-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Nie MOŻE tylko jest tak samo jak w np. hamburgerach gotowych, w paczkach, MOM - mięsko oddzielane mechanicznie - czyli właśnie ścięgna, chrzęści, skórki, łebki itd .... to sam jest we wszytskich konserwach mięsnych, pasztetach z pudełek, pulpetach w słoikach itd, czasem warto czytać co się je;) jak można jeść....hmm bo ja wiem, mnie to specjalnie nie obrzydza, jadam ( tak jak dziewczyny wcześniej pisały) ozorki, serduszka, żołądki i inne podroby więc tamte paskudy jakoś wrażenia na mnie nie robią - jem od czasu do czasu, staram się jak mogę zastępować to czym innym bo wiem, że to niezdrowe - tyle :)
-
No i jak obie osoby wyjdą z takiego założenia t nikt nigdy nic nie powie? Bzdura A jeśli się już kogoś nie kocha ? To co powiedzieć? Nic nie mówić? Nie odchodzić? Męczyć siebie i tą drugą osobę? Z tym też nie mogę się zgodzić....życie nie jest czarno białe, jest pełno szarości....... każdy ma czasem wątpliwości...każdy...
-
on23, po 90 dniach d otrzymania ostrzeżenia jest ono automatycznie anulowane.
-
Nie będziesz mógł pisać nic na forum.
-
Sean1, no to witamy na ziemi....bo dokładnie z tego robione są parówki, jak masa odkostniona, szpik, chrząstki, skóry, ścięgna, 35-40% tłuszczu, dużo soli, fosforanów i śladowe ilości mięsa, Na 100 kg masy - tylko 7 kg mięsa. Tak to niestety wygląda. Możesz zacząć już biegać po budkach s hot dogami bo to tu opisujemy to nie jakieś fanaberie ...tylko prawda, a to twoim obowiązkiem jest wiedzieć co sobie do organizmu pakujesz
-
esprit Monika jest łaskawa, ja nie jestem - za te posty dostajesz ostrzeżenie a na drugi raz radzę się hamować i bo wysunąłeś tutaj także groźby karalne więc coś chyba nie halo.....
-
I nie wiedzieli co to mandarynka.....ale znali słowo SZKORBUT
-
Pinkii, A dzieci w związku z czym ta chodzą?
-
Tak więc temat pierdołach jest tu: pierdo-y-dnia-codziennego-moj-dzisiejszy-dzie-t28501.html Natomiast w temacie obecnym można ograniczyć się do opisywania swojego dnia pd kątem nerwicy lękowej - tyle.
-
Bez przesady....moi drodzy bez tych sztucznych substancji ( oczywiście nie mówię o wszystkich) nie dałoby się konserwować jedzenia w sposób pozwalający na przechowywanie go......
-
Przenoszę do odpowiedniego działu.
-
Ojej, nie ma co się obrażać i tupać nogami, bez sensu......... zamiast tego wystarczy zastanowić się, czy nie warto założyć twittera
-
Zgadzam się :)
-
dominika92, owszem racja, co nie zmienia faktu, że ....... esprit, -- Wt maja 24, 2011 1:40 pm -- Ja rozumiem, że ktoś ma duuużo wolnego czasu i jak mu się nudzi to sobie popisze cokolwiek ....ale czy to koniecznie dobre miejsce, masz coś konkretnego do powiedzenia - powiedz, ale do celów w tej chwili: służy blip, twitter, FB nawet......
-
magdalena87, kambod-a-t27061.html okupowany-tybet-t26909.html
-
No to fakt, lepsze to niż bezproduktywne siedzenie w domu....a akurat są wakacje - więc szkoły nie zawalisz. Powodzenia.
-
Ja do tych metod mogę dodać ziółka, dżemiki z dziwnych roślin i takie tam...... Owszem to wszytko może pomagać - ziółka i dźemiki wzmacniają organizm a wiec i wpływają stabilizująco na psychikę, ok, ale taki biorezonans, bioenergoterapia - dla mnie mogą mieć efekt placebo..... nastawiasz się, ze ci pomoże i pomaga ....ale nie na długo.....IMHO. Nerwicę i depresję trzeba przepracować......
-
celineczka3, a czy ja powiedziałam że to ma jakiś związek?
-
Heh, ja w takie cuda niewidy nie wierzę, jak ktoś ma zaburzenia emocjonalne - do do momentu aż nie uświadomi sobie przyczyn takiego stanu, nie przepracuje tego na terapii to nie odejdzie...ani żadne biorezonansy, ani żadna bioenergoterapia ani hipnoza...... Chyba, że jest pewien że jego choroba jest skutkiem tylko i wyłącznie złej biochemii mózgu, jakaś endogenna.....
-
Ritka7x, musisz odraz jechać do ośrodka? A próbowałaś w ogóle terapii grupowej? indywidualnej? Stacjonarnie?
-
Zrobione :)
-
KeFaS, no mogłam jeszcze dodać Rekwiem dla snu Ale na poważnie, jest to metoda stosowana dość rzadko, bo wielce inwazyjna, poza tym w chwili obecnej wykonywana w pełnej narkozie . Co do skutków ubocznych - mówi się o nich bardzo otwarcie ( dlatego też jest to metoda "ostatniego ratunku" ) według wiki: Najczęstszym powikłaniem są (przeważnie przemijające) zaburzenia pamięci występujące u chorych. Najpoważniejszym zaś zgon pacjenta. To powikłanie wg literatury zdarza się w 2 na 100 tys. zabiegów. Inne poważne powikłania: zawał mięśnia sercowego migotanie komór zatrzymanie serca zapaść sercowo-naczyniowa stan padaczkowy Szczerze, gdybym miała lekooporną depresję, która nie daje mi żyć i cały czas popycha do samobójstwa - bez rugnięcia okiem zdecydowałabym się na wstrząsy.....
-
Hmm ja bym powiedziała, że ciebie to nie powinno za bard szokować...wiesz, alternatywne sposoby leczenia..... Poza tym, jeśli elektrowstrząsy kojarzą ci się tylko i wyłącznie z "lotem nad kukułczym gniazdem" to radzę poczytać dokładnie o tym jak to w chwili obecnej wygląda i kiedy jest stosowane. Natomiast zupełnie nie rozumiem związku biczy wodnych z leczeniem nerwicy, depresji czy innych chorób czy zaburzeń psychicznych
-
KeFaS, co cię tak szokuje niby?
-
Natomiast czaję się na to:http://www.tempehservice.com/ ciekawe czy dobre? -- Pn maja 23, 2011 9:45 pm -- Rafalo, nie nie, w chwili obecnej mieszkam w innym mieście :)