Steviear
Użytkownik-
Postów
1 186 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Steviear
-
Hej. Co dokładniej masz na myśli pisząc, że coś jest nie tak? Miłego pobytu na forum.:)
-
Spać spać spać aby dni się nie kończyły..
-
Ale po co?
-
Chciałabym się dowiedzieć dlaczego mnie tak cholernie boli głowa i zlikwidować tę przyczynę bo to nie do wytrzymania jest.
-
Wkurza mnie to, że starsi ludzie zawsze oczekują szacunku podczas gdy sami go nie okazują.
-
Muzyka, która wprowadza w przyjemny nastrój + dobre picie i jestem szczęśliwsza :)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Steviear odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
( Dean )^2, Rozumiem. Ale jeśli naprawdę nie chcesz tańczyć, bo nie lubisz i ciągnie Cię do czegoś innego to wybierz może te sztuki walki? Po co się tak męczyć. Nie chcesz, szukaj innej opcji. A to jak facet umie tańczyć to fajnie. Hmm tutaj to niekoniecznie musi być prawda. Zgodzę się z Tobą, że to może być Twoim atutem, jednak nie warto się tak bardzo dostosowywać. Potem dziewczyna pomyśli, że naprawdę lubisz tańczyć, będzie Cię ciągać po parkietach.. Zakładając, że tam ją poznasz :) Oczywiście wyolbrzymiłam to niesamowicie. Okazji może być wiele, pewnie już to słyszałeś. A na studiach nie ma nikogo interesującego? -
U mnie nigdy nie było niechęci do pracy. Przyznam nawet, że lubię pracować, bo przynajmniej wiem, że mam doświadczenie i pewnego pracodawcę na przyszłość. Jednak wiadomo.. że trafiając na nisko prosperującą firmę, o rozwoju można zapomnieć. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest właśnie własna działalność gospodarcza, którą jak najbardziej popieram. Trzeba też zaznaczyć, że taki krok wymaga nie lada odwagi, dlatego zawsze podziwiam tych, którym się udaje oszacować, to czy firma się utrzyma. No i jesteś sam sobie szefem. Mnie osobiście, trochę odstrasza ryzyko upadku firmy i olbrzymich opłat, których można nie udźwignąć później.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Steviear odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
( Dean )^2, Może głupia rada, ale gdybym była na Twoim miejscu to zrobiłabym coś dla siebie. Coś miłego, coś co sprawi Ci choć odrobinę radości albo chociaż wyciągnie na chwilę z takiego stanu. Pewnie za bardzo się przejmujesz/przejmowałeś i zamartwiasz/zamartwiałeś. Nie mówię, że to takie łatwe, znaleźć coś będąc w takim stanie ale czy nie warto popróbować jeszcze? Leżąc tak bezczynnie dobry humor sam do Ciebie nie przyjdzie. Nie poddawaj się. Gdy już wstaniesz z tego łóżka, to może być o wiele lepiej. :) Oczywiście bez zaniedbywania obowiązków. Powrócić do równowagi po prostu. -
A mnie wkurwiał sposób bycia pewnej osoby . Niestety musiałam z nią pracować. Nie mogłam jej zbyt nieładnie potraktować bo od razu biegła do szefa. Poza tym miała słabą psychikę i płakała, gdy jej ktoś coś powiedział.. Pytania typu: Jak dzisiaj jesteś? No i domyśl się o co może chodzić. Albo powtarzanie- stwierdzenia u osoby bez stwierdzonej amnezji,np Damy rade,nie? Co minutę to samo. Fajne też było jak co chwilę mówiła: Dobrze robię?Ale dobrze, tak? No widzisz, jak mi dobrze idzie! Co jeszcze zrobić? Pokaż mi! Ale jak było to pierwsze?( w tym momencie patrzę z utęsknieniem końca tej szopy) Nie wyżywaj się tak na mnie! Co ja ci zrobiłam!Przecież idzie mi dobrze! Albo Jeszcze tylko minuta. Jeszcze tylko 59 sekund.. i tak w kółko aż do 0. Przecież też widzę zegar. A przy zerze nie ma końca bo zaczyna się od nowa. W grę wchodzą nowe hasełka: Ale jestem zmęczona. Jestem zmęczona. Chce do domu. Chce coś tam. Dzisiaj było męcząco. No jestem zmęczona, a Ty? Ty też jesteś zmęczona?
-
Spanie. Potrójna nierówność też znacznie mnie rozśmieszyła. No i kotek który był tak umaszczony jakby cały czas się uśmiechał
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Steviear odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Wkurza mnie to, że dostaję gorsze oceny tylko dlatego,że głupi nauczyciel mnie nie lubi bo nie przyszłam 3 razy na jego głupie zajęcia. To jest ocena z zadania, które było oddane w terminie a nie za frekwencję.. A jak chodziłam to mnie nie pamiętał Super,że zobaczył że w ogóle chodzę do tej klasy jak mnie nie było i wystawiał 1 Jeszcze dostałam opierdol że nie chodzę. Ja pierdole. -
Chciałabym się przełamać i ściągnąć z siebie tę blokadę. Mimo że bardzo pragnę stworzyć coś konkretnego, coś co przybliży mnie do marzeń.. Mimo to czuję w środku taki instynkt samozachowawczy, który podpowiada mi- Uspokój się i tak ci się nie uda więc lepiej nie próbuj. Ale to cholernie rozdziera, bo wręcz gotuję się w środku tak bardzo jestem zainspirowana ale czuję niemoc by to wyrazić. Normalnie jakbym nie miała rąk.. Sytuacja bez wyjścia. Ciągłe uczucie niespełnienia.
-
Niete, Miałam okazję zobaczyć post pewnego spamowicza ale już go nie ma :)
-
Tyle nienawiści.. Co dziś sprawiło radość? Dzisiaj muzyka zaledwie. Ale jak bardzo.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Steviear odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Gdy śpię w nocy normalnie- ból głowy. Gdy nie śpię normalnie - ból głowy. Fajnie. Po co w ogóle odpoczywać jak i tak rankiem czeka mnie to samo i dobija już na starcie. -
Wstawanie. Pierwszy raz od dłuższego czasu nie było katorgą .No i ogólnie poranek
-
Mnie się śniło że coś porusza moim łóżkiem. Było to tak intensywne, że żaden człowiek nie mógł tego dokonać. Po chwili chce mnie zgnieść, udusić? a ja znów nic nie mogę zrobić bo jestem sparaliżowana strachem. Super sen..Nie wiem czego się dopatrywać ale wystraszyłam się na tyle, że już nie spałam w tym pokoju. Wiem że to głupie bo sama wiem, że to nie mogła być prawda. Chyba wyobraźnia wkroczyła na nową ścieżkę. Gdzie nawet ból odczuwam przez sen
-
Niete, Trudno powiedzieć. Pewnie jedną z przyczyn jest samotność. Nie zastanawiałam się nad tym specjalnie. karski1, Witaj. Nie za bardzo chodziło mi o to, że nie mam nikogo. Mniejsza o to z resztą. Pomimo, że ludzie są, to wymaga czasem ode mnie dużego wysiłku to by chcieć chociażby porozmawiać na błahe tematy. A co dopiero zawiązywać jakieś przyjaźnie. Rozumiem, że nie wszyscy jesteśmy tacy sami i nie każdy musi być ekstrawertykiem. Jednak czasem warto się przełamać. Gorzej jednak, bo im dłużej żyję w stanie przypominającym praktycznie bezludną wyspę, to gdy pojawiają się ludzie na horyzoncie, to od razu pierwsza myślą jest chęć zbudowania muru. Może piszę zbyt chaotycznie ale mam nadzieję, że da się to zrozumieć.
-
Ciągle tylko samotność. Nie żebym jakoś szczególnie cierpiała, bo zdarzało się, że bardziej to przeżywałam. A teraz? Jakaś taka pustka
-
Trudno to nazwać radością, ale już się ekscytuję na myśl, że będę miała w najbliższym czasie nowego przyjaciela Choć wiele to on nie zrozumie.