owsik. owsiku. (mam stresujacy dzien i chetnie ci napisze co mysle w zwiazku z tym! ; )
kutwa, weźże to wreszcie na klate. mam Ci ochotę napisać ,, idź byc brzydki gdzie indziej". Wyobrażam sobie ze najchetniej poszedlbys w sam srodek ogromnego tłumu i w koszulce z napisem ,,jetem brzydki, nikt mnie nie chce" i usiadł na środku z płaczem.
Jak chcesz byc skuteczny na, jak to mowisz, randkach, skoro pewnie masz mine mopsa proszacego o pełny dowod akceptacji twojej brzydoty i zapewne nie jestes przez obsesyjna koncentracje na sobie wstanie zaintreresowac sie dziewczyna z ktora rozmawiasz i wejsc z nia w normalny kontakt. a jakby jakas dziewczyna dala ci sygnal ze ma ochote cie poznal nie przyjal bys tego do wiadomosci albo w ogole spanikowal bo taka bruzda na twoim solidnie umocowanym przez ciebie micie/poglądzie/whateva zatrzasł by twoim swiatem tak ze byc przepadł. tak sobie to wyobrazam.
nie jestes szczegolnie urodziwy ale tez ( pamietam twoje zdjecie sprzed x lat ) nie jestes lynchowskim czlowiekiem sloniem wiec umasuj i rozlużnij swe pośladki i powstrzymaj ból dupy bo w tej chwili to wyglada tak ze po prostu nie dajesz rady osobowosciowo i zaslaniasz swoją nieporadnosc jakims wyglądem, chowasz sie przed rzeczywistoscia i tupiesz nogami bo los ni sie zesłał mordy brada pitta ( ktora pewnie i tak by nic ci nie dala bo kompleksy to czesto sprawa zakorzeniona w labiryncie psychicznych głębin )jestes tak bardzo pokrzywdzony przez los : /
sprawiedliwosci nie ma! roznosci nie ma! albo pbierzesz to co masz i kombinujesz jak cos dla siebie z tej dżungli upolowac albo jęczysz. rzuć monetą