży ze sprzętem.
  22. Fuji

    Filmy i seriale

    Ja polecam Yellowstone
  23. Nie istnieje żadne przysposobienie obronne a kiedyś taki przedmiot był ale i tak niczego nie uczył. Chyba, że gdzieś za prlu. Dlatego jestem jednym malutkim trybikiem który pomaga zapoznać się z tematem i umożliwić dostęp do sprzętu i umiejętności. Racja, jak najbardziej ale tu trzeba budować świadomość i ją prawnie ludziom umożliwić. Czyli to co niżej pisze Dalia. Bo finladia kultywuje właśnie obronę kraju. Oni ciągle pamiętają co z nimi zrobiono i przez to, że się nie poddali to odzyskali wolność. Maja infrastrukturę i każdy wie co robić w przypadku ataku. Tam bardzo duży nacisk jest na obronność. My jej nie mamy bo u nas wszystko ma być tylko na papierze. Wierzcie mi.... My nie mamy szans sami cokolwiek zrobić. Możecie oglądać piękne defilady i opowieści ministrów obrony, podziwiać piękne plakaty zachęcające do wstąpienia ale to jest tylko pobielały grób. Tam nie ma właściwości obronnych nawet jakby napadło nas stado piesków preriowych. Żeby bronić kraju to trzeba mieć co bronić. Za kredyt do końca życia ktoś pójdzie walczyć? Może za bezrobocie i pracę za grosze? Za podatki które rosną jak grzyby po deszczu? My jako obywatele tego kraju powinniśmy widzieć, że państwo o nas dba. Choćby takie dostanie się do lekarza, dostęp do specjalistów bez łapówek. Płacimy podatki na coś co nie działa jak powinno. Dlaczego nie szanuję się polskiego dobra jakim jest taki rolnik! Dlaczego nie dostają tyle co niemiec dotacji? Lepiej sprowadzić z drugiego końca świata niż dać swojemu zarobić i żeby się u nas kręciło? I to nie tylko w tej branży. Ta jest jedynie najważniejsza bo produkcja żywności jest najcenniejszym elementem. Bez tego to sobie możemy naskoczyć. Zamiast się usamodzielniać to się uzależniamy od innych a traktują nas jak szmaty i sobie buty nami wycierają.
×