Ja lata temu po wzięciu jednej dawki pregabaliny (75mg) dostałem ataku paniki i duszności i na tym zakończyłem bo niestety tak nie dało się funkcjonować. Rok temu dałem jej drugą szansę i już takie objawy nie wystąpiły, zapewne nastawienie gra tutaj dużą rolę. Zawroty głowy i otępienie trzymało mnie pierwsze 3/4 roku, szczególnie niedługo po zażyciu tabletki, przypuszczam że u Ciebie też szybko nie puszczą. Aczkolwiek nie wiem jak to dobrze ująć, ale przy dobrym nastawieniu potrafiłem je przeżywać "na przyjemnie", jakby to była po prostu dobra faza. Myślę że te niby skutki uboczne są mocno skorelowane z pozytywnym działaniem tego leku, gdy z czasem przestałem je odczuwać to niestety minęło też odczuwalne działanie przeciwlękowe. Zaznaczam że to moje prywatne wnioski
Moje dawki to było początkowo 2x75mg, po osłabieniu działania podniesione na 2x150mg, na końcu 3x150mg dwie z rana