O, to ja raz tak miałam, że dosłownie ktoś "wydychnął" tzn. bardzo głośno "wpuścił" mi powietrze do ucha. Leżałam sobie zasypiając i aż wstałam pobudzona. Też się przestraszyłam. Myślę, zę to mógł byc ten "omam" :/
Trochę rowaliłam sobie niedawno nadgarstek uderzając ręką w ścianę, ale juz praktycznie mnie nie boli i znowu mam ochotę sobie coś zrobić, więc widocznie potrzebuję po prostu bólu :)