Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lucy32

Użytkownik
  • Postów

    3 909
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lucy32

  1. Ja to chyba z automatu,sama nie rozumie tego fenomenu. Zauważyłam taki dziwny fakt, że gdy wokół mnie są pozytywni i radośni ludzie ,to mi sie udziela ich humor.Maja na mnie dobry wpływ.Unikam narzekania i narzekajacych ludzi,bo do niczego to nie prowadzi.Ani mnie ,ani ich. Odwrotnoscc radosci
  2. Sama sobie wpycham,bo wiem ze bez nich byloby znacznie gorzej ze mna.Ja mam juz trzeci epizod .I leki bede brac do konca.Wiem ze maja skutki uboczne widoczne po czasie.Ale jako taki komfort zycia kazdy chce miec,za tę cene.Czy to ważne na co umrę?
  3. Wiem,bylamz takimi na klinice.Popalacze Marychy.Ja palilam tylko raz.Dawno temu.I zadnych dragow nie bralam i nie biore.Taka zaburzona biochemia mózgu z roznych przyczyn się bierze.Ja jestem przeciwniczką wszelkich dragow.Tylko durne leki muszę brać.
  4. Stresy i dlugotrwale przeciazenia psychiczne.Nie trzeba wielkiej traumy żeby zachorowac na łeb.
  5. Nikt nie musi wierzyć.Ja nawet jak mialam najgorsze lęki na Amitryptylinie,to przez łzy śmiałam się z mema ktory wysłał mi kolega z pracy.No coz tak mam durne poczucie humoru od urodzenia.Chyba sie z bananem urodzilam.A za te radosci odpowiednia kara mnie spotkala.Moja deprecha to nieustanny smutek egzystencjonalny ,brak motywacji i inne temu podobne
  6. W sumie nic,troche stresu wiecej w pracy było,bo najlepsza moja koleżanka byla na chorobowym zbyt dlugo.Ale najdziwniejsze , że ogarnelam wszystko,ona wrocila ..i niby bylo wszystko juz super.I dopiero wtedy się zaczelo pogorszenie.Dulo sie wypalila,czulam jak slabnie jej dzialanie
  7. No fakt,straszny los.Nie wiem czy wytrzymala bym z kilkoma wiezniarkami w jednej celi.Ani popłakać w samotnosci,ani bąka puścić bezszelestnie
  8. Jak bylam zdrowa to mnie życie cieszylo,jak sie pogorszylo wrocilam na forum aktywniej.Wiekszosc tak ma, że w remisji nie zaglądają na forum.Korzystają z dobrostanu.Od 2022 Dulo dobrze działała Po trzech latach nastąpiło pogorszenie. Racja co nie zmienia faktu ze depresje mial,a nikt by nie podejrzewal,bo zawsze byl zabawny i wesoły
  9. Powiem wam,ze samą mnie to dziwi...cos z tych"Talentow"reszttkami sił się nie poddaje.Zwlaszcza śmianie sie z rzeczy, które mnie śmieszą.Pozytywnosc odnajduję w chwilowych radostkach.Co nie zmienia faktu że mam depresje ,chwilowo leki działają na pół gwizdka.Czesto ludzie ktorzy na zewnątrz nie zdradzaja oznak depresji,wydaja się mało depresyjni.Depresja wysoko funkchonujaca.Jak Robin Williams.Nie kazdy w depresji chodzi ze spuszczoną głową i ciągle płacze.... płaczę w ukryciu
  10. Pisze tak teraz gdy jestem w depresji.Gdy jej nie mam ,to moje mysli nie sa takie smutne.Uwazam że życie jest zajebiste,ale bez nerwicy depresji i innych psychicznych udręk.Tak bylo kiedys i bylo super.
  11. Ja tez najbardziej nie cierpię ludzkich domysłów, wyobrażeń,plotek,interesowa ia sie czyims życiem i sianiem nieprawdziwych plotek
  12. Fajne to co piszesz.Ja mialam tez wiele talentow od życia i bylo faj ie.Niczego nie żałuję.A wierze w niesmiertelnosc świadomości.To energia ktora nie umiera.Oby nie miala w przyszłym życiu depresji ,to bedzie fajnie
  13. Jednak ta Olcia chyba nie do konca ci służy.Moze warto by wypróbować coś innego
  14. To ten przelyk warto zbadać,tym bardziej ze palisz papierosy.Chrypka,drapanie gardla ...
  15. Ale to ty jestes nasza forumowa Doktor MiiPowinnas dostac taki tytul.Jestes bardzo obeznana w Medycynie. Fajnie miec taka pania Doktor na forum.
  16. W sumie ,to chyba ci współczuję,bo mimo wszystko jesteś świadomy swojego problemu.Masz jakąś diagnozę? Bo wiesz.... jesteś moim zdaniem niebezpieczny dla spoleczenstwa,z takimi myślami
  17. Ja bylam zauroczona moim psychiatra,na szczęście mi przeszlo.Wydawal mi sie bardziej fajny, niż jest
  18. Widocznie masz się czego bać,skoro sie boisz śmierci
  19. No tak ,zapomnialam o tych wyjatkach wspomnieć,ktorzy chcieli takiej kary,bo zdawali sobie sprawę z tego że są porypani w głowie.
  20. Tez możliwe.Zastanawia mnie zawsze jedno,dlaczego np.seryjni mordercy boją sie kary śmierci? Przeciez sami ja zadawali.Czyli że ich życie jest wiecej warte w ich mniemaniu,niz tych ktorym je odbierali.Jestem za kara śmierci dla takich zwyroli.
  21. Racja.Boi się śmierci,ale innym by z chęcią ją zadał.Brak empati kompletny,ale może to choroba.
×