-
Postów
778 -
Dołączył
Treść opublikowana przez tizziano
-
Nie odkładaj leku sam....kazde ssri i snri na poczatkuu pogarszaja samopoczuciepogarszają(z tego co czytam to wenla wyjątkowo mocno),a objawy moga byc rozne,ale u nie ktorych moze nie byc w ogole ubokow. Agusia mowimy o bolu glowy takim napieciowym? W jakich miejscach Cie boli? Piszac inne somatyzacje co masz na mysli? Np wewnętrzny niepokój?
-
Dokanczajac moja wypowiedz to ja powiedziałbym tak: -dam sobie reke uciąć ze ludzie ktorzy wyleczyli sie z tego paskudztwa raz na zawsze bez nawrotów dawno juz tu nie siedza.ja tez bym tu juz nie wrocil,pomyślcie jak Wy byscie zrobili...kazdy chce jak najszybciej zapomniec. -jesli ktos ma nawrot choroby to tu wraca a jak nie moze sie wpelni wyleczyć to tu siedzi,tak jak i ja. Jest mi przykro ze musimy tu siedziec i szukac pomocy.ale pomyślcie jaki odsetek stanowimy tych ktorzy chorują lub chorowali. Ktos tu napisal ze psychiatra powiedziala ze to nie jest uleczalne. Mi natomiast profesor psychiatrii i ordynator powiedzial ze wypada sie cieszyc ze to tylko depresja bo ti jak katar przy zapaleniu opon mózgowych w stosunku do schizofrenii... katar mozna wyleczyć..
-
No ale przeciez sa ludzie ktorzy wychodza z depresji i zaburzeń lękowych i zyja normalnie..cy nie przesadzacie z tym ze one nie leczą tylko tłumią?? Do tej pory to myslalem ze samo tłumienie to tylko benzo no i leki na schizofrenię,bo to pewne ze nie wyleczalna choroba.o depresji mowi sie ze przewlekłą ale czy to sie równa całkowicie nie wyleczalna? Śmiem wątpić... Tak samo z wenla czy u Was wszystkich wenla po jakims czasie przestaje dzialac? A paro??? Ja mam raczej lekka odmianę depry i nie wyobrazam sobie jej nigdy nie pokonac...
-
Fobik przyjacielu mój problem jest nietypowy od samego początku czyli jakieś 8 lat temu męczyły mnie takie napięcia w głowie, podobne do bólu napięciowego ale takie dziwne jakby wypychanie w okolicy zejścia szczęki z podniebieniem. Chodziłem po różnych lekarzach od dentysty, laryngologa po neurologa. Dopiero 2gi neurolog powiedział mi że to nie jest ból fizyczny tylko somatyzacja jakiś zaburzeń i kazał pójść do psychiatry. Do psychiatry poszedłem jakoś w 2013 roku (czyli 3 lata temu). Od tego czasu brałem sertaline-dojechałem do 200mg-pomogła na ból ale powodowała u mnie straszny niepokój, brałem ją z lamitrinem i chwilę z sulpirydem (14 dni). Potem przeszedłem na paroksetyne i jest lepiej nie ma niepokoju w ogóle. Ale wróciły te dziwne bóle, no i bardzo wzrósł mi apetyt a orgazm zrobił się słabszy. Gdyby ta paro wyeliminowała kompletnie ból to bym przy niej został..ale nie. Biorę jej 40mg i Lamitrin, od niedawna pramolan(ale ten ostatni nic nie daje). Nigdy nie miałem problemu z typowymi objawami depresji..nastrój siła itp.. Jednak mój psychiatra nadal twierdzi, że to depresja maskowana, a nie objawy lękowe... Chcę spróbować wenli, ale lekarzowi jakoś nie bardzo się do niej garnie... Czy uważasz ze dobrze zrobię zamieniając paro na wenlę? czy to będzie dobry ruch z uwagi na to ze mam bardziej nerwicowe objawy od depresyjnych..... a Ty piszesz ze bardziej na depresje???
-
Nie biorę wenli. SSRi biorę od listopada 2013, najpierw długo Sertalinę która tylko powodowała u mnie niepokój nie pomagając za bardzo. Od października 2015 Paroksetyne (20mg) a od lutego (40 mg) jest lepiej, ale cały czas walczę z tym napięciem, które bardzo mi przeszkadza i obniża nastrój kiedy występuje. Dlatego chce dopiero spróbować SNRi... dlatego pytam o działanie na napięcia/bóle..
-
Mi anafranil zwiększa objawy fobii społecznej, zawsze to robił, fobia społeczna x2, odstawiałem i było o niebo lepiej. Brałem różne dawki. Niemniej dobrze działał za to na natręctwa i nawet minimalnie na derealizację. Aha i nie mogłem po nim spać tak mnie speedował, mimo wszystko to bardzo mocny i dobry lek tylko zależy na co :) tizziano - paro mnie dużo bardziej kastruje niż wenla, ale po wenli szczególnie w większej dawce też było kiepsko jeśli chodzi o cumshot :> Porównując.. 10mg paro gorzej kastruje mnie jak 75mg wenli. Czyli w tym kontekście lepiej zmienić paro na wenlę. A co myślicie o tej somatyzacji?
-
A mam pytanie do wszystkich którzy obecnie wypowiadają się w tym temacie i brali Paro i Wenlę. Jakbyście je porównali? Ja biorę 40 mg paro i 150 mg Lamo, ale nie do końca mi to jeszcze pomaga..a minęło już na prawdę dużo czasu. i myślę nad zmianą na Wenlę. Mój problem to napięcia w głowie spowodowane na pewno depresją. Innych objawów nie mam-tylko somatyzacja. Niestety te napięcie ni cholery nie chce odejśc-2 dni dobrze, 3 źle i tak w kółko. Druga rzecz że Paro praktycznie pozbawia mnie wytrysku.. Co myślicie o zmianie na Wenlę? i jak porównać ją do Paro?
-
LAMOTRYGINA(Epitrigine, Lamilept, Lamitrin, Lamitrin S, Lamotrix, Symla)
tizziano odpowiedział(a) na turkawka temat w Stabilizatory nastroju
Wydaje mi się że Lamo to bardziej stabilizator nastroju, czyli bardziej na depresję..no chyba, że Twoje lęki powstają jako następstwo depresji to być może tak..