-
Postów
11 625 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
suicidesilence, ależ ja o tym dobrze wiem, mało to pustaczków po świecie chodzi? Średnio tyle samo przypakowanych bezmózgich panów co to pojadą na party, wciągną kreskę, pukną jakąś lalunię i jadą dalej, w pożyczonym od taty porsche Było jest i będzie, ale nie piszmy, że większość kobiet leci na kasę, ani, że większość facetów to szowiniści j
-
Shadowmere, a jakże, po raz kolejny Co wiąże się ze zbanowaniem drugiego konta i przyznaniem nagrody w postaci drugiego ostrzeżenia dla oneva. Pewnie i tak doczekamy się jego kolejnego wcielenia.... [Dodane po edycji:] Może nie jest tak wyniszczający dla organizmu jak narkotyki czy alkohol, nie naraża na straty jak hazard - ale chyba jest o wiele gorszy do wyleczenia bo...."jest pod ręką". Nie trzeba za to płacić, nie trzeba nigdzie po to iść, non stop jest przy ludziu....... Swoją drogą nie bardzo wiem o co chodzi, czy żeby zmniejszyć ilość "sesji" czy żeby w ogóle ich nie było, jak dużo to za dużo? Czy w ogóle można to robić?
-
Buhahhaha noo i dlatego możemy pozazdrościć ci jakże długiego i udanego związku z kobietą tak? Ja wyjątkiem? Nie bardzo wiem skąd to wytrzasnąłeś ale ok, powtarzam, myśl sobie co chcesz i wierz w co chcesz, to twoje życie, możesz je przezyć użalając się nad sobą albo coś z tym zrobić. Powodzenia. ps. Radzę popracować nad ortografią Hmm, ja mogę napisać czego oczekiwałam od mężczyzny z którym się związałam i co od niego dostaję, ale po co? Pisałyśmy o tym miliony razy i jedyna odpowiedź jest taka, że my jesteśmy dziwne, inne, oryginalne, na wymarciu i w ogóle, większość kobiet chce kasy a nie tego co my i tyle
-
Shadowmere, o-kobietach-t22452.html zamykam
-
Na prośbę założyciela tematu, zrobiłam porządek chętnych do dyskusji o kobietach zapraszam tu: o-kobietach-t22452.html
-
Eh, życie jest skomplikowane.......znam masę dziewczyn (stąd też) które szukają faceta, normalnego, który nie poleci tylko na tyłek i cycki, który doceni, który nie stuknie a później zostawki. Znam też masę factóę którzy szukają dziewczyn, normalnych, takich które nie polecą na kasę, auto itd.... Tylko dlaczego się ci ludzie spotkać nie mogą.....
-
Stary Góral, buahahahahhaaaaa dobre, rozbawiłeś mnie, jak świetnie, że wiesz to lepiej od kobiet...pewnie dlatego jesteś sam.......
-
Stary Góral, ok, twoja sprawa, twoje przekonania. Jak mówię, dla mnie to jest usprawiedliwianie się.........Ty starasz mi udowodnić, że wiesz lepiej ode mnie czego potrzebuje kobieta do szczęścia, nie wydaje ci się to komiczne? Przy tym wszystkim, jak wnioskuję nie masz pary - więc może zastanów się, może to w co tak wierzysz to kompletne bzdury?
-
Stary Góral, no tak, to ani grypa, ani złamanie nogi nie mówiąc już, ze ludzie na raka chorują........a poza tym, to i tak w końcu każdy umiera więc, wszytskie kobiety powinny być same według tej teorii bo po co jej facet co umrze............ Musi się czuć bezpiecznie, owszem, ale wy chyba nie macie pojęcia czym dla kobiety jest bezpieczeństwo........
-
Stary Góral, uuu to współczuję ci, że znasz tylko takie kobiety. Z podejściem jakie prezentujesz, nawet żebyś miał górę pieniędzy to poleciałby na to tylko pustak Wy nie możecie znaleźć sobie dziewczyn bo sobie ubzduraliście taką teorię, usprawiedliwiacie swoją niemrawość tym, że nie macie kasy ot co. To jest wręcz śmieszne.....bo gdyby było tak jak piszesz Góral - to by 90% nas na świecie nie było....bo w PRLu kupić nową sukienkę to był cud
-
Zachmurami, nie ma takiej opcji, żeby leki nie pomogły. Może nie trafi się na ten konkretny lek za pierwszym czy drugim razem ale w końcu coś pomoże. Od tego są substancje chemiczne. Poza tym piszesz, że najpierw trzeba spróbować innych możliwych środków żeby się wyleczyć - jeśłi masz czas i możesz sobie na to pozwolić ok. Jełśi masz małe dziecko w domu, pracę na pełny etat czy szkołę - to kilkumiesięczna terapia (żeby tylko dało się wyjśc z domu) nie wchodzi w grę, wtedy podleczasz się lekami i dopiero zacznasz pracę nad sobą. Tak samo jak ma się takie lęki, że nie wyłazi się z domu w ogóle, czy nie wstaje z łóżka, nie je, jak cię cały dzień telepie ze strachu lub masz derealizację to wątpię czy terapia pomoże, a jeśłi już to za kilka miesięcy. Nie zawsze da się samą terapią........sama to przeszłam i uważam, że bardzo ciężko (o ile w ogóle to możliwe) wyjść z depresji samą terapią.
-
onev, tak tak, już to wiemy, skończ starą śpiewkę i przestań robić bajzel w innych tematach.
-
Wasze sposoby na nagromadzone zle emocje
linka odpowiedział(a) na sebastian86 temat w Nerwica lękowa
Sport, idę na basen i pływam do utraty sił, albo ćwiczę brzuszki - coś co wypompowuje mnie z energii, ewentualnie uciekam do książek fantasy, odpływam w wyobraźnię..... -
Bez obrazy, ale nam się dużo rzeczy wydaje, że mamy albo nie mamy. Xanax nie leczy - on tylko zamula, chwilowo, jest dobry na ataki lękowe ........... I uważasz, że to nie są klasyczne objawy stanów depresyjnych? Antydepresant oprócz tego, ze działa antydepresyjnie działa też przeciwlękowo - nie ma innych leków na tego typu schorzenia. Wszyscy tu, czy mamy nerwicę, czy zaburzenia obsesyjno kompulsywne (jeśli używamy leków w ogóle) to zaczynaliśmy od antydepresantów. zdesper, mi bardziej niż antybiotyki czy psychotropy zdewastowała organizm nerwica, więc leki były dla niego ukojeniem.
-
Zawsze możesz nie brać leku, nie iść na terapię i dalej tkwić w nerwicy l/lub depresji. Twoja sprawa...... Dokładnie tłumaczyliśmy ci wczoraj na czacie....najpierw to idź do psychiatry i psychologa po konkretną diagnozę.......... Co do używania samego xanaxu - to świetna droga do nie wyleczenia się+ uzależnienia od benzodiazepin. To jest lek, ma leczyć, pomagać a nie cię zabijać........że też ludzie nie boją się brać np antybiotyków jak lekarz przepisuje, czy pić alkoholu ......
-
Sorrow, za każdym razem jak wstaję do pracy do radia o 5.40 to klnę, jestem nieprzytomna i źle się czuję....ale jak siadam przy mikrofonie, czytam wiadomości to adrenalina się podnosi i jest coraz lepiej...codziennie jest coś innego, nie ma takiej rutyny, ze szkołą jest gorzej, dlatego cieszy mnie fakt, żem już na piątym roku Problem w tym, że jak nie widzę celu w robieniu czegoś to ciężko mi się zebrać, zmorą są dla mnie czynności domowe. Musi mnie coś napaść to wtedy cały pokój, dom robię na błysk......ale tak żeby tylko np poodkurzać to nigdy mi się nie chce, pozmywać - no i w domu z tego powodu po dziś dzień mam awantury....tak samo było w szkole średniej. Wiedziałam co mnie interesuje - a resztę olewałam, same sztuki z matematyki, fizyki - po grzyba mi to..... , nieobecności też było sporo. No i miałam rację ( jak do tej pory) nie potrzebne mi to było w ogóle....... Tak samo miałam gdy pracowałam w wakacje na produkcji, przy taśmie.....trzeba było wstać o 3.40 żeby dojechać na 6 do pracy Gdyby nie to, że całkiem nieźle tam zarabiałam to w życiu bym nie jechała...masakra to była, ale nie miałam wyboru. Albo ta praca albo zero wakacji.....wyjazdów....
-
Jakbym spała 3-4h to bym chodziła nieprzytomna i wykończyłabym się psychicznie. Dla mojego organizmu to ważne - sen co najmniej 7-8 godzin, najlepiej 9. Generalnie, jak się ma depresję czy stany depresyjne - to każdy wysiłek jaki podejmują inni jest dla chorego niewytłumaczalny, bo po co to? Głodny sytego nie zrozumie.....
-
Daro, Daro, ani nie zwariujesz ani nie umrzesz Zamiast się spinać zacznij jakiś sport uprawiać może....albo dietę sobie opracuj jaką....to tylko cholesterol ...
-
Zachmurami, a nie zastanawialiście się nad adopcją?
-
Sorrow, Mam zajebistą pracę, która sprawia, ze się realizuje. Sprawia mi radość to co robię Studia też mam w tym samym kierunku i na te przedmioty które lubię stawiam się zawsze Dlaczego ? Bo lubię to robić, sprawia mi to przyjemność poprostu - tak jak jedzenie ulubionego żarcia, opalanie się, całowanie itd
-
agusiaww, masz rację, sama wiadomość o tym, pozwala mamie przygotować się do życia z chorobą i chorym maluchem, może też poradzić sie np psychologa - jak ma poukładać teraz życie, bo możliwa depresja poporodowa + szok, że bobas jest chory......faktycznie może nie być zbyt miło....
-
Są choroby weneryczne którymi można się zarazić pomimo założonej prezerwatywy.....
-
Hmm a ja mam tak, że walczę o miłość i nie daję za wygraną, za każdym razem gdy mi się coś nie podoba - tego samego oczekuję od partnera........... Jeśli obraża cię zwrot "czytasz wyraźnie" to przykro mi, nie to miałam na celu ......bo dla mnie różni się to od zwrotu "co za idiotka"
-
pete_27, Nie obrażaj ludzi których nie znasz...... Czytasz wyraźnie, kochała go, myślała że wszystko się ułoży i z czasem przestanie jej to przeszkadzać.....w związku nie jest tak łatwo jak mogłoby się wydawać....
-
Chyba żadnej kobiecie nie podobałoby się, że je facet kiedyś chodził na dziwki......ale czy to się czymś różni od dajmy na to jedno - nocnych znajomości? Każdy ma inny system moralności i próg wrażliwości....sama nie wiem, jakbym na to zareagowała..... No ale w opisywanym przez ciebie przypadku Magdaa, szkoda tylko dzieciaka.....bo takie rzeczy omawia się przed ślubem, może dziewczyna myślała że pogodzi się z tym.....a nie udało się. Dlatego uważam, ze nie wszystkie epizody z życia powinno się wyjawiać, nawet partnerowi czy partnerce dla dobra obojga [Dodane po edycji:] Natascha, jakby ci facet powiedział, ze zgwałcił jakąś pannę zaczym cię poznał - to raczej też patrzyłabyś na niego inaczej.......to chyba należy rozstrzygać pod takim kątem. Dziewczynie nie chodziło o sam seks, bo święty nikt nie jest i pewnie ona też miała kogoś przed nim ale o fakt płacenia za to itd. Tak mi się wydaje......