Skocz do zawartości
Nerwica.com

Naemo

Użytkownik
  • Postów

    4 494
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Naemo

  1. Ogólnie to mam identycznie :/ Napisz, czy gadałaś z nimi czy nie... Jeśli gadałaś, a ich to nie obchodzi to może uprzykrzyć im trochę życie? za każdym razem gdy będą za głośno pukać im do drzwi i prosić do drzwi. I potem jeszcze raz. I jeszcze raz. I znowu i znowu i znowu. W końcu będą mieli dosyć.
  2. Nie no, ona ma prawo do wymagania chociaż w miarę ciszy, ona płaci tyle samo co oni. Mnie by wkurzała sama ta świadomość... Nie wiem też jak autorka, ale ja mam tak, że w swoim 'zakątku" czuję się najlepiej, najbezpieczniej i lubię tam przebywać, odpocząć od ludzi.
  3. Naemo

    czego aktualnie słuchasz?

    Wspaniałe! [videoyoutube=DhccHnAKteI][/videoyoutube]
  4. Nastrasz ich Putinem. Nie no, żarcik, niesmaczny...
  5. Naemo

    Ostatnia litera

    Popisówa dowcipem? Narkotyk
  6. Naemo

    Ostatnia litera

    Antananarywa! A ostatnio (znaczy parę miesięcy temu) idę i na ziemi głupia dżdżownica, prawie ją zdeptałam, bo głupia wyglądała jak patyk. Poczekałam przy niej a,ż odejdzie na trawkę żeby nikt jej nie zdeptał.
  7. Kurcze, czuję się jakbym wchodziła w "górkę". Fajnie by było *-* Tylko teraz nie wiem co ze sobą zrobić.
  8. nakrzycz na nich, niech się boją
  9. Moim zdaniem życie jest dorastaniem do nieba, nauką miłości. Zadaniem każdego człowieka jest uczynienie świata lepszym, nikt tego nie zrobi za nas, każdy czeka aż nagle świat magicznie stanie się cudowynym miejscem. Albo czeka na apokalipsę (dobra opcja tak btw)."Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia." "Cierpienie jest częścią dorastania. Dzięki niemu się uczymy." - z tym raczej każdy się zgodzi, wystarczy spojrzeć na nas i na szczęśliwe masy. Nie chcę generalizować czy wchodzić w jakiś kult cierpienia czy czegoś takiego... No i bez sensu, bo niczego nie wiem więc bez sensu próbuję coś teraz wymyślać, szczególnie że każdy ma swój rozum I też chyba nie powiesz mi, że istnieje na świecie człowiek, który ani razu nie poczuł szczęścia? A życie jest cudowne. Wystarczy spojrzeć na matki, które potrafią godzinami wpatrywać się i leżeć ze swoimi nowonarodzonymi dziećmi. Które zostają oblewane miłością od tak, za sprawą nowego zycia - niewinnego życia. Nawet w obozach koncentracyjnych ludzie przyzwyczajali się i znajdowali drobne przyjemności w życiu codziennym. I zawsze mieli nadzieję. Nam wydaje się, że bycie w kraju islamskim to najgorsze co może być. Ale ludzie jakoś tam żyją. Nie znają innego świata. Każdy ma swój własny swiat i jakoś się w nim musi odnaleźć. Poddanie się "bo jest źle i tak już zawsze będzie" to wybranie łatwiejszej drogi, ucieczka... Nie bez powodu człowiek tak zażarcie poszukuje CZEGOŚ. Prawdy, poznania, zrozumienia...
  10. Tydzień temu się pocięłam... Raz miałam jeszcze taki moment, ale to był moment, w którym bałam się, że się rozdzielę: uderzyłam parę razy pięścią w ścianę żeby poczuć ból i kiedy leżałam trzymając się za nią i jednocześnie czułam do siebie nienawiść i jednocześnie pocałowałam się w dłoń i było mi siebie szkoda, czułam współczucie. Te dwa uczucia prez krótką chwilą raz się przenikały, były osobno, a raz trwały jednocześnie. To było parę miesięcy temu. Ja w sumie cały dzień tak sobie, ale cieszę się że nie dół. I z babcią rozmawiałam normalnie itd. Rozmawiałyśmy nawet trochę o borderline
  11. Wiecie, przeżyłam przed chwilą coś dziwnego i niesamowitego. Współczułam sobie, było mi mnie szkoda i miałam ochotę się sobą zająć i sobie pomóc, tak jakbym patrzyła na biedne stworzonko. "Ja" to nie byłam jakby ja, współczułam nie "sobie" tylko "jej". No niestety :/
  12. Koty/szczurki O której przeważnie wstajesz?
  13. Naemo

    Diagnoza.

    paulilamot ten wątek to kiepski pomysł na dotarcie do jak największej ilości ludzi Jeśli chodzi o zaburzenia osobowści (które u siebie podejrzewasz jak mniemam): zaburzenia-osobowo-ci-cz-iii-t57212-14.html Jak masz jakieś pytania, które wymagają fachowej odpowiedzi mozesz je zadać psychologowi forumowemu: zaburzenia-osobowo-ci-pytania-do-psychologa-t51435-224.html Najlepiej jakbyś przeszła się do jakiegoś specjalisty raz jeszcze :) I może leki to jednak dobry pomysł? Może by Cię jakoś podniosły żebyś mogła się sobą zająć np. poprzez psychoterapię? Bo jeśli uważasz, że masz jakiś problem i potrzebujesz pomocy i chciałabyś zmiany na pewno terapia byłaby wskazana. To nie znaczy, ze od razu jesteś świrem :)
  14. mark123 przecież siły wyższe stworzyły Cię nagim, to ludzie wymyślili żeby się ubierać.
  15. W taki razie podziwiam, skoro możesz stwierdzić, że kogoś znasz. Tak całkowicie. Ja siebie nie znam na przykład.
×